civ.org.pl forums > Space 4X - Stellaris > Progenitors Legacy (AAR)
Zmień język na polski. Switch to English.

Print This Topic        Mark Topic as Unread 

civ.org.pl forums > Strategie Kosmiczne 4X > Stellaris
Poster
Message    
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2242
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Progenitors Legacy (AAR) [post #1]



Stanowiska bojowe!!! Czyżby to Progenitorzy przybywali ukarać niesfornych wychowanków, którzy ośmielili się zagarnąć coś więcej niż potrójny system gwiezdny zwany od zamierzchłych czasów Dar? A przecież w najdawniejszych religijnych tekstach, przez wielu uważanych już za niewiele więcej niż piękne legendy, przykazywali oni surowo: "W tej galaktyce jesteście tylko gośćmi, więc zachowujcie się jak tacy!". Panika ogarnęła załogę niewielkiej, nowo założonej placówki obrony systemowej, a szczególnie nieuzbrojonego statku konstrukcyjnego budującego orbitalną bazę, przy pomocy której ludzie zamierzali zbadać obcych żyjących na planecie bliźniaczej do Gai, na jakiej osadzili ich Progenitorzy, gdy sensory pokazały im zbliżającą się ogromną flotę, której kadłuby nie poddawały się skanowaniu. Do tej pory wydawało się oczywiste, że także ta cywilizacja została tam sprowadzona, ale pozostawało tajemnicą, dlaczego nie kwitła, tak jak ludzka, a wegetowała na etapie epoki żelaza, z której ludzie na Gai również zaczynali, pozostawieni przez Progenitorów po zwiększeniu inteligencji, aby znaleźć własną drogę. Niektórzy podejrzewali, że przyczyną może być symbiotyczny grzyb rozprzestrzeniony w jej populacji i miało się to okazać prawdą, ale w zupełnie inny sposób niż ktokolwiek z ludzi spodziewał się.

[Edited by PAwleus on Jun 12, 2018 at 11:54]

Jun 09, 2018 at 14:03

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2242
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Progenitors Legacy (AAR) [post #2]



To był początek 49 roku Ery Pozaprzestrzennej, z nastaniem której Podprzestrzeń i Nadprzestrzeń stały się w różnym stopniu, ale nadal wzrastającym, dostępne dla ludzkiej technologii. Przez te lata, w poszukiwaniu światłych Progenitorów, statki naukowe dowodzone przez elitę śmiałków ze wszystkich zakątków Gai, stołecznej i jedynej planety ludzi zjednoczonych w ramach Schedy Progenitorów, dokonały cudów eksploracji, odwiedzając większość systemów Gościnnej Galaktyki, jak ją zwiemy, dostępnych w ramach Sieci Połączeń Nadprzestrzennych, scalających ją niewiadomego pochodzenia skrótami w przestrzeni międzygwiezdnej. I znalazły cuda, stąd wiek ten wielu zwie także Wiekiem Cudów. Aż do niedawna jednak żadnego niezbitego śladu Progenitorów nie znaleziono, choć najżarliwsi ich wyznawcy twierdzą, że przecież nie trzeba ich szukać daleko, bo takimi śladami są przecież starożytne teksty, nasze ciała i obecność w tym, a nie innym miejscu.

Ja, Timaphon, Imperator zarządzający Schedą Progenitorów, z ich woli, jako następca Cezarów z naszej Starożytnej Kolebki, Terry, zarządziłem jednak inaczej, gdy osiągnięcia naukowe na to pozwoliły, w początkach mojego panowania, decydując o tym, że taka potrzeba istnieje i to ja biorę na swoje barki ciężar konsekwencji tego kroku, albowiem znalezienie cudów nie tylko nas wzbogaca, ale i może przynieść nam zagładę. Oby Progenitorzy nas przed tym uchronili...

Tak jak uchronili obcych z Volmaur...

Raport z Volmaur, systemu do którego niedawno udało się znaleźć ukryte połączenie nadprzestrzenne z naszego, był jednoznaczny i poparty nagraniami z uciekającego statku konstrukcyjnego.

[Edited by PAwleus on Jun 12, 2018 at 10:56]

Jun 10, 2018 at 23:00

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2242
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Progenitors Legacy (AAR) [post #3]

Ale wróćmy do początku - początku roku 49 EP, przez pochlebców zwanej także Erą Timaphona. Rok ten miał stać się przełomowym dla Schedy Progenitorów, dla naszego myślenia o sobie i o świecie w jakim żyjemy.

