civ.org.pl forums [http://forums.civ.org.pl]
Civ4 - Games in Progress / Gry w toku [http://forums.civ.org.pl/viewboard.php?BoardID=52]
Re: ::: Dzieje Imperium Azuli ::: [http://forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=7047]
[http://forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=7047#170000]

asioasioasio 
Sept 29, 2008 at 21:25
Re: ::: Dzieje Imperium Azuli :::

Dojście do władzy

Śmierć Vortavora I Odkrywcy przyniosła smutek i rozgoryczenie w mieście. Narodziła się niepewność co do kontynuowania wypraw podróżniczych, które sprowadziły na wioskę dostetek i bogactwo. Mieszkańcy pełni niepokoju odnośnie przyszłości Azulii zgromadzili się przed pałacem. Nawet zazwyczaj pełne życia baraki opustoszały, gdy ciekawi podjętej decyzji wojownicy udali się na plac pałacowy. Po parogodzinnej ceremonii przedstawiciel Plemiennej Rady Starszych ogłosił, że zgodnie z wolą starożytnego dębu rosnącego w Azulesie, następcą Vortavora I Odkrywcy będzie Lucius z domu Aelianus.


Wykonana z brązu podobizna Luciusa I

Pierwsze Lata panowania

Podczas mianowania Wodzem plemienia, Lucius przysiągł wierność Plemiennej Radzie Starszych. Już pierwsze lata jednak pokazały, że Lucius I ma zapędy dyktatorskie.



Rok po mianowaniu Luciusa władcą plemienia, badacz światów bliskich i odłegłych Machiavelli skończył pisać swoje życiowe dzieło pod tytułem "Najbardziej Zaawansowane Cywilizacje". Brak Luciusa na liście przyczynił się do ogłoszenia, że Azula podąża drogą hańby i zniszczenia. Ludzie coraz bardziej obawiali się co stanie się gdy Azulowie zaczną na większą skalę wydzierać ziemi bogactwa. Starsi próbowali wykorzystać sytuację i narzucić wolę zmiany kierunku badań na Mistycyzm, który to zapewniłby kult i ochronę skałom a nie ich destrukcję. Starszy Palmatoke z korzeni i gałęzi Świętego Dębu odczytał, że nie podążanie drogą odkrywania tajemnic drzew, strumyków i skał grozi nadejściem śmierci dla mieszkańców. Śmierć faktycznie nadeszła - Starszy Palmatoke został znaleziony niedługo później z poderżniętym gardłem w pobliżu strumyka, którego moc pragnął zgłębić. Z jednej strony strach przed śmiercią, z drugiej hojne podarki dla Rady spowodowały, że Rada o zmianie polityki mówiła coraz ciszej, powoli odsuwając się w kąt.

Odkrycia
Lucius I kontynuował badania podróżnicze poprzedników, jednak nie upatrywał w tym przyszłości Azuli. Jakby na potwierdzenie jego słów, żadna z ekspedycji nie znalazła ani jednej wioski, którą można by złupić, lub w której można by nauczyć się jakiejś wartościowej umiejętności. Eksploracja prowadzona była w kierunku zachodnim.

Już w 102 r. p. p a. natknięto się na dwie nowe cywilizacje - Babilończyków i śmiesznie wyglądających małych żółtych ludzików, którzy nazywali siebie Chińczykami.



Wkrótcę mapę znanego świata powiększono o Pustynię Etiopską na północy a na zachodzie o Błękitną Rzekę i Błękitne Jezioro - nazwane tak ze względu na nadające niebieskawą barwę rośliny rosnące na brzegach rzeki. Wkrótce ekspedycja przemierzyła kontynent i dotarła nad zatokę, której brzegi okazały się być terenem zamieszkanym przez Chińczyków.

