civ.org.pl forums > Civ3 - Główne > Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową
Zmień język na polski. Switch to English.

Print This Topic        Mark Topic as Unread 

civ.org.pl forums > Civilization III > Główne
Poster
Message    
Cayus Dorthus
Status: Hero

Posts: 2588
Registered: Mar 28, 2003
IP: Logged
Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #1]

Ponieważ temat wydaje mi sie nader ciekawy, bede nadal "uświadamiał" chcących sie uświadamiąc i polemizował z niechcącymi

Zatem sprawa jedyna jaka z dotychczasowych dyskusji się wyłoniła to różnice pomiędzy pojedynkiem multi a gra singlową.
Zapewne wielu uzna to za herezję ale stawiam oto tezę, że gra w multi a singiel to są zupełnie dwie różne gry civ których w żaden sposób nie można ze sioba połączyć.
Oto moje skromne argumenty:

Multi - jak ktoś napisał to dwóch rywali na przeciw siebie, którzy wykazują maximum kunsztu i inteligencji aby przechytrzyc i pokonać rywala.

to jest właśnie pojedynek ludzkich umysłów z wykorzystaniem narzedzi gry civ.
Nie przeczę, że to musi być wielce wciągajęce i dużo ciekawsze od gry w szachy jednak.
Ale to właśnie takie troche bardziej rozbudowane szachy))
Singiel - gra w której jesteś prezydentem ,każdym ministrem z osobna i wszystkimi razem, służbą bezpieczęństaw i MSZ w jednym. Gra w której budujesz państwo, jego struktury i niezaprzeczalnie wielkość.
Gra w której celem nie jest przechytrzenie kompa a ni pobicie go w 20 turze
Przecież tak jak już wielokrotnie mówiłem zakładając państwo i sterując jego losami nie możesz mieć juz przy starcie wytyczonych celów typu zmiażdzenie rywali.
w ogóle słowo rywal w tej grze jest błędne.
Komputer w tej grze jest jakby mącicelem dla naszych poczynań, przeszkadzaczem, często wnerwiającym i realizującym swoje cele wbrew naszej linii polityki.
Są to zatem dwie różne gry, których porównac sie nie da.
Moiżna rzecz jasna nastawić się na zwykłe zmiażdżenie "rywala" ale to bez sensu bo właśnie temu celowi służy multi i chwała za to twórcom, zaś w grze singlowej zadaniem nadrzędnym jest sterowanie własnym państwem (państwo nijak nie będzie się nigdy równało z ilością posiadanych jednostek) i prowadzeniem go doświetności.
Zaś narzędzia dane w grze umożliwiają symulowanie takich działań z maksymalna realnością. Maksymalna realnośc zaś nie polega na wykorzystywaniu skrótów i niedociągnieć gry tylko wręcz odwrotnie na próbie dbania o ich poprawianie tak aby rozgrywka taka miała przynajmniej znamiona wydarzeń, które mogłyby zaistnieć realnie.
Właśnie dbanie o takie a nie inne realia jest tu wyzwaniem nie lada bowiem nie ma takiego programu komputerowego, którego założeń nie dałoby się obejśc lub wykorzystać dla swoich celów, a tu właśnie nie o to chodzi.

Przecierz kompletnym nonsensem z każdego punktu widzenia jest np ustawianie swoich armii pod miastami wroga wykorzystując w tym celu umowe o swobodnym przemarszu wojsk!
Kompletnym nieporozumieniem jest odcinanie miast od istotnych surowców i produkowanie tam tanich jednostek. Sadzenie lasów w terenach przygranicznych czy budowanie miast jedno koło drugiego z czysto strategicznych pobudek.
Nikt mi nie powie, że to normalne i zgodne z jakimikolwiek zasadami!!
Tak można grać właśnie w multi, gdzie liczy się zwyczajnie pokonanie rywala wszelkimi dostępnymi sposobami, ale nie w singlu, gdzie cele a co najważniejsze sposoby gry są zupełnie inne!
Ze komputer robi dziwne i nieobliczalne ruchy? Ze atakuje nas z błachych powodów lub bez?
Właśnie dla tego jest on mącicielem naszych poczynań i przeszjadzaczem i mamy temu przeciwdziałać ale w sposób logiczny io rozsądny!
Dlatego między innymi nie mozna porównać gry multi z singlem!
Jeżeli ktoś gra w singlu stosując zasady gry multi nigdy nie załapie o co chodzi w grze singlowej i tak samo odwrotnie.