Najpierw wyszła z Podprzestrzeni imponująca flota, która w drodze na orbitę Paridaydy, jak nazwaliśmy gajopodobną planetę tam obecną, wysłała nam zrozumiały przekaz z podziękowaniem za zwrócenie ich uwagi na planetę z dawna poszukiwanym przez nich gatunkiem Mardak Vol. Okazało się, że przechwycili i odkodowali komunikację podprzestrzenną pomiędzy naszymi atutami tam obecnymi, a Gają! Jakaż była nasza konsternacja, gdy zrozumieliśmy, że to z naszej przyczyny, Vol, jak się zwali, przybyli zniszczyć swoich pobratymców zainfekowanych grzybem, jak utrzymywali, który nękał ich populację w przeszłości. Nasz protest starający się wykazać, że przecież grzyb jest symbiontem i relacja jest obopólnie korzystna, spotkał się z wysoce emocjonalną odpowiedzią i zaatakowaniem naszej minimalnej systemowej placówki obronnej. W tym starciu nie mieliśmy żadnych szans. Owszem, nasze nuklearne rakiety dotarły do celu, ale pancerz wroga ulegał szybszej regeneracji niż destrukcji. Placówka padła po kilkunastu wystrzałach, które później, analizując zniszczenia i zapisy walki, udało się zidentyfikować jako pochodzące od laserów z zakresu Gamma, zaawansowanej broni kinetycznej o charakterystyce podobnej do działa szynowego, jakim dysponuje zrobotyzowana korweta, którą pozyskał jeden z naszych statków naukowych, a także zaawansowanej broni energetycznej zakłócającej strukturę materii, jaką widzieliśmy już na niektórych statkach obcych, przenikającą bez przeszkód przez nasze deflektory i pancerze.









Gdy jednak wroga flota dotarła do Paridaydy i rozpoczęła bombardowanie planety, nagle zniknęła, a w miejscu w którym była, od tej pory każdy, kto zwróci na nie wzrok, widzi przez chwilę mglisto-świetlne zawirowanie, mimo iż żadne wytwory naszej technologii nic tam nie rejestrują niezwykłego. Kim są Vol i gdzie jest ich cywilizacja? Najwyraźniej Paridayda była nadal pod ochroną Progenitorów, ale czy możemy jednak założyć, że nie była ona jednorazowa i że dotyczy ona także Gai? W sytuacji gdy zarówno nasze przetrwanie, jak i Marduk Vol leży na szali?

Później, zaledwie kilka miesięcy, znaleźliśmy coś bardziej doniosłego w skali naszego przetrwania, Terrę, i nasze wyobrażenia o miejscu w świecie musiały ulec zasadniczemu przewartościowaniu.

[Edited by PAwleus on Jun 12, 2018 at 10:56]

Jun 11, 2018 at 00:32

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2242
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Re: Progenitors Legacy (AAR) [post #4]

Już bezsilność wobec wrogiej floty, tak blisko Gai, spowodowała odświeżenie starożytnych koncepcji w rodzaju: "Chcesz mieć pokój, szykuj się do wojny". Owszem, Progenitorzy pokazali nam inną drogę i spowodowali, że jako planetarna społeczność byliśmy zdolni okiełznać nasze plemienne instynkty, naszą naturalną frakcyjność, i przekuć je w siłę służącą nam już tylko budowaniu, a nie też niszczeniu. Dlatego nasze wykonane do tej pory, pojedyncze okręty służyły tylko testom koncepcji i po nich zostały szybko zezłomowane, aby zwolnić zasoby ludzkie i materialne dla innych, lepiej nam służących, celów. Nasza doktryna pokojowego załatwiania sporów i unikania konfliktów służyła nam do tej pory znakomicie i pozwoliła na niebywały rozkwit. Nie mamy zamiaru jej zmieniać, ale nie możemy być też bezsilni wobec nadchodzących wyzwań i coraz wyraźniej widzimy, że posiadanie stałej floty bojowej może być niezbędne.

Szczególnie po znalezieniu Terry...

Terra, nasza Starożytna Kolebka z legend... w ruinach... z opiewanym Herkulaneum, skąd Progenitorzy uratowali garstkę naszych przodków...