Wkrótce nad Azula zapanowało nowe niebezpieczeństwo. Pierwsze odczuły to ekspedycje ginące gdzieś na olbrzymich przestrzeniach dżungli czy mrożnych pustkowi na północy. Jeden z wojowników przeżył nowe zagrożenie, awansując na Leśnika II co pozwoliło mu się przemieszczać błyskawicznie pomiędzy pniami drzew. Opowiedział o wojownikach używających zamiast pałki strzał siejących śmierć z oddali. W ten sposób zginęły dwie ekspedycje oraz dwóch wojowników, w tym w końcu wspomniany leśnik.

W związku z wielkim niebezpieczeństwem jakie groziło badaczom Lucius zawiesił dalsze badania lądui.

Polityka wewnętrzna

Lucius zastał stolicę słabo bronioną. W mieście przebywał tylko jeden wojownik! Do tego rozpoczęta budowa osadników spędzała sen z powiek Luciusowi, w związku z bezpieczeństwem planowanej wyprawy. Rozkazał wojownikowi udać się na południe i osłaniać robotnika budującyego drogę, który miała połączyć Stolicę z osadą, która powstanie w dolnym biegu rzeki. Zarówno wojownik, robotnik, osadnik i niechroniona stolica szczęśliwie przetrwali ten okres. Mieszkańcy, aby zapewnić sobie przychylność olbrzymich zwierząt z białymi kłami nazwali nową osadę Elefantiną.


Okres po wybudowaniu osadnika przeznaczono na budowę dwóch wojowników a następnie następnego osadnika. Jeden z wojowników zginął w momencie, w którym przedzierał się w dół rzeki aby pilnować terenu pod następne miasto. Śmierć dzielnego woja z rąk niepokonanych jeszcze wtedy Łuczników spowodowała znowu zagrożenie dla następnej grupy kolonizatorów. W miastach przesunięto oddziały, odsłaniając znowu stolicę na wrogą inwazję. Osadnik dotarł w dół rzeki i u jej ujściai do Wielkiej Wody założył miasto portowe. Lucius nadał mu nazwę Portland, a zatokę nad którą się mieściła ochrzczcił Zat. Portlandzką.

Zarówno założenie drugiego miasta, jak i rozpoczęcie nauki budowy murów, podporządkował osiągnięciu celu godnego wielkiego przywódcy i wielkiej dynastii. Budowie Piramid. Tak olbrzymia budowla mogła by dać początek władzy dziedzicznej i powstaniu dynastii Aelianusów.

Jednocześnie rozbudowywał armię zmartwiony jednak faktem, że nie udało mu się zamienić skór wojowników na wykonane z brązu pancerze włóczników.





Ostatnie lata Władca Lucius bardzo chorował, wiedział już, że jego ciało nie zostanie złożone w środku kamiennego giganta. Pragnął aby jego syn Arenius I dokończył rozpoczęty projekt, ale na to nie chciała wyrazić zgody odzyskująca wpływy, wraz z postępem choroby, Rada Starszych. Rada zgodnie z przepowiednią Świętego Dębu, wybrała na następnego przywódcę Mirmiła, mając nadzieje, że ten rozwikła tajemnice kryjące się w naturze.
Lucius I zrzekł się władzy, a dwa miesiące później zmarł zostawiając swojemu następcy testament.

TESTAMENT

Nad Azulą wisi śmierć i zagłada. Nadchodzą ludzie z łukami. Nadchodzą ludzie z włóczniami. Tylko założenie miasta na bogatej w zasoby miedzianej prerii zapewni nam bezpieczeństwo. Chciałbym abyś kontynuował, wbrew plemiennej Radzie technikę budowania struktur z kamienia, zapewnił dostawy kamienia portlandzkiego i rozpoczął budowę struktury, która na wieki zapisze naszą cywilizację w kartach i ześle pomyślność nieba ziemi, skał, drzew i strumyków.

[Edited by asioasioasio on Sept 29, 2008 at 21:48]




tForum version b0.94.1.2 (© 2003 tForumDevTeam)

The comments published here represent only the personal opinions of the respective users. civ.org.pl and it's staff is not held responsible for the contents of the posts.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal civ.org.pl ani jego redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


hosted by artserwis.pl - praca, konkursy, portfolia dla twórców.