civ.org.pl forums > Space 4X - Projekt gry - Strategia Kosmiczna 4x > Rozdział VI - Cuda
Zmień język na polski. Switch to English.

Print This Topic        Mark Topic as Unread 

civ.org.pl forums > Strategie Kosmiczne 4X > Projekt gry - Strategia Kosmiczna 4x
Poster
Message    
Merthen
Status: Moderator

Posts: 5146
Registered: Aug 25, 2008
IP: Logged
Rozdział VI - Cuda [post #1]

Rozdział VI - Cuda

1.Cuda systemowa
W każdym systemie można zbudować jeden (a może kilka? ) budynek specjalny zwany cudem systemowych. Budynek ten oddziałuje na cały system dający duże bonusy.

Przykład:
- Zaawansowana siec biblioteczna - podwaja generowanie punktów nauki

2.Cuda galaktyczne
Cuda galaktyczne to unikalne budynki specjalne, które mogą być wybudowane tylko raz w całej grze przez tylko jedna rasę. Budynki te dają wiele korzyści państwu, które je wybudowało. Pomysł oczywiście żywcem wzięty z gry cywilizacja .

Przykład:
- Galaktyczna biblioteka - wpływa (pozytywnie) na generowanie PN w całym imperium
(uparłem się na te PN )

3.Ruiny
No cóż można przyjąć ze w galaktyce przed pojawieniem gracza istniały inne cywilizacje, o których zapomniał wszechświat. Gdzieniegdzie można odnaleźć po nich ruiny.

Zbadanie takich ruin można dać wiele korzyści np. :
- nowa dziedzina badań
- unikalny komponent, budynek czy broń
- ulepszenie jakiegoś wynalazku
- unikalną wielka postać
- wiedzę na temat pobliskich systemów
- lokalizacja bram nadprzestrzennych
- korzyści fabularne

Może także wiązać się z niebezpieczeństwem typu:
- uruchomienia starożytnego systemu obronnego
- pojawienie się okrętu-strażnika
- (...)

Planety z ruinami (a konkretnie pole z ruiną) mają zwiększony bonus do kompleksów badawczych.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nowe ustalenia ze "starego tematu": http://forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=8715
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Quote:
PAwleus wrote:
Jeśli w ogóle wprowadzać Cudy to myślę że ich głównym efektem powinien być kulturalny i tylko on powinien być większy za pierwszeństwo zbudowania. W dodatku sumaryczny efekt kulturalny wszystkich Cudów danego rodzaju powinien być stały, a więc w przypadku gdy Cud jest rzeczywiście Cudem, czyli jest tylko jeden taki na świecie to powinien dawać 100% efektu kulturalnego, gdy zostanie zbudowany drugi to ten pierwszy ma 2x większe znaczenie (przykładowo) niż ten drugi, czyli jego wpływ zmniejsza się do 2/3 ze 100%, a drugi ma tylko 1/3 ze 100%, gdy zostanie zbudowany trzeci (nawet przez to samo imperium, a dlaczego nie?), to drugi ma 2x większe znaczenie niż trzeci a pierwszy niż drugi, więc znaczenie pierwszego maleje do 4/7, drugiego do 2/7, a trzeciego wynosi już tylko 1/7 ze 100% - bardzo szybko może się przestać opłacać budować kolejne kopie Cudu, bez wprowadzania żadnych sztucznych i sztywnych ograniczeń.

Quote:
Adi Cherryson wrote:
Widziałbym jednak jeden unikatowy budynek (jakby Cud) - Senat Galaktyczny. Coś, co staraliśmy się uzyskać w naszych grach multi. Chociaż nie bardzo wiem, jak miałby praktycznie działać. Podświadomie raczej czuję, że byłby przydatny - zwłaszcza dla graczy lubiących dyplomację i pisanie kroniki. Mógłby zatem zapewniać np. całkowite bezpieczeństwo układu w którym został zbudowany w grach multi, kontakt ze wszystkimi graczami, bonus do dyplomacji, szpiegostwa, przerwanie wszystkich wojen etc. Bardzo użyteczny fabularnie.


Quote:
Merthen wrote:
Idę cudów wprowadziłem do koncepcji aby dać dodatkowy warunek zwycięstwa oraz rozszerzyć wymiar rywalizacji.

