civ.org.pl forums [http://forums.civ.org.pl]
Space 4X - Ogólne [http://forums.civ.org.pl/viewboard.php?BoardID=79]
Re: Aurora, następca Stars! [http://forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=19196]
[http://forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=19196#334149]

PAwleus 
Jan 21, 2017 at 00:38
Re: Aurora, następca Stars!

3 listopada Druga Brygada Konstrukcyjna dokonała znaczącego odkrycia: jedna z opuszczonych instalacji obcych na Edenie okazała się już drugą tam znalezioną placówką naukową, z której udało się wyizolować brakujące dane niezbędne do opracowania procedury treningu potrzebnego do formowania bojowych batalionów inżynierskich. Nad tym problemem od wielu miesięcy pracowały na Ziemi 4 laboratoria kierowane przez Reese Campbell (40%, a w dziale logistycznym/wojsk naziemnych 4x więcej), ale gdyby nie pozyskane informacje prawdopodobnie długo jeszcze nie doszłoby do przełomu, tym bardziej że priorytet badań miał ulec znacznemu obniżeniu, gdy obecność planety macierzystej w systemie Proximy Centauri, wraz z planami przeprowadzenia jej inwazji, stała się fikcją. Znalezione laboratorium, po zrekrutowaniu wśród kolonistów niezbędnej obsady, dołączyło do już kierowanego przez Kitagawę Masayori (10%, specjalność logistyka/wojska naziemne) w badaniach nad zwiększeniem siły bojowej oddziałów naziemnych i Eden stał się w ten sposób najbardziej naukowo nastawioną pozaziemską kolonią. Już na początku stycznia 2048 roku, kiedy spodziewane jest zakończenie badań tam prowadzonych, profil ich zostanie gruntownie zmieniony za sprawą wcześniej odzyskanej niezwykłej instalacji wspomagającej badania nad bronią rakietową i kinetyczną (80% przyrost - nie da się chyba niestety przerwać badań w jednej kolonii, z przeniesieniem ich postępu do innej i dlatego trzeba było je przeprowadzić do końca).

Tymczasem na Ziemi coraz częściej dawało się zauważyć symptomy braku wystarczających ilości siły roboczej, aby przemysł transnewtonowy mógł działać ze 100% wydajnością. Działo się tak na skutek nadmiernego odpływu kolonistów poza bezpośrednią kontrolą władz Federacji. Dlatego podjęto od dawna rozważaną decyzję wspomagania ekspansji kolonialnej kosztem pierwszej kolonii pozasłonecznej - Horizon. Kolonia ta posiadała najliczniejszą, niemal 6-milionową populację, znaczny nadmiar siły roboczej i, z uwagi na minimalną dostępność transnewtonowców do wydobycia na miejscu, mgliste perspektywy rozwoju przemysłowego. Nastroje w kolonii zaczęły spadać, ale system podwójnego układu gwiazd Luyten 726-8 A i B, w którym znajdowała się na orbicie drugiego z jego elementów, będący już wcześniej skrzyżowaniem większości wewnętrznych szlaków handlowych Federacji, zaroił się od frachtowców jeszcze bardziej niż dotychczas:



13 listopada statek odzyskujący zakończył rozbieranie wraku kolejnego okrętu klasy Audacious z systemu NN 3049, tym razem pozyskując, prócz transnewtonowców, następujące komponenty: 4 magnetycznie izolowane reaktory fuzyjne, 2 silniki fuzji magnetycznej 100EP i system kierowania ogniem S2 128-4000. Liczba reaktorów potwierdza podejrzenia, iż broń energetyczna jest głównym uzbrojeniem tego okrętu, a system kierowania ogniem uściśla część jej parametrów bojowych: 50% prawdopodobieństwo trafienia z odległości 128 tys km w obiekt nie szybszy niż 4000 km/s. Liczba poznanych faktów bez możliwości dokładnego zbadania sprawnego okrętu jest w tym wypadku imponująca:



25 listopada sonda klasy Magellan dotarła bez przeszkód na niską orbitę wokół Gliese 79 II i wystrzeliła boję sensoryczną, która ujawniła obraz identyczny jak poprzednia - brak śladów kolonii na planecie i baza orbitalna Proximan z obstawą:



Już następnego dnia pojawiły się nowe dane, ale i nowe pytania związane z Proximanami. O 1:21 załoga zwiadu geologicznego badającego wielce obiecujące planety systemu binarnego czerwonych karłów Wolf 922 i znajdująca się na niskiej orbicie wokół najwspanialszej z nich, wstępnie desygnowanej jako Wolf 922-A II, nagle zauważyła w odległości niespełna 10 mln km pojawienie się 2 niemal identycznych sygnatur termalnych o wartości 900 i charakterystyce wskazującej na nieznaną klasę okrętów Proximan, przemieszczających się z prędkością 5768 km/s. Zdążono tylko nadać im wstępną nazwę - Archon Kort - gdy zarejestrowano także sygnał sensora aktywnego o właściwościach S126/R20 (siła 126, rozdzielczość 20), zdolnym do namierzenia obiektów o tonażu od 1000 ton wzwyż w odległości do 25.2 mln km. Zależności czasowe zdawały się wyraźnie pokazywać, że wrogie okręty wiedziały dokładnie, kiedy zostały zauważone i w tym momencie włączyły sensor aktywny, zmieniając kurs z przechwytującego na ucieczkowy.





Uświadomienie sobie tego ostatniego musiało zmrozić serce dowódcy: była to prawdopodobna oznaka oddania salwy rakietowej - niezmiernie dziwne było jednak to, że wrogie okręty czekały z oddaniem salwy, aż ich sygnatury termalne zostaną zauważone. Do punktu skokowego było niemal 1.2 mld km, co przy pełnej prędkości zajęłoby ponad 5 dni - przepaść czasowa w porównaniu do długości trwania starć w przestrzeni kosmicznej - ale to właśnie ta możliwość dawała największą szansę ocalenia, choć była ona nadal znikoma. I to ona została wybrana: porzucając badanie anomalii - z jednej strony niemal wszystkie parametry planety wskazywały na to, że ludzie mogliby na niej żyć bez wspierającej ich infrastruktury, a z drugiej strony czujniki miały problem ze zlokalizowaniem większych ilości wody (albo bug, na co dodatkowo wskazywałaby sprzeczność z obrazkiem planety, albo wpływ braku wody nie jest jeszcze zaimplementowany) - statek zwiadowczy klasy Discovery Mk2, który opuścił stocznię zaledwie 3.5 miesiąca temu, gdy tylko niedoświadczona załoga zdołała zacząć wykonywanie nowej serii rozkazów, ruszył pełnym ciągiem do punktu skokowego, po którego drugiej stronie oczekiwał przydzielony mu przenosiciel klasy Spruance Mk2 i wysłał wezwanie o ratunek do badającego obrzeża systemu okrętu zwiadu grawitacyjnego, w razie gdyby ucieczka nie powiodła się. Ten ostatni niezwłocznie wystrzelił Bushmastera - kuriera klasy Hermes - w kierunku wnętrza systemu z zadaniem zebrania kapsuł ratunkowych, o ile sytuacja będzie tego wymagać. Oddalające się sygnatury termalne już po 30 s zniknęły z ekranów sensorów pasywnych, ale sensor aktywny nadal ujawniał położenie okrętów wroga:



Po 4 minutach sensory pasywne wychwyciły w odległości 36 tys km zbliżające się kursem na przechwycenie z prędkością 37600 km/s (oczywiście prędkości podawane są względem gwiazdy ) słabe sygnatury termalne o wartości 8, których charakterystyka świadczyła o tym, że pochodzą z silników 5 rakiet Warrior Knight, potwierdzając najgorsze przewidywania:



W następnych 5 s przekroczyły one granicę 10 tys km i odezwał się CIWS niszcząc 2 rakiety - 3 rakiety wyzwoliły nuklearne eksplozje w okolicy silnika statku, ale mimo drobnych uszkodzeń pozostał on sprawny dzięki pancerzowi:





Teraz wszystko zależało od tego jak szybko Archon Kort będzie w stanie wystrzeliwać kolejne salwy i czy uda się dotrzeć do granicy zasięgu jego sensora aktywnego. Następną, identyczną z poprzednią, zauważono w odległości 81 tys km po niespełna 6 minutach, a gdy dotarła, sytuacja uległa powtórzeniu, gdyż CIWS osiągnął identyczną skuteczność i znowu atak skupił się w okolicy silnika, który go przetrzymał, ale z pancerza nie zostało już niemal nic:





Następna salwa była też taka sama i wykryto ją w odległości 62 tys km, gdy okręty wroga były już oddalone niemal o 18 mln km, ale tym razem CIWS zdołał zniszczyć tylko 1 rakietę. Mimo to los dalej sprzyjał obrońcom i znowu eksplozje wywołane przez 4 głowice rakietowe nastąpiły w okolicy silnika, nie niszcząc go:



Nadzieja na ocalenie statku wzrosła jeszcze bardziej, pomimo tego, że po niespełna 8 i pół minuty dotarła kolejna salwa 5 rakiet Warrior Knight, tym razem oszukując systemy obronne i niszcząc CIWS oraz znacząco uszkadzając kwatery załogi, z zabiciem 4 jej członków - z pancerza zostało już tylko wspomnienie, ale silnik nadal wytrzymał ostrzał i spodziewano się, że jeśli obecna tendencja utrzyma się przez następne 6 minut, to uda się wyjść z zasięgu sensorów aktywnych wroga zanim dolecą następne rakiety:



Ekipy naprawcze zabrały się za zniszczenia w kwaterach załogi, gdyż CIWS był poza ich możliwościami. Gdy minęło 10 minut od ostatniej salwy, a okręty wroga nadal oddalały się, sytuacja wyglądała na opanowaną - statek zwiadu geologicznego znajdował się już prawie 1.5 mln km poza zasięgiem sensorów aktywnych Proximan:



Mimo to, po następnych 10 sekundach, dostrzeżono sygnatury termalne kolejnych rakiet Warrior Knight w odległości zaledwie 40 tys km, szokująco nieomylnie zmierzających do celu i tak jak upadła nadzieja, tak też wyczerpały się pokłady szczęścia:





(czegoś tu nie rozumiem: Discovery leciał przez ponad 3 minuty poza zasięgiem sensorów aktywnych Proximan, czyli rakiety przez tyle czasu nie były sterowane z okrętów, a co za tym idzie, musiały mieć sensory pasywne o zasięgu ponad 7 mln km, aby utrzymać namiar przez ten czas swojego lotu - wydawało mi się, że mam już te same technologie sensoryczne, ale sensor o podobnym zasięgu w mojej rakiecie musiałby mieć wielkość 13 MS, więc w jaki sposób tak potężne sensory mieszczą się na rakietach o wielkości 4 MS? Niestety budowy zdobytych rakiet nie da się podejrzeć w Aurorze, więc chyba nie będę potrafił wyjaśnić tej tajemnicy)

Nadzieja nie upadła jednak całkowicie dla 25 rozbitków dryfujących w kapsułach ratunkowych, gdyż wysłany już w ich kierunku Hermes mógł dotrzeć do nich w niespełna 2 dni.

A tymczasem, statek odzyskujący na orbicie Proximy II rozłożył bazę Sword i uzyskał nowe informacje o jej budowie - zaskoczenie wzbudziły dane o obecności sensora aktywnego:



Gdy do celu zostało Bushmasterowi już tylko 12 godzin sygnały z kapsuł zniknęły, więc dostał on rozkaz obejrzenia wraku z bliska, dla zbadania sytuacji na miejscu:



Zagadkowe zachowanie okrętów Proximan, tajemnica zniszczenia statku zwiadu geologicznego i losu rozbitków, w połączeniu z anomalią systemu Wolf 922, spowodowały wyznaczenie go jako priorytetu dla następnej misji bojowej.

cdn




tForum version b0.94.1.2 (© 2003 tForumDevTeam)

The comments published here represent only the personal opinions of the respective users. civ.org.pl and it's staff is not held responsible for the contents of the posts.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal civ.org.pl ani jego redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


hosted by artserwis.pl - praca, konkursy, portfolia dla twórców.