Oczywiście można grać w obie wersje gry stosując tylko zasady multi, tylko po co?

Jun 23, 2004 at 14:31
Gadu-Gadu: 1119312
Print
Peter
Status: Guest

Posts: N/A
Registered: N/A
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #2]

W tym singlu i "zasadach realnosci" jest jedno kluczowe zalozenie ze rozwijamy sie pokojowo.
I co ja mam zrobic jesli mi sie jakis sasiad nie podoba bo ma wredna gebe a do tego jest niewierny powiedzmy.
Co mam zrobic jesli mam ochote wybic jakies plemie bo uwazam ze nie zasluguja aby stapac po ziemi
Ty preferujesz bycie w grze "dobrym i kochanym przywodca", ja wole siec postrach i zaprowadzac wlasne porzadki na czele niepokonanej armi. Czyz nie moge byc w grze tym "zlym" ktory napada bez powodu i ostrzezenia skoro komp moze to zrobic to dlaczego ja nie
Piekno gry to pojecie wzgledne... bardzo lubie komunikaty ze wlasnie jakas nacja zostala wytepiona

Jun 23, 2004 at 14:47

Print
Camillo
Status: Veteran

Posts: 407
Registered: Apr 15, 2004
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #3]

Peter, ale mnie się wydaje, że Cayus nie miał na myśli tego, że w single to koniecznie zawsze trzeba grać super pokojowo. Przecież nawet ja, mimo że lubię właśnie pokojowo grać to czasem pierwszy wypowiadam komuś wojnę (choć baaardzo żadko, bo i tak to zwykle kompy zaczynają prędzej czy później) z powodu na przykład tego, że czuję nieodpartą chęć zajęcia terenów, które są w posiadaniu innej cywilizacji, bo na przykład tereny te obfitują w kość słoniową i jest dużo żyznej gleby Ale jednak i tak powodem wypowiedzenia tej wojny przeze mnie nie jest sama chęć wojny i wytępienia jakieś cywilizacji, tylko główny cel jest zawsze jakiś inny i myślę, że tutaj raczej o to Cayusowi chodziło, czyli o to żeby nie traktować innych cywilizacji jako czystych rywali których zawsze i tak trzeba podbić, bo to jest bez sensu i do tego właśni jest gra na multi

A tak na marginesie, to powiem że komunikat, iż jakaś cywilizacja została zniszczona jest dla mnie chyba najgorszym z możliwych Nieznoszę, gdy jakiś naród zostaje całkowicie wytępiony, bo gdyby to przełożyć na rzeczywistość to chyba nie może być nic gorszego z punktu widzenia dziejów cywilizacji, jak na przykład losy Azteków, Inków, niewiele brakowało a i Żydów Z reguły jak gram to staram się przyczynić do zachowania pewnej równowagi pomiędzy wszystkimi cywilizacjami i często przystępuję do sojuszu ze słabą cywylizacją przeciwko potężnej.

PS: Cayus - a ja mam do Ciebie prośbę wielką! Zagłosuj w mojej ankiecie w dziale ogólnym czy wolisz grać z kompami czy z ludźmi, bo ciekawy jestem Twego głosu. Albo jeśli już głosowałeś to powiedz na co, bo nie widziałem tam Twojego posta.

[Edited by Camillo on Jun 23, 2004 at 15:01]

Jun 23, 2004 at 14:59

Print
Cayus Dorthus
Status: Hero

Posts: 2588
Registered: Mar 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #4]

Ja juz nie móówie o tym, że w singlu niedozwolona jest wojna!
Ja miowie o tym że to ma mieć rece i nogi!
Atakuj prewencyjnie czy bron sie, prosze bardzo!
Ale nie wykorzystuj zagrywek multi do tego celu ani nie wykorzystuj braku inteligencji kompa!
Nie proponuj mu umow ride of pasage po to zeby go latwiej pobic, nie produkuj tanich jednostek odcinajac celowo surowce. Po prostu nie oszukuj sam siebie.
To że można tak robic nie oznacza ze tak sie robic powinno tylko dlatego ze jak sie troche pomysli to sa sposoby na ulatwienie sobie zadania.