Wymienione tu pomysły mi się podobają, więc może taki podział:
- cuda systemowe
- cuda galaktyczne z podzielnym efektem zależnym od ich ilości i specjalnym bonusem dla pierwszego
- cuda wszechświatowe z unikalną możliwość jak przykładowy senat galaktyczny. Takich cudów nie było by wiele od 1 do 5.


[Edited by Merthen on May 01, 2011 at 20:31]
May 01, 2011 at 12:27

Print
HidN
Status: Regular

Posts: 97
Registered: Apr 27, 2011
IP: Logged
Re: Rozdział VI - Cuda [post #2]

6.1. popieram ten pomysł, aczkolwiek nie wiem czy nazwa "cud" ma tu sens, to są po prostu mega konstrukcje, drogie ale sytuacyjnie użyteczne - np. konstrukcja która poprawi jakość wszystkich planet w systemie - jeśli system ma ich dużo to czemu nie. I takie powinno być przeznaczenie tych konstrukcji - sytuacyjnie.

6.2. cuda galaktyczne, z tym polecałbym ostrożność, ja osobiście mam już dość gier MP, gdzie jedna osoba pakuje w research i zwija wszystkie dobre cuda bo pierwsza je wynajduje, jest to co najmniej bez sensu i nie służy rozgrywce, po prostu jedno imperium staje się X razy mocniejsze i rozgrywka robi się jednostronna. Cuda wg mnie powinny być po prostu "superkonstrukcjami" (na skalę imperialną), podobnie jak powyższe z tym że sytuacyjnie użyteczne dla całego imperium. Np. "cud" który pozwala twoim statkom podróżować szybciej albo wzmacnia je podczas walki obronnej. "Cud" taki nie byłby unikalny dla jednej rasy, lecz za to niezwykle kosztowy i korzystny tylko przy realizacji powiązanej z nim strategii imperialnej. Superkonstrukcje mogłyby też mieć negatywne konsekwencje np. "podnosi kulturę całego imperium ale nieznacznie obniża poziom naukowy".

6.3. Ruiny to część elementu którego żadna gra z tej kategorii nie potrafiła skutecznie zaimplementować, mianowicie eksploracji. Moim zdaniem ruiny i inne obiekty tego typu nie powinny być po prostu elementem który gracz odkrywa wraz z systemem i "zjada" dla bonusów, lecz ukrytymi "skarbami". Wyobraźmy sobie, że kolonizujemy planetę i ją gospodarujemy. Budujemy kompleks przemysłowy i nagle bam, odkrywasz ruiny dawnej cywilizacji które możesz albo zacząć studiować albo zniszczyć i kontynuować budowę kompleksu. To jeden z przykładów, inny to np. niewidzialny statek na orbicie który zostaje zauważony po zbudowaniu systemu detekcji, albo zjawisko które można zbadać dopiero po zbudowaniu odpowiednio twardego statku by to przetrwał. Możliwości jest mnóstwo jednak elementem przewodnim powinien być koszt, mimo iż takie znaleziska dają okazję do odkrycia czegoś nowego, to ich odkrywanie powinno kosztować, tak aby to była jakaś decyzja dla gracza - "hmm stać mnie na granie w ruletke? ale może odkryję coś niezwykłego!"

[Edited by HidN on May 01, 2011 at 17:53]

May 01, 2011 at 17:20

Print
Merthen
Status: Moderator

Posts: 5146
Registered: Aug 25, 2008
IP: Logged
Re: Rozdział VI - Cuda [post #3]

Ad 6.1 Cuda wzbudziły pewne kontrowersje więc może rzeczywiście trzeba pomyśleć nad inną nazwą
- Konstrukcje systemowe
- Konstrukcje galaktyczne
- Konstrukcje wszechświatowe

Ad 6.2 jak widać po dodanym materiale ze starego tematu wszyscy myślą w tej materii podobnie
Ad 6.3 Czyli rozumiem ze preferujesz rozwiązanie z Sins of a Solar Empire? Ogólnie się zgadzam jednak powinny istnieć możliwość prowadzenia badań archeologicznych bez kolonizacji planet.

