civ.org.pl forums [http://forums.civ.org.pl]
Space 4X - Space Empires V [http://forums.civ.org.pl/viewboard.php?BoardID=84]
Re: Space Empires według Adiego [wersja praktyczna] [http://forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=8145]
[http://forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=8145#200450]

Adi Cherryson 
Jun 29, 2010 at 01:40
Re: Space Empires według Adiego [wersja praktyczna]

W pewnej książce historycznej na temat II wojny, przeczytałem w jaki sposób sowieccy sztabowcy ustalali ilość piechoty, niezbędnej do zdobycia umocnionego odcinka. Wyglądało to tak: najpierw przez zwiad lub tylko przez lornetkę starano się ustalić ilość stanowisk MG-42: http://pl.wikipedia.org/wiki/Karabin_maszynowy_MG_42

Do wyniku dodawano kilka MG- 42 na wszelki wypadek.

Znając ilość niemieckich karabinów i ich szybkostrzelność oraz odległość do linii wroga, ustalano wzór: liczba MG-42 pomnożona przez ich szybkostrzelność pomnożona przez czas biegu żołnierza do celu. Mniej więcej wychodziła liczba zabitych. Do tego wyniku dodawano dla pewności kilka tysięcy żołnierzy i rozpoczynano natarcie. Dzielny żołnierz sowiecki nie musiał mieć karabinu, brał go w ręce po zabitym przed nim koledze. W końcu jakaś fala docierała do niemieckich stanowisk i zabijała obrońców, tym co mieli aktualnie w rękach, może widelcem albo menażką, a nawet przez duszenie kupą na jednego. W praktyce straty były niższe, niż wyliczano, bo ciągły intensywny ogień z MG-42 rozgrzewał lufę i trzeba było ją wymienić, co zajmowało czas pominięty we wzorze na oczekiwane straty.

Dlatego był taki symboliczny pancerz Jastrzębi. Straty nie były istotne. Jastrzębie miały lecieć do celu i te, które nie zostały zniszczone - strzelać maksymalnie długo.

Taka strategia może wydawać się nieludzka, niemoralna z naszego punktu widzenia. Znamy efekty II wojny światowej. Ale jeśli pomyślimy, że SEV oferuje nam podobne problemy do rozwiązania, skąd mamy czerpać inne metody ich rozwiązania? Nie znam się na rozmachu dostępnego bogactwa książek SF. Jeśli ktoś chciałby nas zaatakować za 400 lat - to problem czysto hipotetyczny. Ja go muszę rozwiązać już teraz. Zmagania w SEV przypominają mi trochę grę Endera - nie wiem o co naprawdę chodzi, ale staram się znaleźć najlepsze rozwiązania.

Co do Emergency Propulsion. Zawsze go używałem w obydwu trybach. Z moich doświadczeń wynika, że także rodzaj silnika ma wpływ na ilość dodatkowych pól ruchu. Im lepszy silnik, tym więcej dodatkowych pól. Przy silnikach jonowych można chyba uzyskać tylko pięć pól. Tutaj są już silniki kwantowe i wtedy wszystko zadziała, tak jak napisałem. Przed użyciem Emergency Propulsion mój statek porusza się o co najmniej 7 heksów, czyli tyle ile pól generuje Emergency Propulsion. Dopiero potem klawisz U. Ale to tylko moja opinia. Tak mi się to sprawdzało w naszych PBEM-ach. Nie mam innego dowodu, niż tylko efekt...

[Edited by Adi Cherryson on Jun 29, 2010 at 01:46]




tForum version b0.94.1.2 (© 2003 tForumDevTeam)

The comments published here represent only the personal opinions of the respective users. civ.org.pl and it's staff is not held responsible for the contents of the posts.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal civ.org.pl ani jego redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


hosted by artserwis.pl - praca, konkursy, portfolia dla twórców.