civ.org.pl forums > Space 4X - Ogólne > Star Dynasties
Zmień język na polski. Switch to English.

Print This Topic        Mark Topic as Unread 

civ.org.pl forums > Strategie Kosmiczne 4X > Ogólne
Poster
Message    
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2435
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Star Dynasties [post #1]

Star Dynasties wchodzi w Early Access od 16 marca! No tego to zupełnie nie spodziewałem się - to się nazywa wyprzedzenie konkurencji! Chyba w tym wypadku zrobię wyjątek i wmieszam się w Early Access, bo sporo sobie po tej grze obiecuję, więc prawdopodobnie niedługo będę mógł powiedzieć, czy jej potencjał sprosta moim oczekiwaniom. Crusader Kings w kosmosie... poprzeczka ustawiona dość wysoko.

Mar 04, 2021 at 15:23

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2435
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Re: Star Dynasties [post #2]

Jednak nie wytrzymałem i znalazłem czas dla Star Dynasties - przynajmniej na początku, bo jeszcze nie zagłębiłem się bardzo w grę, jest świetnie. Oczywiście mogłoby być znacznie lepiej i może będzie jak wyjdzie z Early Access, ale nawet z tym co jest, jak na razie wygląda mi to na bardzo dobrą grę - już nie mogę się doczekać na mod w świecie Diuny

Gra ma bardzo istotną różnicę w porównaniu z serią CK: jest turowa. Zupełnie inaczej jest też rozwiązana walka, bo jest na znacznie wyższym poziomie abstrakcji, gdyż nie poruszamy flotami, ani nie ustalamy ich szczegółowego składu, a tylko wzywamy do walki wasali z flotami w zasięgu operacyjnym (nasza jeśli jest w zasięgu, też musi być wezwana wydając punkty akcji. A właśnie, każde nasze działanie kosztuje punkty akcji, których mamy ograniczoną ilość na turę, a niektóre działania - także pieniądze. Wiele z działań ma też konsekwencje dla naszej reputacji, szczęścia, a nawet zdrowia.

Opiszę np. co stało się w pierwszej grze, będącej kontynuacją samouczka: mój syn (jak w serii CK gra się głowami rodu) właśnie osiągnął pełnoletniość i zostaliśmy zaproszeni na ucztę u władcy sąsiedniego państwa (jakoś dziwnie z matką, ale bez żony, bo niby akurat była w niełasce, tyle że już pozwoliłem jej wrócić na dwór - w niełasce, bo niedawno wyszło na jaw, że zdradziła mnie z bratem, a pozwoliłem jej wrócić, bo właśnie brata ożeniłem poza dworem i jeszcze dzięki temu zyskałem dodatkowego wasala z niezłym systemem, czyli dwa wróble trafione jednym kamieniem ). Uczta rozpoczęła się zawodami (wyścigi jakimiś bojowymi latającymi maszynami) i na swojego czempiona wybrałem syna, żeby się pokazał, a był niezły w tej kategorii umiejętności, choć sporo gorszy ode mnie. Okazało się jednak, że już pierwszy przeciwnik miał od niego większe umiejętności, więc zachęciłem go do agresywnego lotu (jest to zagrożone urazami, ale zarówno on jak i ja mieliśmy cechę Brave), no i nieszczęście: nie dość, że wypadek, to jeszcze zakończony jego śmiercią. Z poczucia szczęścia po załatwieniu z powodzeniem sprawy niewierności żony (a jeszcze wszyscy byli zadowoleni z rozwiązania), popadłem w poczucie wielkiego nieszczęścia - dalsza część uczty nie poszła lepiej, bo upiłem się, zyskując cechę pijaka i zbłaźniłem odrzuconymi publicznie pijackimi zalotami do mojego archona (archon to najwyższy stopień wasalnej piramidy w SD). W dodatku jeszcze moja matka pochorowała się z obżarstwa, wzbudzając wesołość oskarżeniami o zatrute jadło. Za to zaraz po powrocie żona urodziła mi potomka, więc nastrój znacznie się poprawił. Poszedł on jeszcze w górę, gdy samemu wyprawiłem ucztę, wydając za mąż wdowę po synu i zapraszając wszystkich spodziewających się zaproszenia i jeszcze każdego krewnego, a czyniąc gościem honorowym tego, na którego uczcie byłem ostatnio, żeby utrzeć nosa mojemu archonowi w rewanżu za upokorzenie. I znowu były zawody, na których, pogrążony jeszcze w rozpaczy, wyzywałem los latając agresywnie przeciw kolejnym przeciwnikom, wygrywając, aż doszedłem do finału, gdzie dopiero przegrałem, ale po walce wzbudzającej podziw - los, a może tylko większe niż u syna umiejętności, spowodowały, że ponownie nabrałem większej chęci życia, a inni spojrzeli na mnie z większą przychylnością. Uczta poszła znakomicie, mimo że znowu po pijaku przystawiałem się, tym razem do panny młodej, a nawet moja archon wyszła z niej zadowolona ze mnie. Zupełnie się nie spodziewała, że następnym krokiem mojej słodkiej zemsty będzie zmiana archona - został nim ten właśnie gość honorowy, na którego uczcie zginął mój śmiały syn. Cele tego posunięcia były znacznie bardziej dalekosiężne, gdyż mój nowy archon miał znacznie słabszą pozycję (do tej pory archonem nie był), więc wobec uprzedniego wzrostu mojej potęgi, lepiej rysowała się perspektywa rebelii i stania się samodzielnym władcą, gdyby wystąpiła jakaś okazja.