May 01, 2011 at 20:38

Print
HidN
Status: Regular

Posts: 97
Registered: Apr 27, 2011
IP: Logged
Re: Rozdział VI - Cuda [post #4]

Quote:
Merthen wrote:
Ad 6.1 Cuda wzbudziły pewne kontrowersje więc może rzeczywiście trzeba pomyśleć nad inną nazwą
- Konstrukcje systemowe
- Konstrukcje galaktyczne
- Konstrukcje wszechświatowe

Ad 6.2 jak widać po dodanym materiale ze starego tematu wszyscy myślą w tej materii podobnie
Ad 6.3 Czyli rozumiem ze preferujesz rozwiązanie z Sins of a Solar Empire? Ogólnie się zgadzam jednak powinny istnieć możliwość prowadzenia badań archeologicznych bez kolonizacji planet.

Proponowałbym coś co brzmi klasowo np.
- Superkonstrukcja [Superconstruction] (na cały pojedynczy system)
- Supersystem (na całe imperium lub nawet wszechświat)
- Megasystem (galaktycznie unikalna wersja powyższego, jeśliby takowe miały być w jakiejkolwiek postaci).

Odnośnie samych cudów i ich efektów, pomysł PAwleusa odnośnie bonusu wyłącznie kulturowego bardzo mi się podoba, jak również jego umniejszaniu gdy taki "cud" jest konstruowany u innych. Zdecydowanie jestem za.

Podobnie ma się sprawa z Senatem Galaktycznym który proponuje Cherryson, ale niezupełnie jeśli chodzi o jego unikalność. Już prezentuję pomysł:
Imperium które pierwsze zbuduje senat, decyduje zarazem które imperia do niego zaprosić (domyślnie wszystkie). Senat taki pozwalałby ich członkom na uchwalanie rozporządzeń dających bonusy wszystkim jego uczestnikom (np. dodatkowe korzyści z handlu) lub podobne. Oczywiście każde ustalenie kosztowałoby imperia w egzekucji (stąd też konieczność głosowania).
Ci którzy nie zostali zaproszeni lub zdecydowali się opuścić taki senat z różnych powodów, mogą jednak wybudować swoje własne i zaprosić pozostałych niezrzeszony do niego. Dane imperium nie może jednak zasiadać w więcej niż 1 senacie.
Osoba która pierwsza zbuduje senat (zakładając go w systemie gdzie powstał) ma znacznie niższe lub wręcz darmowe koszty utrzymania jego ustaw.
Zdobycie senatu przez przeciwnika lub inna jego utrata powoduje zarazem zniesienie wszystkich jego ustaleń dopóki nie zostanie odbudowany.

[Edited by HidN on May 02, 2011 at 00:27]
May 02, 2011 at 00:26

Print
Madlok
Status: Veteran

Posts: 299
Registered: Mar 20, 2009
IP: Logged
Re: Rozdział VI - Cuda [post #5]

W naszej rzeczywistości takimi senatami są ONZ i teraz UE. Ich funkcja to przede wszystkim zwiększone możliwości w zarządzaniu populacją, ponieważ władza zawsze stara się spychać odpowiedzialność z siebie na wyższe siły i w tym wypadku będzie to Senat. Naprawdę rzeczy typu lepsza wymiana handlowa mogą być wydajniej wprowadzone przez sieć umów.

May 02, 2011 at 15:25

Print
HidN
Status: Regular

Posts: 97
Registered: Apr 27, 2011
IP: Logged
Re: Rozdział VI - Cuda [post #6]

Madlok nie masz racji, UE ma wielki wpływ na wszystkich swoich członków w wielu zakresach, w tym także handlowym. W szczególności dotyczy to strefy EURO.

Oczywiście masz rację, że można to realizować na podstawie systemu dyplomatycznego, ja wręcz sugeruję by po zbudowaniu takiego senatu obsługiwać go poprzez właśnie system dyplomatyczny.

Sieci umów natomiast są tym mniej skuteczne im więcej stron jest ze sobą powiązanych. Wspólny organ rządowy pozwala znacznie sprawniej i szybciej ustalać optymalne rozwiązania handlowe pomiędzy wieloma stronami niż indywidualne umowy 2-stronne.

Ostatecznie nie ma znaczenia czy decydujemy się na tworzenie "wondera" w postaci senatu, czy też po prostu pozwalamy graczom na automatyczne tworzenie unii poprzez system dyplomatyczny. Jednak jedno z tych rozwiązań trzeba wybrać.