--------------
Glosowalem za gra singlowa ale nie dawalem posta

Jun 23, 2004 at 15:44
Gadu-Gadu: 1119312
Print
Peter
Status: Guest

Posts: N/A
Registered: N/A
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #5]

Cayus na jakim swiecie Ty zyjesz, przeciez w conquescie nikt juz prawie nie usprawnia jednostek za kase za drogi ten interes, wiec i nie ma odcinania od surowcow ktore Cie tak boli (zupelnie jak Luka - coz za paskudne porownanie przyszlo mi do glowy
ROP sam sie prosi aby go wykorzystac, ale to wcale nie jest konieczne.
Starczy pobudowac kilka budowli w miastach i drukowac wojsko, na kompy (emperor) to wystarczy bo i tak beda masowo produkowac cudy.
Nastepnie bierzesz tak z 50 oddzialow i nie ma kompa aby sie oparl i nie musze wykorzystywac RoP starczy ze bede konsekwentnie szedl zgrupowanym wojskiem.

Chyba trzeba sie Cayus umowic na partyjke on-line czy PBEM jak wolisz, mysle ze jaesli uda Ci sie utrzymac na mapie (zapewnic swym obywatelo i panstwu bezpieczenstwo - jesli wolisz) wystarczajaco dlugo, to na pewno polkniesz bakcyla i za jakis czas bedziesz uwazal ze gra z kompami to .... takie tam...

Jun 23, 2004 at 18:52

Print
Adi Cherryson
Status: Hero

Posts: 2100
Registered: Sept 14, 2002
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #6]

Cayus.

Uważam, że różnice między grą z ludźmi i komputerem każdy sobie uświadamia. Nie tylko w Civ.

Zauważyłem, że piszesz bardzo impulsywnie, z emocjami. Używasz pejoratywnych określeń np. "kompletny nonsens", "kompletne nieporozumienie", sugerujesz, że coś jest nienormalne.
Chętnie kulturalnie podyskutuję na argumenty, ale nie na takie emocje.

"Przecierz kompletnym nonsensem z każdego punktu widzenia jest np ustawianie swoich armii pod miastami wroga wykorzystując w tym celu umowe o swobodnym przemarszu wojsk!
Kompletnym nieporozumieniem jest odcinanie miast od istotnych surowców i produkowanie tam tanich jednostek. Sadzenie lasów w terenach przygranicznych czy budowanie miast jedno koło drugiego z czysto strategicznych pobudek.
Nikt mi nie powie, że to normalne i zgodne z jakimikolwiek zasadami!!


Może na początek napisz z jakimi konkretnie zasadami jest to niezgodne?

Adi

_________________________________
Felietony z CaissÂą

Jun 23, 2004 at 21:39

Print
Stev
Status: Elite

Posts: 1118
Registered: Apr 02, 2002
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #7]

NIE tylko wg mnie to sa 2 rozne gry. Gra z kompami umozliwia pelny rozwoj cywilizacji, dopieszczanie swoich panstewek do granic mozliwosci oraz stawianie sobie szczytnych celow aby MOJA nacja byla orendownikiem kultury i bogactwa na swiecie. Porownujac to takie SimCity tylko w wiekszej skali i troche innymi zasadami. Multi rzadzi sie innymi prawami, nic nie moze sie zmarnowac a podstawowym celem jest wlasnie eliminacja oponentow. Jak to kiedys powiedzial Peter - biblioteki wojska nie powstrzymaja. Pod tym wzgledem Civ multi przypomina bardziej zalozeniami gry typu RTS z bardzo duza domieszka szachów .
Podsumowujac - jedni wola filmy miłosne a inni wojenne. Civka zapewnia to jednym i drugim

Jun 23, 2004 at 21:58
Gadu-Gadu: 243325
Print
Cayus Dorthus
Status: Hero

Posts: 2588
Registered: Mar 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #8]

Adi Cheryson: Jest to KOMPLETNIE niezgodne z zasadami zdrowego rozsądku

Jun 24, 2004 at 00:09
Gadu-Gadu: 1119312
Print
Adi Cherryson
Status: Hero

Posts: 2100
Registered: Sept 14, 2002
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #9]

Cayus.

Według słownika jęz. polskiego, rozsądek to zdolność trafnego, rzeczowego oceniania sytuacji i odpowiadającego jej ocenie zachowania się; praktyczny rozum, rozwaga, roztropność.

Akurat przedstawione wyżej zachowania w grze są modelowym przykładem działania "praktycznego rozumu", a nie jego zaprzeczeniem. Poznajemy słabość AI i skutecznie na nią reagujemy, wysyłając wojska pod jego miasta, co daje nam ogromną przewagę w razie wojny.
Zauważ zatem, że niewykorzystanie takiej okazji jest niezgodne ze zdrowym rozsądkiem.