I tak mógłbym dalej opisywać dzieje, ale dość już na tym, bo chyba już widać, że nawet w obecnym stanie SD tworzy interesujące i bardzo fabularne rozgrywki, więc już teraz spełnia pokładane nadzieje. Nie wiem jak będzie ze Stellar Monarch 2, ale w porównaniu do jedynki, to jest tutaj znacznie, znacznie lepiej, tak bardzo, że nawet trudno porównywać (no i komp mi nie wyje grając ).

Edit: Dodałem do opisu trochę elementów opowieści, o których wcześniej zapomniałem.

[Edited by PAwleus on Mar 18, 2021 at 20:56]

Mar 18, 2021 at 16:43

Print
Kex
Status: Elite

Posts: 855
Registered: Aug 19, 2010
IP: Logged
Re: Star Dynasties [post #3]

Nie chcę źle oceniać samej gry, ale ... ta zdrada z bratem wraz z konsekwencjami mimo wszystko wzbudza mój opór.

Mar 20, 2021 at 07:21

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2435
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Re: Star Dynasties [post #4]

Nie dziwię się, ale może jeszcze powinienem był wspomnieć że ta żona miała cechę Rule-Breaker, więc można się było tego spodziewać

Moralność w grze jest dość podobna do tej z naszych czasów, a w niektórych elementach przynajmniej z naszej historii. Oczywiście gra, aby wydawała się realistyczna, tak jak w serii CK, pozwala na wykroczenia przeciw niej, włącznie z zabijaniem, także dzieci (jeśli znajdziemy kogoś chętnego do wypełnienia naszych rozkazów), ale konsekwencje takiego zachowania mogą być srogie. Można starać się czynić to potajemnie, ale wówczas tworzą się tajemnice o różnym stopniu trudności wykrycia przez innych, które można się starać lepiej ukryć, tyle że trzeba znaleźć kogoś zaufanego, aby wykonał rozkaz, bo on oczywiście od razu sekret poznaje i może go wyjawić, albo szantażować wyjawieniem.

Ba, gra pozwala też na fałszywe oskarżenia innych o czyny, których nie popełnili, np. w mojej następnej grze jeden z moich granicznych wasali, wtedy księżna na 2 systemach, został posądzony o śmiertelne eksperymenty na poddanych - mimo tego, że ja nie podjąłem żadnych kroków do ukarania jej (nie chciałem zaburzać obrony granicy, bo akurat na niej miałem wojnę, choć już dogasającą), to zaraz zbuntowała się z powodzeniem baronowa, będąca jej wasalem, bo nikt nie chciał pomóc prawowitemu zwierzchnikowi, więc księżna, aby ocalić swoje władztwo chociaż w jednym systemie i wobec mojej bierności (byłem jej archonem i jej nie pomogłem w kłopotach), musiała przełknąć dumę i stać się na powrót baronem u jednego z moich potężniejszych książąt, spod którego władzy, kiedyś się wydostała (wydostała w dość skomplikowany sposób więc pominę jak). Została wasalem mojego wasala, z czego nawet byłem zadowolony, bo kwestia ukarania jej nie była już moją (poszkodowani mogą obarczyć zwierzchników szkodzącego, odpowiedzialnością za ukaranie go i niewywiązanie się z tego sprawia ubytki w reputacji). Nie był to jednak koniec tego ciągu wydarzeń i mojego zaangażowania, bo niedługo wyszło na jaw, że te oskarżenia były najprawdopodobniej fałszywe (mimo tego była już księżna nie odzyskała wcześniejszej reputacji, bo podejrzenia pozostały, więc nadal była powszechnie nielubiana) i sprokurował je jeden z sąsiadujących archonów. Była księżna zwróciła się do swojego opiekuna o ukaranie archona, a ten, nie będąc zdolnym do tego, przerzucił odpowiedzialność na mnie. Jak można ukarać silniejszego przeciwnika (na skutek zamieszania na granicy i walk wewnętrznych moje siły na granicy nie były wystarczające do prowadzenia kolejnej wojny i nie tylko nie wygrałbym jej, ale było duże prawdopodobieństwo utraty systemów)? Zorganizowałem ucztę honorującą jego wasalnego księcia na 3 systemach, graniczącego ze mną (wcześniej był archonem, ale przegrał wojnę ze mną, tracąc książęcych wasali i uciekając w zależność, a jednak wojna była na tyle usprawiedliwiona, że stosunki między nami nigdy nie zepsuły się do końca), która okazała się bardzo udana i posłużyła do zaprzyjaźnienia się z nim, co, w połączeniu ze spadkiem reputacji fałszywie oskarżającego archona także wśród jego wasali, wystarczyło do namówienia księcia na dobrowolną zmianę archona - to była właśnie ta kara dla niego, zadowalająca poszkodowanego, a także innych, bo moja reputacja przez to namówienie nie ucierpiała (bez bycia postrzeganym jako karzący za występek, ucierpiałaby, bo to naruszenie stosunków wasalnych sankcjonowanych prawem).