Progenitorzy mówili nam, że jesteśmy w tej galaktyce gośćmi, ale najwyraźniej źle zrozumieliśmy ich przesłanie. Aż dotychczas... Znalezienie Terry dowodzi nam wyraźnie, że nie mieli na myśli tego, iż pochodzimy spoza Gościnnej Galaktyki, gdyż obecność Kolebki świadczy, iż nigdy jej nie opuściliśmy i właściwszą nazwą jest po prostu: Galaktyka. Progenitorom chodziło o to, że nasz czas, jako gatunku, jest w tej galaktyce ograniczony! Dlatego jesteśmy tylko gośćmi... dlatego powinniśmy zachowywać się tak, aby jak najmniej w niej zniszczyć... bo inni będą po nas.

Jak bardzo jest to trafne i jak szybko może się ziścić, zobaczyliśmy właśnie na przykładzie Terry: totalna zagłada tamtejszej cywilizacji i jej populacji z pozostawieniem szczątków tak niekompletnych, że jak do tej pory nie udało nam się określić co było tego przyczyną - wiemy jedynie, że stało się to nie więcej niż 200 lat temu. Czy nuklearną zagładę przyniosła zbyt wybujała frakcyjność? Czy może Okruch Noranów, ksenofobiczne zdegenerowane imperium w fazie stagnacji, którego wciąż bardzo niebezpieczną pozostałość, znaleźliśmy zaledwie 7 skoków od Sol? A może jeszcze coś innego, czego nawet nie potrafimy sobie wyobrazić. Teraz inaczej jawi nam się przyczyna tego, że Progenitorzy umieścili nas i Marduk Vol w tak izolowanym miejscu.

Terra, planeta-grobowiec...



A jednak nawet tam zakwitła nadzieja.

[Edited by PAwleus on Jun 12, 2018 at 10:57]

Jun 12, 2018 at 00:02

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2242
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Re: Progenitors Legacy (AAR) [post #5]

Pośród ruin i zgliszcz dynamicznej cywilizacji, która dotarła we wszystkie zakątki planety i której ślady znaleźliśmy również w otaczającej ją przestrzeni, pośród wypalonych radiacyjnie niegdyś prężnych ekosystemów, mimo nadal trwającego nuklearnego zlodowacenia i minimalnych śladów życia, tli się tam jeszcze iskierka rozumu. Czy to na skutek wyjątkowo nieprawdopodobnego zrządzenia losu, czy też czyjejś celowej interwencji, Terra stała się areną rozwoju kolejnego przedrozumnego gatunku, który potrafi wspaniale wykorzystać mało sprzyjające życiu warunki, panujące tam teraz. Jak bardzo dziwnie by to nie brzmiało, nasi następcy wywodzą się z karaczanów...



Przestroga, nadzieja, inspiracja - wszystko w jednym...

Czyż nie powinniśmy sami wziąć wreszcie przykład z Progenitorów i starać się w miarę naszych skromnych środków dorównać im na polu ochrony istot rozumnych przed ich przypadkowym lub celowym unicestwieniem? Czyż nie powinniśmy kontynuować tych nieśmiałych kroków w tym kierunku, które już postawiliśmy? Gdy przekazaliśmy Pradawnym Ikaananom do wskrzeszenia znalezione zarchiwizowane umysły wymarłej cywilizacji, uzyskaliśmy niewyobrażalnie potężnego sympatyka w tych tajemniczych obserwatorach - czy mielibyśmy zrezygnować z takich zachowań tylko w obawie o własne przetrwanie? I skąd pomysł, że taka rezygnacja pomogłaby w tym?

Aby jednak uzyskać możliwość zrealizowania tak ambitnych celów, musimy zaryzykować wyjście poza jeden system - musimy zainwestować wystarczające środki w ściśle ograniczoną ekspansję dla zwiększenia naszych możliwości sprawczych, dla znalezienia się bliżej miejsc, gdzie nasze działanie może sprawić różnicę. Bo niedziałanie nie jest wyjściem - ono też ma moc sprawczą, tyle że najczęściej przez nas niechcianą. Tak jak w przypadku Marduk Vol, musimy spróbować ochronić tych, którzy sami tego na razie nie są w stanie zrobić i przyspieszyć ich rozwój, aby wcześniej mogli nam w tym dziele pomóc. O ile zechcą...

Dlatego też z początkiem roku 50 EP wydałem dekret o oświeceniu Marduk Vol i nasza placówka orbitalna przystąpiła do jego realizacji z przewidywanym ukończeniem w czasie 25-30 lat, co jest ogromnym wyzwaniem socjologicznym. Będąc w wieku 78 lat jest duża szansa, nawet tylko przy obecnych osiągnięciach medycyny, że dożyję jego efektów. Nawet jeśli nie, mam głębokie przekonanie, że mój następca doprowadzi sprawę do końca i będzie cieszył się jej owocami.

