civ.org.pl forums [http://forums.civ.org.pl]
Space 4X - Ogólne [http://forums.civ.org.pl/viewboard.php?BoardID=79]
Re: Star Dynasties [http://forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=23294]
[http://forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=23294#336768]

PAwleus 
Mar 20, 2021 at 13:13
Re: Star Dynasties

Nie dziwię się, ale może jeszcze powinienem był wspomnieć że ta żona miała cechę Rule-Breaker, więc można się było tego spodziewać

Moralność w grze jest dość podobna do tej z naszych czasów, a w niektórych elementach przynajmniej z naszej historii. Oczywiście gra, aby wydawała się realistyczna, tak jak w serii CK, pozwala na wykroczenia przeciw niej, włącznie z zabijaniem, także dzieci (jeśli znajdziemy kogoś chętnego do wypełnienia naszych rozkazów), ale konsekwencje takiego zachowania mogą być srogie. Można starać się czynić to potajemnie, ale wówczas tworzą się tajemnice o różnym stopniu trudności wykrycia przez innych, które można się starać lepiej ukryć, tyle że trzeba znaleźć kogoś zaufanego, aby wykonał rozkaz, bo on oczywiście od razu sekret poznaje i może go wyjawić, albo szantażować wyjawieniem.

Ba, gra pozwala też na fałszywe oskarżenia innych o czyny, których nie popełnili, np. w mojej następnej grze jeden z moich granicznych wasali, wtedy księżna na 2 systemach, został posądzony o śmiertelne eksperymenty na poddanych - mimo tego, że ja nie podjąłem żadnych kroków do ukarania jej (nie chciałem zaburzać obrony granicy, bo akurat na niej miałem wojnę, choć już dogasającą), to zaraz zbuntowała się z powodzeniem baronowa, będąca jej wasalem, bo nikt nie chciał pomóc prawowitemu zwierzchnikowi, więc księżna, aby ocalić swoje władztwo chociaż w jednym systemie i wobec mojej bierności (byłem jej archonem i jej nie pomogłem w kłopotach), musiała przełknąć dumę i stać się na powrót baronem u jednego z moich potężniejszych książąt, spod którego władzy, kiedyś się wydostała (wydostała w dość skomplikowany sposób więc pominę jak). Została wasalem mojego wasala, z czego nawet byłem zadowolony, bo kwestia ukarania jej nie była już moją (poszkodowani mogą obarczyć zwierzchników szkodzącego, odpowiedzialnością za ukaranie go i niewywiązanie się z tego sprawia ubytki w reputacji). Nie był to jednak koniec tego ciągu wydarzeń i mojego zaangażowania, bo niedługo wyszło na jaw, że te oskarżenia były najprawdopodobniej fałszywe (mimo tego była już księżna nie odzyskała wcześniejszej reputacji, bo podejrzenia pozostały, więc nadal była powszechnie nielubiana) i sprokurował je jeden z sąsiadujących archonów. Była księżna zwróciła się do swojego opiekuna o ukaranie archona, a ten, nie będąc zdolnym do tego, przerzucił odpowiedzialność na mnie. Jak można ukarać silniejszego przeciwnika (na skutek zamieszania na granicy i walk wewnętrznych moje siły na granicy nie były wystarczające do prowadzenia kolejnej wojny i nie tylko nie wygrałbym jej, ale było duże prawdopodobieństwo utraty systemów)? Zorganizowałem ucztę honorującą jego wasalnego księcia na 3 systemach, graniczącego ze mną (wcześniej był archonem, ale przegrał wojnę ze mną, tracąc książęcych wasali i uciekając w zależność, a jednak wojna była na tyle usprawiedliwiona, że stosunki między nami nigdy nie zepsuły się do końca), która okazała się bardzo udana i posłużyła do zaprzyjaźnienia się z nim, co, w połączeniu ze spadkiem reputacji fałszywie oskarżającego archona także wśród jego wasali, wystarczyło do namówienia księcia na dobrowolną zmianę archona - to była właśnie ta kara dla niego, zadowalająca poszkodowanego, a także innych, bo moja reputacja przez to namówienie nie ucierpiała (bez bycia postrzeganym jako karzący za występek, ucierpiałaby, bo to naruszenie stosunków wasalnych sankcjonowanych prawem).

Wracając do żon, w tej następnej grze, w której niemal od początku jestem archonem, przez 22 tury żona pozostaje wierna... albo tak dobrze się z tym kryje W każdym razie, na skutek trwałej utraty mojego zdrowia po jednej z chorób, wytrwale mnie pielęgnuje, a dzieci mamy już tyle, że zaczynają szeptać, iż to nieprzyzwoite nadwyrężanie zasobów domeny - SD dzieje się w czasach cywilizacji powoli podnoszącej się z głębokiego upadku, gdy zjadane są okruszki pozostawione po niemal zapomnianej już świetności, zasoby są tak ograniczone, że trzeba racjonować rozmnażanie się i dozwolone jest jedno dziecko, a na każde następne trzeba mieć licencję od władcy, gdy akceptowalna przez poddanych wielkość dworu, a więc i suma wszystkich dzieci na dworze, jest ściśle ograniczona (podoba mi się, że takie ograniczenia są w SD miękkie), gdy kolonizacja nowych systemów jest daleko poza możliwościami, a środków ledwo starcza na konserwację reliktów przeszłości, gdy wojna to niemal rytualne starcia skąpych flot, a utrata atutów jest bardzo bolesna i trudna do odzyskania, gdy nadmierna intensywność walk może grozić niemal trwałą utratą dla ludzkości całych systemów planetarnych.

Słabą, jak na razie, stroną SD jest to, że mimo dużej izolacji obszarów nie ma żadnych różnic w kulturze pomiędzy nimi - mam nadzieję, że z czasem takie różnice się pojawią, bo ich brak jest rażący i trudny do wytłumaczenia fabularnie. Nawet ta izolacja jest niewytłumaczalna, bo wystarczy jedno państwo przy mojej granicy i już niemal nic nie wiem co się dzieje po jego drugiej stronie, a także nie mogę prowadzić żadnej dyplomacji z państwami tam znajdującymi się, mimo że moi dyplomaci mogą w miarę swobodnie podróżować po całym tym granicznym państwie, więc nie wiem jaki mieliby mieć problem z nawiązaniem kontaktu z drugą stroną, skoro oni też mogą.

Trochę dziwnie jest też rozwiązane pokrewieństwo, bo po 22 turach, czyli 11 latach, jestem już w jakimś stopniu spokrewniony z niemal wszystkimi moimi wasalami i wasalami wasali - trochę to zbyt łatwe i zbyt powszechne, biorąc pod uwagę to, że zaczynając grę tak nie było. W serii CK pokrewieństwo nie roznosi się w tak krótkim okresie tak łatwo, że niemal przestaje mieć znaczenie. No ale to Early Access, więc jest nadzieja, że zostanie to poprawione - ważne że solidny Early Access i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony jego jakością początkową.




tForum version b0.94.1.2 (© 2003 tForumDevTeam)

The comments published here represent only the personal opinions of the respective users. civ.org.pl and it's staff is not held responsible for the contents of the posts.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal civ.org.pl ani jego redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


hosted by artserwis.pl - praca, konkursy, portfolia dla twórców.