Adi

_________________________________
Felietony z CaissÂą

Jun 24, 2004 at 11:38

Print
zyrekt
Status: Prince

Posts: 3788
Registered: Oct 26, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #10]

Adi, ale Ty dalej widzisz civ jak kolejne szachy - figury i plansza do gry, z określonymi zasadami. Spróbuj podejść do civki jak do odwzorowania rzeczywistości. W realu nie jest rzeczą normalną podpisanie paktu o swobodnym przemarszu wojsk, podprowadzenie 50ciu oddziałów pod stloicę konkurenta, i zdradziecki atak!!! W realu nikt nie szkoli rycerzy, bo tanim kosztem można to zrobić, by potem unowocześnić ich w amerykańskich marines. Jeżeli tak podejdziesz do sprawy, to jednak przeczy temu zdrowemu rozsądkowi...
Chyba że dalej bedziesz traktować civke jak trochę ładniejsze szachy, to wtedy nie było rozmowy. Pozdr

_________________________________
Niech sie stanie jasnoœÌ... To bylo dobre

Jun 24, 2004 at 11:43
Gadu-Gadu: 7531115
Print
Peter
Status: Guest

Posts: N/A
Registered: N/A
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #11]

Ha, a co powiecie na pobyt armii czerwonej na terenie "zaprzyjaznionych" panstw socjalistycznych w tym Polski
Przeciez oni mieli nie tylko RoP ale i baz tu nastukali nie malo, a Mutal z nimi to juz byla rewelacja, w razie wojny desant na plaze Dani...

Jun 24, 2004 at 11:50

Print
Camillo
Status: Veteran

Posts: 407
Registered: Apr 15, 2004
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #12]

Peter - gdyby tą sytuację, o której napisałeś przełożyć na rozgrywkę w Civ to wówczas wydaje mi się, że powinno to wyglądać tak, że Polska nie była osobnym krajem mającym Mutual'a i RoP z ZSRR tylko Polska należała do ZSRR, była przez niego niejako "podbita" Przecież te państwa wraz z Polską wchodziły w skład ZSRR. Tak więc ta sytuacja była dość specyficzna i gdyby ją przełożyć na Civ to mogłoby wyglądać tylko tak jak opisałem, więc Polska to poprostu kraj całkowicie należący do ZSRR.

Jun 24, 2004 at 12:24

Print
Cayus Dorthus
Status: Hero

Posts: 2588
Registered: Mar 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #13]

taka kraina geograficzna po prostu)
Adi: Zdrowy rozsądek ma wiele znaczeń a w tym akurat kontekście jest on wyjatkowo zbieżny z wyjaśnieniami Camillo:d

Jun 24, 2004 at 17:05
Gadu-Gadu: 1119312
Print
pocozyc
Status: Prince

Posts: 4342
Registered: Jul 25, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #14]

no moze Peter podał zły przykłąd, ale np: sytuacja Polski przed zaborami gdzie na naszych terenach spokojnie maszerowali sobie żołnierze pruscy i rosyjscy . Jak byście to przedstawili w civce ? przeceż Polska przed zaborami nei należała już do Wszechrosji i Królewstwa Pruskiego.... :P

mi się wydaje że Cayus i Peter inaczej odbierają rozgrywkę w civ i myślę że nic tego nie zmieni. Nie zmieni tego to że Cayus zagra w PBEM albo Online, ani nie zmienią tego argumenty Cayusa skierowane do Petera. No poprostu każdy sobie może tą gre odbierać inaczej...

ja czasami gram sobie tak a czasami tak... a jeżeli chodzi o realnosć to EU2 jest lepsze

_________________________________
kiedys jako: coolt_parno
pózniej jako: pocozyc

Jun 25, 2004 at 12:16
Gadu-Gadu: 2640081
Print
Cayus Dorthus
Status: Hero

Posts: 2588
Registered: Mar 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #15]

EU jest monotonne niestety przy civ

Jun 26, 2004 at 05:15
Gadu-Gadu: 1119312
Print
pocozyc
Status: Prince

Posts: 4342
Registered: Jul 25, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #16]

no tak... jeżeli przechodzi się gre poraz X... ale zawsze można zdobyć jakieś scenariusze, mody któe całkowicie potrafią zmienić rozgrywkę ....