Dlatego też założyliśmy niedawno trzecią i czwartą placówkę systemową przy granicy z Teokracją Aztańską, z planami na dwie kolejne, co pozwoliło wyjść z izolacji i zawrzeć pakt o nieagresji. Będzie on bardzo potrzebny, bo czekają nas trudne chwile, gdy, jako piątą placówkę, wybudujemy bazę po drugiej stronie ich terytorium, w próbie ochrony jeszcze jednej cywilizacji przedkosmicznej.

[Edited by PAwleus on Jun 13, 2018 at 15:17]

Jun 12, 2018 at 00:54

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2242
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Progenitors Legacy (AAR) [post #6]

Zgodnie z przewidywaniami, Teokracji Aztańskiej bardzo nie spodobało się założenie placówki po drugiej stronie ich terytorium, co spowodowało zerwanie przez nich układu o nieagresji. Dzięki niemu mamy jednak zwyczajowy w prawie galaktycznym rozejm przez 10 lat, pozwalający nam przygotować się do ewentualnej konfrontacji - w końcu sami chcieli zająć ten system, mając już w nim zgromadzoną flotę inwazyjną dla zniewolenia przedkosmicznej cywilizacji Otaga, aktualnie przechodzącej trudny okres ery atomowej. Może w ten sposób chcieli ich uchronić przed ryzykiem samounicestwienia? Miejmy nadzieję, że zrozumieją, gdy ujrzą efekty naszych działań.



Nasze podejście jest rzeczywiście bardziej ryzykowne, bo oświecenie będzie w tym wypadku trwać według naszych przewidywań około 4 lat, a w tym czasie może dojść do jakichś chaotycznych przetasowań i naruszenia równowagi planetarnego systemu odstraszania atomowego, ale jeśli nam się uda, to uzyskamy w ten sposób lojalnych współpracowników, dzielących nasze zapatrywania na nadchodzącą przyszłość.

Założenie tej placówki ma jeszcze jeden korzystny dla nas efekt: zbliża nas do stołecznego systemu wymarłej Pierwszej Federacji, gdzie jeden z naszych statków konstrukcyjnych już prowadzi prace nad jego zajęciem i eksploatacją pozostawionych artefaktów, a także do Sol, gdyż, mimo ogromnych kosztów, zamierzamy powrócić do naszej Starożytnej Kolebki i, dysponując wystarczającymi środkami w bliżej nieokreślonej przyszłości, spróbować wspomóc istoty tam obecne w osiągnięciu rozumu.



[Edited by PAwleus on Jun 13, 2018 at 13:34]

Jun 12, 2018 at 09:01

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2242
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Progenitors Legacy (AAR) [post #7]

Nasza ekspansja do systemu Pierwszej Federacji pozwoliła na dalszą ofensywę dyplomatyczną: z Konfederacją Karussa porozumieliśmy się w sprawie nieagresji, a ze Wspólnotą Lozawata również w stosunku do swobodnego przepływu populacji. Także konflikt z Aztanimi został zażegnany, gdy stosunki udało się znacznie ocieplić i ponownie zawrzeć pakt o nieagresji, dzięki przypadkowemu natknięciu się przez jeden ze statków naukowych na wrak ich zbłąkanego frachtowca - byli bardzo uradowani, gdy zwróciliśmy towary, które uważali za utracone na zawsze.