May 02, 2011 at 16:05

Print
Merthen
Status: Moderator

Posts: 5146
Registered: Aug 25, 2008
IP: Logged
Re: Rozdział VI - Cuda [post #7]

Quote:
HidN wrote:
Proponowałbym coś co brzmi klasowo np.
- Superkonstrukcja [Superconstruction] (na cały pojedynczy system)
- Supersystem (na całe imperium lub nawet wszechświat)
- Megasystem (galaktycznie unikalna wersja powyższego, jeśliby takowe miały być w jakiejkolwiek postaci).

O ile superkontrola brzmi dobrze o tyle pozostałe nie kojarzą mi się z budynkami

Quote:
HidN wrote:
Podobnie ma się sprawa z Senatem Galaktycznym który proponuje Cherryson, ale niezupełnie jeśli chodzi o jego unikalność. Już prezentuję pomysł:
Imperium które pierwsze zbuduje senat, decyduje zarazem które imperia do niego zaprosić (domyślnie wszystkie). Senat taki pozwalałby ich członkom na uchwalanie rozporządzeń dających bonusy wszystkim jego uczestnikom (np. dodatkowe korzyści z handlu) lub podobne. Oczywiście każde ustalenie kosztowałoby imperia w egzekucji (stąd też konieczność głosowania).
Ci którzy nie zostali zaproszeni lub zdecydowali się opuścić taki senat z różnych powodów, mogą jednak wybudować swoje własne i zaprosić pozostałych niezrzeszony do niego. Dane imperium nie może jednak zasiadać w więcej niż 1 senacie.
Osoba która pierwsza zbuduje senat (zakładając go w systemie gdzie powstał) ma znacznie niższe lub wręcz darmowe koszty utrzymania jego ustaw.
Zdobycie senatu przez przeciwnika lub inna jego utrata powoduje zarazem zniesienie wszystkich jego ustaleń dopóki nie zostanie odbudowany.

Ciekawa pomysł tylko nie powinniście traktować Senatem Galaktycznym jako budniku który trzeba wynaleźć i wybudować tylko jako idee wyższa którą mozna wprowadzić gdy osiągnie się odpowiedni poziom kulturowy cco miedzy innymi oznacza wpływy w galaktyce)


Quote:
Madlok wrote:
W naszej rzeczywistości takimi senatami są ONZ i teraz UE. Ich funkcja to przede wszystkim zwiększone możliwości w zarządzaniu populacją, ponieważ władza zawsze stara się spychać odpowiedzialność z siebie na wyższe siły i w tym wypadku będzie to Senat. Naprawdę rzeczy typu lepsza wymiana handlowa mogą być wydajniej wprowadzone przez sieć umów.

Zgadzam się.

Quote:
HidN wrote:
Madlok nie masz racji, UE ma wielki wpływ na wszystkich swoich członków w wielu zakresach, w tym także handlowym. W szczególności dotyczy to strefy EURO.

Oczywiście masz rację, że można to realizować na podstawie systemu dyplomatycznego, ja wręcz sugeruję by po zbudowaniu takiego senatu obsługiwać go poprzez właśnie system dyplomatyczny.

Sieci umów natomiast są tym mniej skuteczne im więcej stron jest ze sobą powiązanych. Wspólny organ rządowy pozwala znacznie sprawniej i szybciej ustalać optymalne rozwiązania handlowe pomiędzy wieloma stronami niż indywidualne umowy 2-stronne.

Ostatecznie nie ma znaczenia czy decydujemy się na tworzenie "wondera" w postaci senatu, czy też po prostu pozwalamy graczom na automatyczne tworzenie unii poprzez system dyplomatyczny. Jednak jedno z tych rozwiązań trzeba wybrać.

Poprzez dyplomacje to twórzmy sojusze. Rada galaktyczna to bardzie wytwór kultury i wpływów. Potem dopiero dyplomacji. Ale to tylko moje skromne zdanie
May 08, 2011 at 11:00

Print
HidN
Status: Regular

Posts: 97
Registered: Apr 27, 2011
IP: Logged
Re: Rozdział VI - Cuda [post #8]

Quote:
Merthen wrote:
Quote:
HidN wrote:
Proponowałbym coś co brzmi klasowo np.
- Superkonstrukcja [Superconstruction] (na cały pojedynczy system)
- Supersystem (na całe imperium lub nawet wszechświat)
- Megasystem (galaktycznie unikalna wersja powyższego, jeśliby takowe miały być w jakiejkolwiek postaci).

