civ.org.pl forums > Liga: sezon II, liga 2: play-off > III runda: (ROM) WoZa 1:0 gurpegi (JAP)
Zmień język na polski. Switch to English.

Print This Topic        Mark Topic as Unread 

civ.org.pl forums > Civilization V - Archiwum > Liga: sezon II, liga 2: play-off
Poster
Message    
gurpegi
Status: Elite

Posts: 1137
Registered: Apr 21, 2011
IP: Logged
III runda: (ROM) WoZa 1:0 gurpegi (JAP) [post #1]



Termin rozstrzygnięcia rundy (czyli rozegranie dwumeczu): do skutku.

Dzisiaj powinniśmy zacząć naszą trylogię. Na pierwszy ogień liga.

Niech nam random lekkim będzie.

[Edited by gurpegi on Jan 08, 2012 at 16:14]

_________________________________
- That's some crowd. Gonna need a plan.
- Since when have heroes ever needed plans?

Dec 28, 2011 at 10:50

Print
WoZa
Status: Elite

Posts: 912
Registered: Nov 05, 2010
IP: Logged
Re: III runda: WoZa vs gurpegi [post #2]

Mea culpa.
Dzisiaj już jestem dostępny.

Dec 30, 2011 at 10:06

Print
WoZa
Status: Elite

Posts: 912
Registered: Nov 05, 2010
IP: Logged
Re: III runda: WoZa vs gurpegi [post #3]

Daj znać kiedy będziesz.

Jan 03, 2012 at 15:03

Print
gurpegi
Status: Elite

Posts: 1137
Registered: Apr 21, 2011
IP: Logged
Re: III runda: WoZa vs gurpegi [post #4]

Dzisiaj jestem. Ostatnio 'zaginiony w akcji', ale wróciłem.

_________________________________
- That's some crowd. Gonna need a plan.
- Since when have heroes ever needed plans?

Jan 03, 2012 at 18:57

Print
gurpegi
Status: Elite

Posts: 1137
Registered: Apr 21, 2011
IP: Logged
Re: III runda: WoZa vs gurpegi [post #5]

Ja Japonia, WoZa Rzym. Na początku nic się nie działo, poza tym, że perfekt rozpocząłem. Jak zaczynałem stawianie cudaka, zawsze go miałem. Teraz strzelamy się bombkami, ale bez jakiegoś głębszego sensu. Zobaczymy, co się z tego urodzi.

_________________________________
- That's some crowd. Gonna need a plan.
- Since when have heroes ever needed plans?

Jan 06, 2012 at 23:25

Print
gurpegi
Status: Elite

Posts: 1137
Registered: Apr 21, 2011
IP: Logged
Re: III runda: (ROM) WoZa 1:0 gurpegi (JAP) [post #6]

Od wejścia w erę atomową towarzyszyła nam totalnie jałowa rozgrywka. U każdego regularnie się błyskało, ale nic to nie zmieniało. Zaplanowałem taki atak, bo na lądzie byłem silniejszy: bombka na złoże uranu, pojawiam się wojem na terytorium WoZy, on podchodzi wojem, ja uciekam i leci druga jarzeniówka, a ja wracam, aby dobić. Niestety gra znowu mi pokazała, że jestem amatorem i ponad 500 godzin nic nie znaczy. Otóż okazało się, że mimo braku surowca strategicznego można atakować bronią nuklearną . Bezsens, ale niestety to prawda. A co więcej, WoZa taką nieuzbrojoną bombką zabił mi jednostkę (przy żadnym z wcześniejszych ataków taka sytuacja nie miała miejsca). No i wróciliśmy do punktu wyjścia. Ja już od jakiegoś czasu grałem z obojętnością, a po takim kwiatku dopadała mnie rezygnacja. Zaproponowałem, że może zaczniemy jeszcze raz. WoZa chwilę się zastanowił, ale mnie nie poparł. Za chwilę spadła u mnie kolejna bombka. W tym momencie, siorbiąc herbatę, przeszła mi myśl 'noszkufa, po co ja tu siedzę?'. Zero frajdy, orka na ugorze. I pod wpływem tego impulsu, aczkolwiek z zimną krwią, ogłosiłem, że to nie dla mnie i rezygnuję. W sumie to będzie mi na rękę, mam teraz kogoś i coś innego na głowie. Ta gra okazała się tylko kamyczkiem, który przechylił szalę .

Także dzięki wszystkim ligowcom za grę, ale ja pasuję (Antycudak analogiczna sytuacja) . Oczywiście w civkę cały czas będę grał. Jednak rozgrywka musi zapewniać jakieś emocje, bo inaczej to jest wbrew mojej konstytucji. Rzekłem .

Co do samej gry zachował mi się taki skrin (gdzieś środkowa faza Sylwestra):



I taka ciekawostka, nie można zagłodzić swojego miasta, WoZa tesował .

_________________________________
- That's some crowd. Gonna need a plan.
- Since when have heroes ever needed plans?

Jan 08, 2012 at 16:11

Print
WoZa
Status: Elite

Posts: 912
Registered: Nov 05, 2010
IP: Logged
Re: III runda: (ROM) WoZa 1:0 gurpegi (JAP) [post #7]

A teraz ja!!
Gurpegi zaczął fantastycznie. Wszystkie cuda zgarniał 2-3 tury przede mną.
Tak się stało z WB, Oracle, Stonhage. Postawiłem Ogrody i widzę, że Gurpegi idzie wolnością. Myślę sobie mam awans do cudu z tradycji może uda mi się wybudować Oracle przed nim. Turę przede mną postawił
Przez chwilę w punktacji było 500:300

Teraz najlepsze. Wszyscy wiedzą jak po Oracle i pełną wolności idzie dalej.
Postawił Hagię. To sobie myślę z inż. postawi katedrę to ja uderzę w Citzen. Oczywiście 2 tury mi zabrakło do cudu!!!! Jakby czytał moje myśli!!!
Myślę sobie kaplica, bo w następnej turze postawił Porcelanę. Ale kombinuje dalej, że ta porcelana jest z inż, mam większą produkcję dam radę postawić katedrę i też tak się udało.