52 rok EP przyniósł jednak znacznie bardziej istotną zmianę. Już znalezienie Drzewa Życia 10 lat temu, a następnie wymanewrowanie jego strażników i zbadanie go, było wydarzeniem bez precedensu w naszej historii. Teraz, w ramach kolejnego cudu eksploracyjnego i wysiłków naukowo-badawczych na Gai, dokonaliśmy ogromnej, skokowej poprawy genetycznych mechanizmów naprawczych naszych ciał. Oszacowania sprawności zastosowanych rozwiązań pozwalają nam przewidywać radykalne opóźnienie starzenia się i przedłużenie średniej długości życia populacji nawet o ponad 80 lat, co jest zwiększeniem o ok. 75%. Jakże wspaniale jest pomyśleć, że dane nam będzie doświadczyć w zdrowiu tylu dodatkowych wydarzeń w przyszłości i o tyle dłużej uczestniczyć w jej kształtowaniu. Jakże pocieszające jest to, że inwencja ludzka jest w stanie dokonać tak niezwykłych osiągnięć, w tak krótkim okresie czasu - jeszcze 40 lat temu nasza średnia długość życia wynosiła 80 lat, a teraz każą nam się spodziewać nie mniej niż 200. Czy zdołamy zaadaptować nasze struktury społeczne do tak radykalnych zmian? Czy zachowamy tę jakże cenną innowacyjność i nie ulegniemy stagnacji? Mamy długie lata, aby poznać odpowiedzi na te pytania, ale działania muszą być podjęte już teraz - nasza podwyższona przez Progenitorów inteligencja jest nam bardzo pomocna, ale mimo to, a może właśnie dlatego, muszę rozważyć: czy będą wystarczająco mądre? Przecież gdyby większa długość życia była istotna dla naszego przetrwania jako gatunku, to z pewnością nasi Dobroczyńcy o nią zadbaliby. A skoro nie jest, to ich dar powinien nam wystarczyć, żeby zadbać, aby nie była przeszkodą.




Dziwna sprawa jest z Marduk Vol - mimo kilku już lat badań, nie znaleźliśmy żadnych modyfikacji ich ciał, jakie prawdopodobnie wprowadziliby Progenitorzy, aby zwiększyć szanse na ich przetrwanie. Czyżby uznali, że w ich wypadku stagnacja, która jest ubocznym efektem jedności społeczeństwa, jaką niesie symbioza z grzybem, jest korzystna? Czyżby ta jedność była sama w sobie wystarczająco pożądaną cechą? Może celowo mieli pozostawać nierozwinięci, w ukryciu, jak najdłużej będąc niedostrzegalnymi dla Vol? A może są dla nas testem ustanowionym przez Progenitorów? Nieprzenikalne są ich wyroki...



[Edited by PAwleus on Jun 16, 2018 at 22:54]

Jun 13, 2018 at 11:36

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2242
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Progenitors Legacy (AAR) [post #8]

Do przyjmowania systemu Volmaur jako testu może też skłaniać fakt, iż spotkaliśmy prawdopodobnie całkowicie unikalny w skali Galaktyki rozumny gatunek, który wyewoluował w atmosferze gazowego giganta i w ramach tego fenomenu nastąpił jeszcze większy: to oni skontaktowali się z nami, znając już nasze środki porozumiewania się i mając wiedzę najwyraźniej przekazaną im przez Progenitorów, gdyż nie tylko znali położenie Volmaur, ale także skład planetarny systemu wraz z gazowym gigantem, na który poprosili o przesiedlenie. Co więcej, twierdzili, że już nas spotkali, gdy został im podarowany system komunikacyjny właściwy dla nam podobnych istot i spodziewali się, że przybędziemy ponownie. Jeśli przesiedlenie zakończy się powodzeniem, Volmaur będzie mieć już 3 rozumne gatunki współżyjące w jednym systemie - czyż nie jest wysoce prawdopodobne, że dzieje się tak z woli Progenitorów? Niech się spełni...



Nasze pogranicze stało się ostatnio bardzo niespokojne, gdy Aztani przeprowadzili zdecydowane działania przeciw piratom w okolicy swego terytorium. W 53 roku EP odkryliśmy ich bazę w systemie sąsiednim do Daru i stali się oni na tyle śmiali, że zaatakowali naszą świeżo zbudowaną stocznię o militarnym przeznaczeniu w Efoll, systemie z pradawną zrujnowaną bramą podprzestrzenną, prawdopodobnie licząc na prewencyjne zniszczenie 3 nowoczesnych rakietowych korwet - Antonius, Ingratus, Gaius - będących w końcowych fazach konstrukcji, a mających stanowić naszą pierwszą stałą flotę obronną. Przeliczyli się: 2 okręty okazały się gotowe na czas, a trzeci dołączył w końcowej fazie bitwy, co, wraz z możliwościami bojowymi stacjonarnej systemowej platformy obronnej, okazało się zupełnie wystarczające, aby, nawet mimo dużego niedostatku doświadczenia szkieletowych załóg i zupełnego braku oficerów, zniszczyć pirackie okręty. Flota nasza otrzymała na najbliższe lata zadanie neutralizacji aktywności pirackiej w rejonie naszych systemów, zdobywając w ten sposób wiedzę dla podjęcia bardziej ambitnych wyzwań.