O ile superkontrola brzmi dobrze o tyle pozostałe nie kojarzą mi się z budynkami

Bo to w sumie nie są już budynki. Tzn. można sobie tylko wyobrazić co to może być i jaki może mieć efekt i w jakiej skali to się rozpatruje.

Quote:
Quote:
HidN wrote:
Podobnie ma się sprawa z Senatem Galaktycznym który proponuje Cherryson, ale niezupełnie jeśli chodzi o jego unikalność. Już prezentuję pomysł:
Imperium które pierwsze zbuduje senat, decyduje zarazem które imperia do niego zaprosić (domyślnie wszystkie). Senat taki pozwalałby ich członkom na uchwalanie rozporządzeń dających bonusy wszystkim jego uczestnikom (np. dodatkowe korzyści z handlu) lub podobne. Oczywiście każde ustalenie kosztowałoby imperia w egzekucji (stąd też konieczność głosowania).
Ci którzy nie zostali zaproszeni lub zdecydowali się opuścić taki senat z różnych powodów, mogą jednak wybudować swoje własne i zaprosić pozostałych niezrzeszony do niego. Dane imperium nie może jednak zasiadać w więcej niż 1 senacie.
Osoba która pierwsza zbuduje senat (zakładając go w systemie gdzie powstał) ma znacznie niższe lub wręcz darmowe koszty utrzymania jego ustaw.
Zdobycie senatu przez przeciwnika lub inna jego utrata powoduje zarazem zniesienie wszystkich jego ustaleń dopóki nie zostanie odbudowany.

Ciekawa pomysł tylko nie powinniście traktować Senatem Galaktycznym jako budniku który trzeba wynaleźć i wybudować tylko jako idee wyższa którą mozna wprowadzić gdy osiągnie się odpowiedni poziom kulturowy cco miedzy innymi oznacza wpływy w galaktyce)

Może być i tak, chociaż faktem jest że senat rzeczywiście powinien gdzieś obradować, no chyba że cywilizacje są postępowe i wolą wideokonferencje ale myślę, że idea przewodnia takiego senatu to komunikacja bez pośrednictwa technologii dla ograniczenia możliwości manipulacji informacją.

Quote:
Quote:
HidN wrote:
Madlok nie masz racji, UE ma wielki wpływ na wszystkich swoich członków w wielu zakresach, w tym także handlowym. W szczególności dotyczy to strefy EURO.

Oczywiście masz rację, że można to realizować na podstawie systemu dyplomatycznego, ja wręcz sugeruję by po zbudowaniu takiego senatu obsługiwać go poprzez właśnie system dyplomatyczny.

Sieci umów natomiast są tym mniej skuteczne im więcej stron jest ze sobą powiązanych. Wspólny organ rządowy pozwala znacznie sprawniej i szybciej ustalać optymalne rozwiązania handlowe pomiędzy wieloma stronami niż indywidualne umowy 2-stronne.

Ostatecznie nie ma znaczenia czy decydujemy się na tworzenie "wondera" w postaci senatu, czy też po prostu pozwalamy graczom na automatyczne tworzenie unii poprzez system dyplomatyczny. Jednak jedno z tych rozwiązań trzeba wybrać.

Poprzez dyplomacje to twórzmy sojusze. Rada galaktyczna to bardzie wytwór kultury i wpływów. Potem dopiero dyplomacji. Ale to tylko moje skromne zdanie

Czy ja wiem, w tym jest tyle kultury co dyplomacji, wręcz jest to nierozerwalne.

[Edited by HidN on May 09, 2011 at 12:39]
May 09, 2011 at 12:38

Print
^ Początek strony ^



Username: Password: Lost your password?

tForum version b0.94.1.2 (© 2003 tForumDevTeam)

The comments published here represent only the personal opinions of the respective users. civ.org.pl and it's staff is not held responsible for the contents of the posts.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal civ.org.pl ani jego redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


hosted by artserwis.pl - praca, konkursy, portfolia dla twórców.