civ.org.pl forums [http://forums.civ.org.pl]
Liga: sezon I, grupa IVb [http://forums.civ.org.pl/viewboard.php?BoardID=139]
Re: cezar august 007 vs gurpegi [http://forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=10138]
[http://forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=10138#246696]

gurpegi 
May 15, 2011 at 14:13
Re: cezar august 007 vs gurpegi

Hola, hola. Będę polemizował.

Quote:
Przeciwnik był na rozległym kontynencie i nie miał problemy z zakładaniem miast (miał miejsce) (...)
6 pól od mojej stolic postawił miasto

cezar august mógł założyć miasto w tym miejscu jako pierwszy, taka sama droga.
Quote:
Wogóle Gupegi wybrał Francję

Sprawdziłem regulamin, gra Francją nie jest wykluczona. Rozumiem, że ta nacja uchodzi za jedną z mocniejszych, ale ja grałem nimi pierwszy raz. Poza tym cezar august dysponuje nieporównywalnie większym doświadczeniem - niewielki handicap to nic złego.
Quote:
załorzyłem miasto (...) (odkroł je dopiero w połowie gry)

Nic nie musiałem odkrywać,wiedziałem, że tam jest, to było oczywiste.
Quote:
Gdy atakowałem jego miasto i nie zostało mu prawie wogóle woja znalazł el dorado i musieliśmy wziąć pokój

Primo, atakował Orlean. Secundo, stał na czele Armii Czerwonej [ironia]. Tertio, sam zaproponował pokój. Nie musiał, zasady to zasady, na pewno bym jego części nie przejadł.
Quote:
szykowałem się do ataku na jego inne miasto do którego potrzebny był desant. Ale mój kolega znowu miał farta

Zdaje się, że chodzi o moment, gdy cezar august płynął pod moją stolicę, a ja chytrze wpisałem kod na Zamek Himeji. Uff na szczęście chwilę przed naszą grą znalazłem go na necie.
Quote:
,,Nasza Ziemia" (kolega pomyślał że idę w ekologię)

Mam nadzieję, że cezar august, tak jak ja wtedy, również żartuje.

Odnośnie sytuacji z pierwszego obrazka. Oponent atakował bodajże 3 ciężkozbrojnymi na jednego mojego (za chwilę doszedł kolejny) i konnicę. Mógł najpierw wykończyć obronę, a zwłaszcza tego ciężkiego, który dostał awans (ledwo zipał), a nie od razu na miasto polecieć.

Co do ataku na miasto. Dla mnie moment przełomowy miał miejsce, gdy próbowałem zdobyć Muang Saluang. Niestety boleśnie doświadczyłem, że Civ 5 to gra losowo-strategiczna. Atakowałem to miasto dwoma muszkieterami i działem. Gra mi pokazała, że Muang padnie, więc nie odpuściłem. Po ataku miasto zostało z jednym HP... cezar august zdążył w kolejnej turze ściągnąć posiłki (ciężkozbrojny, sztuk 1) i załatwił muszkieterów. Gdyby nie ta losowość miałbym jego miasto, a muszkieterzy już czekali na awanse. Kolega nie byłby w stanie go odbić (na tym etapie gry), gdyby ruszył wojsko z przedpola Orleanu, poszedłbym za nim na stolicę.

I na koniec taka ciekawostka. Nie wiem jakim wojskiem dysponuje w tej chwili cezar august (wg. demografii dwa razy większym), ale nie ma pomysłu na walkę przeciw samotnemu Orleanowi (uzbrojonemu jedynie w artylerię i generała):


Dzisiaj kończymy, poddam się, gdy padnie Orlean. W ciągu kilku tur spodziewam się ujrzeć grzyba. Ale to potem, teraz idę oglądać jak kolarze w Giro wjeżdżają pod Etnę - 4 dni temu była mała erupcja .

[Edited by gurpegi on May 15, 2011 at 14:18]



tForum version b0.94.1.2 (© 2003 tForumDevTeam)

The comments published here represent only the personal opinions of the respective users. civ.org.pl and it's staff is not held responsible for the contents of the posts.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal civ.org.pl ani jego redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


hosted by artserwis.pl - praca, konkursy, portfolia dla twórców.