Postawiłem w gorszych miejscach miasta ale celowo. Miałem portowe miasta w morzu wew jak i zew. Przeciwnik tylko stolice miał portową. Ja cofnąłem się w głąb lądu moim pierwszym osadnikiem. Gurpegi tylko stolice miał portową.

Ja zacząłem rozwijać państwo. Gurpegi zaatakował 4 samurajami ale nic nie zdziałał. Stawiał cuda. Ja miałem szczęście do pojawiających się inż. Dzięki nim postawiłem Zamek Himlaj i Bramę. Rozpoczął się bieg po atom i tu zaskoczenie bo Manhata pierwszy zrobiłem, mimo dużej ilości naukowców wyhodowanych przez Grupiego.
Niestety jedyne pole uranu znajdowało się po za moim terytorium ale blisko granic. Wykupiłem wszystkie pola tak, żeby dojść do uranu.
Karczowanie lasu spowodowało, że uran miałem w tej samej turze co Grupegi Manhattan. Obydwóch mieliśmy kasę na 3 bomby, ale Grupegi grał pierwszy. Myślę kupimy w tej turze bomby to on w następnej zrzuci swoje na moje miasta i nie będę miał kasy i bomb. Kupiłem w jednym mieście, które mimo braku barbarzyńców miało buga o jedzenia 0 produkcji i 2 złota
Okazało się, że w następnej turze Gurpegu przerzucił swoje bomby na lotniskowiec, więc ja pierwszy zrzuciłem na stolice atom i znów poczekałem.
Przeciwnik zrzucił wszystkie swoje bomby więc ja kupiłem lotniskowiec bomby i znów je zrzucałem.
Ogólnie zaczęła się jałowa gra na atom.
ALE
Po długim czasie zniszczyłem na morzu statki i lotniskowiec Gurpiego. Opanowałem morze. Co oznaczało, że Gurpegi nie mógł już razić bombami mojej stolicy. Z Ogrodami i posprzątanymi polami stolica rosła mi 1 pop na turę.
Przestałem mieć problem z kasą i zacząłem produkować jednostki.
Szturm czołgami i piechotą zmechanizowaną przez ląd odparłem nie mając ani jednego ani drugiego.
Gurpegi postawił miasto aby móc zrzucać na moje miasta bomby.

Gurpegi zaproponował remis ale ja już miałem 4 czołgi i giełdę w stolicy więc powiedziałem gramy dalej.

Z morza zauważyłem duże zgrupowanie wojsk, którym celem było uderzenie na mój uran. Wiedziałem, że przeciwnik zbierze bomby w nowym mieście i wtedy ruszy na mnie. Ale ja odczekałem turę i sam z lotniskowca uderzyłem na miasto. Musiałem trafnie ocenić sytuację bo kolega poddał grę.
Później dodał, ze poddaje i rewanż i antycudak. Próbowałem go odwieść od tego pomysłu ale bezskutecznie.

Na koniec myślę, że jednak bardziej opłaca się pójść w autokrację niż w swobody. - 33% utrzymanie wojska na dzień dobry to dobry bonus w erze atomu.

Jan 08, 2012 at 17:31

Print
Paulek
Status: Elite

Posts: 849
Registered: Feb 12, 2011
IP: Logged
Re: III runda: (ROM) WoZa 1:0 gurpegi (JAP) [post #8]

Ooooo końcóweczka. Autokracja... Szacho pamiętasz naszą rozmowę? Autokracja to najlepsze ustroje -33% plus bonus jezeli jednostka ranna miodzio. Dziwna decyzja gurp jeżeli chciałes od nowa to mogłeś to poddać i jechać od nowa Drugi mecz

Jan 08, 2012 at 21:08

Print
gurpegi
Status: Elite

Posts: 1137
Registered: Apr 21, 2011
IP: Logged
Re: III runda: (ROM) WoZa 1:0 gurpegi (JAP) [post #9]

Widzę, że WoZa patrzy tylko w kategoriach gry.

Quote:
Paulek napisał:
Autokracja to najlepsze ustroje -33% plus bonus jezeli jednostka ranna miodzio. Dziwna decyzja gurp jeżeli chciałes od nowa to mogłeś to poddać i jechać od nowa Drugi mecz

Jakby było jakieś zagrożenie ze strony przeciwnika, owszem mogę poddać. Ale poddać dlatego, że nie mam ochoty dalej w to brnąć? Nie. Na tamtą chwilę to był dobry powód do rezygnacji. Iskra, która zapaliła lont. Teraz trochę czasu się zwolni, na pewno się przyda .
Co do ustrojów, to mi nie trzeba tłumaczyć co lepsze. Miałem oba bonusy.

_________________________________
- That's some crowd. Gonna need a plan.
- Since when have heroes ever needed plans?
Jan 08, 2012 at 22:09

Print
^ Początek strony ^



Username: Password: Lost your password?

tForum version b0.94.1.2 (© 2003 tForumDevTeam)

The comments published here represent only the personal opinions of the respective users. civ.org.pl and it's staff is not held responsible for the contents of the posts.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal civ.org.pl ani jego redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


hosted by artserwis.pl - praca, konkursy, portfolia dla twórców.