_________________________________
kiedys jako: coolt_parno
pózniej jako: pocozyc

Jun 26, 2004 at 12:50
Gadu-Gadu: 2640081
Print
Markos
Status: Elite

Posts: 580
Registered: Jun 09, 2004
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #17]

oprocz roznic miedzy komputerem a czlowiekiem w grze multi a single jest jeszcze kilka zasadniczych róznic. Wkurza mnie na przykład fakt w multiplayerze ,że czesto dochodzi do sytuacji ,że kto ma lepszy refleks lub łącze ten w turze szybciej wycofa wojsko lub zaatakuje albo szybciej zalozy miasto.Inna rzecz to np korupcja jest wieksza w multi jak w single.Negocjacje wyglądaja inaczej.Tez troche wkurzający jest fakt że jak przeciwnik opusci gre to zostaja ruiny po jego miastach i puste pole. Pewnie tych różnic by sie znalazło duzo wiecej..
Jak pierwszy raz zagrałem w multi to musialem sie od nowa uczyć :/

_________________________________
"Nikomu nie wolno drÂżeĂŚ przed nieznanym, gdyÂż kaÂżdy jest w stanie zdobyĂŚ to, czego pragnie i to, czego mu potrzeba."

Jul 04, 2004 at 18:24
Gadu-Gadu: 707087
Print
PANTEGO
Status: Prince

Posts: 3197
Registered: Jun 11, 2004
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #18]

pozdrawiam wszystkich, jesli chodzi o sprawe odcinania miast od surowców dla produkcji i upgrade wojska to jest mało realne i po prostu mógłbym uznać to za mało honorowe zachowanie(ale jesli chodzi o lige to szacunek dla ludzi ktorzy wymyslili taka taktyke, bo tam liczy sie zwyciestwo itp itd), nikomu nie zabraniam niczego ja nie wykorzystuje takich manewrów i pewnie nie jeden sam, dla mnie liczy sie grywalność i dobra zabawa, pozdrawiam

_________________________________
------------------------------------------------------------------------------------------------------
..::[ mĂłj E-mail - pant3go <at> gmail.com | Skype - pantego88 | GaduGadu 7658413 ]::..

DZIEJE STAREGO ÂŚWIATA SPÂŁYWAJÂĄ NA KARTY HISTORII...
Dyplo PBEM civ IV


.:: HEGEMONIA - CieĂą Europy ::. zapraszam do odwiedzenia Kroniki! ::.
.:: ZIEMIA ::. Zapraszam do odwiedzenia Kroniki! ::..
.:: PaĂąstwo Polskie ::. Historia plemion polskich napisana na nowo! Zapraszam do odwiedzenia Kroniki ::..
.:: Beyond The World ::. Nowy Dyplo Pbem pod BTS. Zapraszam do odwiedzenia Kroniki ::..

.::Niewiesz co to Dyplo PBEM? Masz pytania? Tutaj znajdziesz regulamin gier Dyplo pod Civ4 i FAQ::.

NIE POZWÓL LENIWYM GRACZOM ZNISZCZYÆ TWOJEGO PBEMA!
------------------------------------------------------------------------------------------------------

Aug 07, 2004 at 12:33
Gadu-Gadu: 7658413
Print
Vashpan
Status: Moderator

Posts: 5783
Registered: Sept 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #19]

Ja dolaczam sie do "zwolennikow", jesli mozna tak powiedziec , gry single. Kiedys kiedy jeszcze nie mialem internetu, ani stalego lacza, marzylem zeby grac w civ w multiplayer, ale bylem naiwny ( zreszta tez mlody, mialem jakies 10 lat, teraz 17 ) wiem ze ja nie moglbym grac civ, przez multi... Dla mnie Cywilizacja zawsze byla "symulatorem swiata", najwazniejszy dla mnie jest, byl i bedzie realizm, piekno gry dla samego grania. A do gry uzywam, oprocz muzgu, takze serca . Co nie znaczy ze prowadze pokojowy rozwoj, o nie, lubie wojny w civ, ale do glowy by nawet mi nie przyszlo, zeby sadzic jakies lasy, uzywaz ROP, do podejscia pod miasta wroga, o nie, ale o rozpoczeciu wojny decyduja raczej zawsze wzgledy strategiczne, a nie chec zniszczenia I dlatego popieram Cayusa, Stev'a i Pantego...

_________________________________
...:: S.P.Q.R ::...

Aug 07, 2004 at 13:24
Gadu-Gadu: 1966917
Print
Adi Cherryson
Status: Hero

Posts: 2100
Registered: Sept 14, 2002
IP: Logged
Muzg i szachy [post #20]

Ja gram wyłącznie w single.