Wracając do żon, w tej następnej grze, w której niemal od początku jestem archonem, przez 22 tury żona pozostaje wierna... albo tak dobrze się z tym kryje W każdym razie, na skutek trwałej utraty mojego zdrowia po jednej z chorób, wytrwale mnie pielęgnuje, a dzieci mamy już tyle, że zaczynają szeptać, iż to nieprzyzwoite nadwyrężanie zasobów domeny - SD dzieje się w czasach cywilizacji powoli podnoszącej się z głębokiego upadku, gdy zjadane są okruszki pozostawione po niemal zapomnianej już świetności, zasoby są tak ograniczone, że trzeba racjonować rozmnażanie się i dozwolone jest jedno dziecko, a na każde następne trzeba mieć licencję od władcy, gdy akceptowalna przez poddanych wielkość dworu, a więc i suma wszystkich dzieci na dworze, jest ściśle ograniczona (podoba mi się, że takie ograniczenia są w SD miękkie), gdy kolonizacja nowych systemów jest daleko poza możliwościami, a środków ledwo starcza na konserwację reliktów przeszłości, gdy wojna to niemal rytualne starcia skąpych flot, a utrata atutów jest bardzo bolesna i trudna do odzyskania, gdy nadmierna intensywność walk może grozić niemal trwałą utratą dla ludzkości całych systemów planetarnych.

Słabą, jak na razie, stroną SD jest to, że mimo dużej izolacji obszarów nie ma żadnych różnic w kulturze pomiędzy nimi - mam nadzieję, że z czasem takie różnice się pojawią, bo ich brak jest rażący i trudny do wytłumaczenia fabularnie. Nawet ta izolacja jest niewytłumaczalna, bo wystarczy jedno państwo przy mojej granicy i już niemal nic nie wiem co się dzieje po jego drugiej stronie, a także nie mogę prowadzić żadnej dyplomacji z państwami tam znajdującymi się, mimo że moi dyplomaci mogą w miarę swobodnie podróżować po całym tym granicznym państwie, więc nie wiem jaki mieliby mieć problem z nawiązaniem kontaktu z drugą stroną, skoro oni też mogą.

Trochę dziwnie jest też rozwiązane pokrewieństwo, bo po 22 turach, czyli 11 latach, jestem już w jakimś stopniu spokrewniony z niemal wszystkimi moimi wasalami i wasalami wasali - trochę to zbyt łatwe i zbyt powszechne, biorąc pod uwagę to, że zaczynając grę tak nie było. W serii CK pokrewieństwo nie roznosi się w tak krótkim okresie tak łatwo, że niemal przestaje mieć znaczenie. No ale to Early Access, więc jest nadzieja, że zostanie to poprawione - ważne że solidny Early Access i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony jego jakością początkową.

Mar 20, 2021 at 13:13

Print
PAwleus
Status: Hero

Posts: 2435
Registered: Mar 24, 2009
IP: Logged
Re: Star Dynasties [post #5]

Ukazała się Roadmap do Early Access, więc wiadomo znacznie więcej czego się spodziewać po tym etapie rozwoju gry. Wygląda na to, że gra jest wg Autora niemal gotowa, bo w zasadzie jedynym elementem który zamierza poważniej rozwijać to eventy. Z przyjemnością się z nim zgodzę, bo gra jest bardzo dobra już obecnie, szczególnie po niedawnych łatkach - niestety nie pozwoliły mi one ukończyć żadnej z rozgrywek i tylko w jednej byłem już bliski tego, a także żadna nie trwała więcej niż 30 lat gry.

W teraźniejszej zacząłem jako wasal na hardzie i nie jest już tak łatwo (do wcześniejszych, nawet na hardzie, miałem pretensje, że zbyt łatwo zostać archonem) - prowadzę mocno dyplomatyczną rozgrywkę i zobaczymy co z tego wyjdzie, ale jest interesująco

Mar 31, 2021 at 12:00

Print
^ Początek strony ^



Username: Password: Lost your password?

tForum version b0.94.1.2 (© 2003 tForumDevTeam)

The comments published here represent only the personal opinions of the respective users. civ.org.pl and it's staff is not held responsible for the contents of the posts.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal civ.org.pl ani jego redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


hosted by artserwis.pl - praca, konkursy, portfolia dla twórców.