[Edited by PAwleus on Jun 14, 2018 at 09:07]

Jun 13, 2018 at 16:08

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2242
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Progenitors Legacy (AAR) [post #9]

Dowodzącym rdzeniem naszej floty z konieczności ustanowiliśmy korwetę-robota, którą uratowaliśmy od zniszczenia w kwasowej atmosferze jednej z przebadanych planet. Część naszych kadr odbiera to z niesmakiem, ale w najbliższych latach nie widzimy możliwości pozyskania admirała o choćby zbliżonych umiejętnościach. Czy nie zawiedzie naszego zaufania? Przyszłość pokaże...




Nowe wydarzenie wprowadziło zamieszanie do naszych planów: piraci spróbowali innej taktyki i jedna z ich grup dokonała porwania załogi naszego frachtowca w celu uzyskania okupu. Wykonaliśmy już zwiad statkiem naukowym, ale system w którym przetrzymują zakładników jest tak daleko, że naszemu najbliższemu militarnemu atutowi, zwanemu pieszczotliwie: Nova, dotarcie do niego zajmie aż 5 lat - oczywiście nie w celu wręczenia okupu, a udzielenia lekcji, która zostanie tak dobrze zapamiętana, aby nigdy więcej podobna sytuacja nie powtórzyła się. Możemy być pacyfistami, ale uleganie szantażowi to prosta droga do zaprzedania wszystkich wartości, które cenimy. To droga, która wybiera łatwą teraźniejszość, owocując trudną przyszłością. My nigdy nie będziemy się wahać, mając taki wybór i lepiej żeby wszyscy zainteresowani wiedzieli na pewno, że nie warto stawiać nas przed nim, bo pewność taka będzie lepsza i dla nich, i dla nas.



[Edited by PAwleus on Jun 14, 2018 at 19:50]

Jun 14, 2018 at 19:49

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2242
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Progenitors Legacy (AAR) [post #10]



Epokowa wiadomość rozeszła się w 55 roku EP: zakończony został proces technologicznego oświecenia cywilizacji Otaga i pod nazwą Wielkie Księstwo Tirim dołączyła ona do Schedy Progenitorów jako protektorat, wchodząc w swoją własną Erę Pozaprzestrzenną. Już od początku wykazali się oni wielką mądrością, gdy, za moją sugestią, w próbie wkupienia się w łaski najbliższych sąsiadów, Teokracji Aztani, przyjęli lubiane przez nich barwy za swoje. Mimo powolnych powolnych procesów uczenia się, ich grzybowate organizmy okazały się bardzo pojętne, co pozwoliło im zaadaptować nasz system rządów do miejscowych warunków. Swoją stolicę przebudowali jednak we własnym stylu, zupełnie nie licząc się z kosztami, jako znak nowych czasów. Niech będą dla nich pomyślne...







[Edited by PAwleus on Jun 16, 2018 at 12:11]

Jun 14, 2018 at 21:37

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2242
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Progenitors Legacy (AAR) [post #11]



Założenie 8 i 9 placówki obrony systemowej niedaleko granicy odpowiednio Konfederacji Karussa i Qiramulańskiej Technokracji stało się impulsem dla dalszych działań na polu dyplomacji. Z tymi pierwszymi udało się porozumieć w sprawie swobodnego przepływu populacji. Ci drudzy natomiast, w podziwie dla naszych osiągnięć i podziękowaniu za dotychczasowe jednostronne udostępnianie danych naukowych, przekazali nam olbrzymią dotację, wystarczającą na utrzymywanie naukowego porozumienia z Kuratorami przez 15 lat - zawarcie układu o nieagresji było już tylko formalnością, która szybko została dopełniona.







[Edited by PAwleus on Jun 16, 2018 at 22:26]

Jun 16, 2018 at 13:54

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2242
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Progenitors Legacy (AAR) [post #12]

Wraz z dotarciem na miejsce korwety-robota, przyszedł czas na rozliczenie się z bazą piracką w systemie sąsiadującym z Darem. Aby zwiększyć zaskoczenie, zakłócając sensory piratów, atak nastąpił od drugiej strony gwiazdy i pierwszą jego oznaką był wystrzał z działa plazmowego.


Gdy ładunek plazmowy nieubłaganie zmierzał do celu, wypromieniowując wokół zgromadzoną energię w złowieszczej zapowiedzi zniszczeń jakich jest zdolny dokonać, do walki włączyły się także pozostałe nadciągające okręty, oddając salwę rakietową.


