civ.org.pl forums [http://forums.civ.org.pl]
Space 4X - Ogólne [http://forums.civ.org.pl/viewboard.php?BoardID=79]
Re: Star Dynasties [http://forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=23294]
[http://forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=23294#336766]

PAwleus 
Mar 18, 2021 at 16:43
Re: Star Dynasties

Jednak nie wytrzymałem i znalazłem czas dla Star Dynasties - przynajmniej na początku, bo jeszcze nie zagłębiłem się bardzo w grę, jest świetnie. Oczywiście mogłoby być znacznie lepiej i może będzie jak wyjdzie z Early Access, ale nawet z tym co jest, jak na razie wygląda mi to na bardzo dobrą grę - już nie mogę się doczekać na mod w świecie Diuny

Gra ma bardzo istotną różnicę w porównaniu z serią CK: jest turowa. Zupełnie inaczej jest też rozwiązana walka, bo jest na znacznie wyższym poziomie abstrakcji, gdyż nie poruszamy flotami, ani nie ustalamy ich szczegółowego składu, a tylko wzywamy do walki wasali z flotami w zasięgu operacyjnym (nasza jeśli jest w zasięgu, też musi być wezwana wydając punkty akcji. A właśnie, każde nasze działanie kosztuje punkty akcji, których mamy ograniczoną ilość na turę, a niektóre działania - także pieniądze. Wiele z działań ma też konsekwencje dla naszej reputacji, szczęścia, a nawet zdrowia.

Opiszę np. co stało się w pierwszej grze, będącej kontynuacją samouczka: mój syn (jak w serii CK gra się głowami rodu) właśnie osiągnął pełnoletniość i zostaliśmy zaproszeni na ucztę u władcy sąsiedniego państwa (jakoś dziwnie z matką, ale bez żony, bo niby akurat była w niełasce, tyle że już pozwoliłem jej wrócić na dwór - w niełasce, bo niedawno wyszło na jaw, że zdradziła mnie z bratem, a pozwoliłem jej wrócić, bo właśnie brata ożeniłem poza dworem i jeszcze dzięki temu zyskałem dodatkowego wasala z niezłym systemem, czyli dwa wróble trafione jednym kamieniem ). Uczta rozpoczęła się zawodami (wyścigi jakimiś bojowymi latającymi maszynami) i na swojego czempiona wybrałem syna, żeby się pokazał, a był niezły w tej kategorii umiejętności, choć sporo gorszy ode mnie. Okazało się jednak, że już pierwszy przeciwnik miał od niego większe umiejętności, więc zachęciłem go do agresywnego lotu (jest to zagrożone urazami, ale zarówno on jak i ja mieliśmy cechę Brave), no i nieszczęście: nie dość, że wypadek, to jeszcze zakończony jego śmiercią. Z poczucia szczęścia po załatwieniu z powodzeniem sprawy niewierności żony (a jeszcze wszyscy byli zadowoleni z rozwiązania), popadłem w poczucie wielkiego nieszczęścia - dalsza część uczty nie poszła lepiej, bo upiłem się, zyskując cechę pijaka i zbłaźniłem odrzuconymi publicznie pijackimi zalotami do mojego archona (archon to najwyższy stopień wasalnej piramidy w SD). W dodatku jeszcze moja matka pochorowała się z obżarstwa, wzbudzając wesołość oskarżeniami o zatrute jadło. Za to zaraz po powrocie żona urodziła mi potomka, więc nastrój znacznie się poprawił. Poszedł on jeszcze w górę, gdy samemu wyprawiłem ucztę, wydając za mąż wdowę po synu i zapraszając wszystkich spodziewających się zaproszenia i jeszcze każdego krewnego, a czyniąc gościem honorowym tego, na którego uczcie byłem ostatnio, żeby utrzeć nosa mojemu archonowi w rewanżu za upokorzenie. I znowu były zawody, na których, pogrążony jeszcze w rozpaczy, wyzywałem los latając agresywnie przeciw kolejnym przeciwnikom, wygrywając, aż doszedłem do finału, gdzie dopiero przegrałem, ale po walce wzbudzającej podziw - los, a może tylko większe niż u syna umiejętności, spowodowały, że ponownie nabrałem większej chęci życia, a inni spojrzeli na mnie z większą przychylnością. Uczta poszła znakomicie, mimo że znowu po pijaku przystawiałem się, tym razem do panny młodej, a nawet moja archon wyszła z niej zadowolona ze mnie. Zupełnie się nie spodziewała, że następnym krokiem mojej słodkiej zemsty będzie zmiana archona - został nim ten właśnie gość honorowy, na którego uczcie zginął mój śmiały syn. Cele tego posunięcia były znacznie bardziej dalekosiężne, gdyż mój nowy archon miał znacznie słabszą pozycję (do tej pory archonem nie był), więc wobec uprzedniego wzrostu mojej potęgi, lepiej rysowała się perspektywa rebelii i stania się samodzielnym władcą, gdyby wystąpiła jakaś okazja.

I tak mógłbym dalej opisywać dzieje, ale dość już na tym, bo chyba już widać, że nawet w obecnym stanie SD tworzy interesujące i bardzo fabularne rozgrywki, więc już teraz spełnia pokładane nadzieje. Nie wiem jak będzie ze Stellar Monarch 2, ale w porównaniu do jedynki, to jest tutaj znacznie, znacznie lepiej, tak bardzo, że nawet trudno porównywać (no i komp mi nie wyje grając ).

Edit: Dodałem do opisu trochę elementów opowieści, o których wcześniej zapomniałem.

[Edited by PAwleus on Mar 18, 2021 at 20:56]




tForum version b0.94.1.2 (© 2003 tForumDevTeam)

The comments published here represent only the personal opinions of the respective users. civ.org.pl and it's staff is not held responsible for the contents of the posts.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal civ.org.pl ani jego redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


hosted by artserwis.pl - praca, konkursy, portfolia dla twórców.