Zanim jednak dotarł on do bazy, otrzymała ona trafienie pociskiem o znacznie większej prędkości, wystrzelonym z działa szynowego, na co odpowiedziała własną, znacznie mniej doskonałą, bronią kinetyczną: miotaczem materii - jedynym typem uzbrojenia zaczepnego jakim dysponowała.


Energia wyzwalana przy użyciu pirackich miotaczy materii była imponująca, ale stanowiła duże wyzwanie dla systemów chłodzenia.


Rakiety, natomiast, stanowiły broń o najdłuższym czasie między wystrzałem a trafieniem i następne salwy następowały przed dotarciem poprzednich, ale siłą destrukcji nuklearnych głowic nadrabiały inne wady.


Broń laserowa miała inny główny mankament: krótki zasięg efektywnego ognia. Z pewnością jednak jej efekt psychologiczny był znaczący, nie tylko ze względu na to, że pierwszym ostrzeżeniem o jej użyciu było trafienie, ani nawet nie dzięki towarzyszącym efektom wizualnym, ale przede wszystkim dzięki temu, że nie była ona wiele gorsza od plazmowej w penetracji pancerza.


Piraci jednak nie zamierzali się poddać, gdyż wiedzieli, że nic im to nie da, raz za razem próbując trafić zbliżające się okręty.


Wraz z malejącą odległością walka stawała się coraz bardziej zażarta i korweta Antonius zameldowała o utracie deflektorów.


Piraci próbowali nadal koncentrować na niej ogień, ale sami musieli borykać się z coraz większymi zniszczeniami.


Ostatnie gniazdo oporu zostało uciszone skoncentrowaną salwą laserową i można już było bez przeszkód odzyskać zrabowane przez piratów towary. Prawo i porządek powracały na pogranicze Schedy Progenitorów...


[Edited by PAwleus on Jun 16, 2018 at 15:39]

Jun 16, 2018 at 15:39

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2242
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Progenitors Legacy (AAR) [post #13]

Doświadczenia wynikłe ze starć z piratami natchnęły inżynierów ze Schedy Progenitorów do zaprojektowania okrętu dowodzenia wyposażonego w broń dalekiego zasięgu, pozwalającą pozostawać mu na względnie bezpiecznej pozycji w trakcie niszczenia deflektorów przeciwnika - tak powstał Juturna, który natychmiast dołączył do floty stacjonującej w Efoll.



Przeszedł on test bojowy w 58 roku EP, kiedy znowu piraci zaktywizowali się na pograniczu Schedy z Aztanimi - okręt spełnił wszelkie założenia projektowe, uczestnicząc w eliminacji kolejnej bazy pirackiej. W niej, pośród zrabowanych towarów, dokonano bardzo wartościowego znaleziska zwiększającego wiedzę o tajemniczej grupie gwiazd, położonej nieco poza Galaktyką, do której prowadzą celowo przez kogoś unieczynnione bramy podprzestrzenne o unikalnej budowie, rozsiane po Galaktyce. Nasi naukowcy wierzą, że są już tylko o krok od przełomu w poszukiwaniach wyjaśnienia tej zagadki i odradzają kosztowny zakup dodatkowych danych na ten temat od Kuratorów mimo posiadania potrzebnych funduszy. Skąd jednak piraci mieli dostęp do tak unikalnej wiedzy?

[Edited by PAwleus on Jun 17, 2018 at 19:29]

Jun 17, 2018 at 19:28

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2242
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Progenitors Legacy (AAR) [post #14]

59 rok EP przyniósł w końcu rozliczenie się porywaczami, gdy Nova dotarła do układu z ich bazą. Piraci zostali całkowicie zaskoczeni formą i zaciekłością ataku - Nova była potężniejsza i szybsza niż inne osobniki jej gatunku, a także jej działania były bardziej celowe.


Piraci próbowali bronić dostępu do bazy, ale ich siły były zbyt skąpe, aby sprostać postawionemu zadaniu, gdy kolejne ich fregaty zamieniały się w dryfujące wraki.


Nova i jej małe miały wszystkie zalety, których brak było piratom: siłę ognia, szybkość, manewrowość, a nawet liczebność. Obrona stawała się coraz bardziej rozpaczliwa, ale wobec braku możliwości ucieczki wciąż trwała.


Ostatni piracki okręt nie mógł już efektywnie bronić podejścia i pierwsza skoncentrowana salwa poszła w kierunku punktów oporu bazy.


Jego dowódca, z sobie wiadomych powodów, nie zdecydował się wykorzystać do ucieczki zaabsorbowania atakujących bazą i kontynuował beznadziejną walkę.


Ostrzał z miotaczy materii wywierał jednak niewielki wpływ na silnie opancerzony organizm Novej.


Mimo to piraci próbowali nadal odstraszyć bezrozumny w ich mniemaniu atak.


Nie wiedzieli bowiem, że był on przede wszystkim dywersją: miał odwrócić uwagę od zakładników, którzy, dzięki panującemu zamieszaniu towarzyszącemu walce z przypadkowym, jak go widzieli piraci, atakiem, byli zdolni wymknąć się z celi i, po zniszczeniu ostatniej fregaty, opuścić bazę w kapsule ratunkowej.


Koordynacja działań z zakładnikami była możliwa, dzięki temu, że po złapaniu pozostali oni w posiadaniu nadajnika krótkiego zasięgu, przez który, niewykryci, kontaktowali się najpierw ze statkiem naukowym przeprowadzającym zwiad, a później ze statkiem konstrukcyjnym, który w pobliskim systemie dokonywał dekonstrukcji niezwykle efektywnych silników uszkodzonego i porzuconego obcego okrętu, dla uzyskania danych pozwalających na przyspieszenie podróży podświetlnych o 10%. Teraz, gdy także opór bazy został zneutralizowany, tenże statek konstrukcyjny mógł podjąć kapsułę, która posłużyła im za drogę ucieczki, kończąc całą operację pełnym sukcesem.

[Edited by PAwleus on Jun 17, 2018 at 19:32]

Jun 17, 2018 at 19:30

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2242
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Progenitors Legacy (AAR) [post #15]

Jeszcze tego samego roku powstała najodleglejsza dotychczas, dziesiąta placówka obrony systemowej, położona w neutralnej przestrzeni pomiędzy Miidariańska Gwiezdną Hegemonią, a Pogovońską Ligą Galaktyczną. Tak jak w przypadku Qiramulan, stało się to dla Miidarian impulsem do przekazania podobnej dotacji w podziękowaniu za dotychczasową współpracę naukową i zawarcia układu o nieagresji.






Na początku 60 roku EP Pradawni Ikaananie złożyli nam niezwykłą, acz kontrowersyjną propozycję: w przewidywaniu że Scheda Progenitorów nie przetrwa więcej niż kilkaset lat, zaprosili przedstawicieli ludzi do swojego Rezerwatu Zagrożonych Gatunków i zapewnili, że nie stanie im się krzywda. Jako że już wcześniej udzielili nam pozwolenia na badanie ich przestrzeni, wiedzieliśmy, że jest prawdą, iż, tak jak twierdzą, ludzie, tak jak inne przebywające tam gatunki, będą tam żyć w naturalnych sobie warunkach i prócz pozbawienia możliwości prowadzenia własnej polityki zagranicznej, ani wydostania się z tamtąd, nie będą przymuszani do czegokolwiek. Decyzja nie była więc trudna i zgodziłem się na przekazanie ochotników, co zostało przyjęte ze zrozumieniem przez nasze społeczeństwo. Pojedyncze głosy protestu nie były zdolne odwieść niemal 4% planetarnej populacji od zgłoszenia się - przyznam, że nie spodziewałem się, iż obawy o nasze przetrwanie, lub może tylko chęć wydostania się spod mojej władzy, są aż tak rozpowszechnione. Nadal jednak nie uważam, że stać nas na dalszą rozbudowę floty.




Przy tej okazji nasi ksenolodzy zwrócili mi uwagę na to, jak bardzo Miidarianie wzorują się na Ikaanach w swoim ubiorze. Teraz, kiedy już to dostrzegłem, podobieństwo jest uderzające i dziwię się jak mogłem sam tego nie zauważyć - jakże bardzo ludzkie umysły są podatne na wybiórczy ogląd rzeczywistości...

[Edited by PAwleus on Jun 18, 2018 at 15:15]

Jun 17, 2018 at 20:17

Print
^ Początek strony ^



Username: Password: Lost your password?

tForum version b0.94.1.2 (© 2003 tForumDevTeam)

The comments published here represent only the personal opinions of the respective users. civ.org.pl and it's staff is not held responsible for the contents of the posts.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal civ.org.pl ani jego redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


hosted by artserwis.pl - praca, konkursy, portfolia dla twórców.