Na wyższych poziomach i tak komputer nas kiedyś zaatakuje. Nie pamiętam jakiejś ciekawej gry bez wojny. Wydaje mi się, że mechanizm civ3 jest tak zrobiony, aby potęgować chęć ataku. Zostawcie miasta bez obrony lub naciskajcie kulturowo. To przecież pokojowy rozwój...

Przez wieki wojna była motorem postępu i rozwoju, o czym już pisałem. Nie byłoby np. podboju kosmosu, gdyby Amerykanie nie przejęli niemieckiej technologii budowy rakiet V2 i fachowców, jak Werner von Braun. Dlatego gra bez wojen jest nierealna. Zaprzecza to historii. O ilości wojen można decydować przez strategię. Jednak civ3 skutecznie to ogranicza. Jak można stworzyć wielkie miasta bez luksusów? Jak zbudować kolej bez węgla? Może ktoś z pokojowych gołębi stworzył swoją cywilizację bez wojny? Chciałbym to zobaczyć.

Zyrekt, civ to nie szachy. Nie czyń bezpodstawnych porównań. Np. Gambit Wojownika bez sejwów to wielkie ryzyko. W szachowej grze korespondencyjnej rzadko ktoś teraz otwiera partię gambitem.

Vashpan, nie używasz muzgu. Zacznij więc używać mózgu, a najlepiej rozumu, którego mnienam masz w zapasie sporo.

_________________________________
Felietony z CaissÂą

Aug 07, 2004 at 22:22

Print
Vashpan
Status: Moderator

Posts: 5783
Registered: Sept 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #21]

Quote:
Adi"nie używasz muzgu. Zacznij więc używać mózgu, a najlepiej rozumu, którego mnienam masz w zapasie sporo"


Jaka wpadka jasne ze mózgu... A w szkole, z dyktand zawsze mialem same piatki... Nawet tak sie przez chwile zastanawialem, czy nie napisac przez "u z kreska", ale mimo to, nie nalezy wypominac komus bledow w tekstach, ktore pisze szybko i kierujac sie emocjami...

[Edited by Vashpan on Aug 08, 2004 at 16:42]

_________________________________
...:: S.P.Q.R ::...
Aug 08, 2004 at 16:41
Gadu-Gadu: 1966917
Print
Camillo
Status: Veteran

Posts: 407
Registered: Apr 15, 2004
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #22]

Witam wszystkich serdecznie po urlopie!!!

Quote:
Vashpan wrote:
Ja dolaczam sie do "zwolennikow", jesli mozna tak powiedziec , gry single. Kiedys kiedy jeszcze nie mialem internetu, ani stalego lacza, marzylem zeby grac w civ w multiplayer, ale bylem naiwny ( zreszta tez mlody, mialem jakies 10 lat, teraz 17 ) wiem ze ja nie moglbym grac civ, przez multi... Dla mnie Cywilizacja zawsze byla "symulatorem swiata", najwazniejszy dla mnie jest, byl i bedzie realizm, piekno gry dla samego grania. A do gry uzywam, oprocz muzgu, takze serca . Co nie znaczy ze prowadze pokojowy rozwoj, o nie, lubie wojny w civ, ale do glowy by nawet mi nie przyszlo, zeby sadzic jakies lasy, uzywaz ROP, do podejscia pod miasta wroga, o nie, ale o rozpoczeciu wojny decyduja raczej zawsze wzgledy strategiczne, a nie chec zniszczenia I dlatego popieram Cayusa, Stev'a i Pantego...


Kurde, ale się cieszę, że jest jeszcze trochę ludzisk, które tak właśnie rozumują! Ja szczerze mówiąc to używam chyba wręcz tylko i wyłącznie serca a mózgu już zapomniałem, hehe! Ostatnio jak grałem to na przykład byłem Chinami i uwielbiałem Japończyków. No wiecie, bliskość kulturowa i te sprawy, hehe! Tak ich kochałem, że jak potężni, okrutni i bezwartościowi Francuzi najechali na mych braci i zajęli im chyba ze 2/3 terytorium to kompletnie zapomniałem o rozwoju własnego państwa i nic tylko wkładałem wszelkie środki w rozwój militarny, po czym nie mając żadnego prywatnego interesu w moich działaniach, odbijałem kolejno wszystkie miasta Japończyków i zaraz oddawałem je pod ich panowanie! I tak przez setki lat walczyłem u boku Japonii nie myśląc wcale o sobie i w końcu wyszło na to, że jak już zrównaliśmy Francję z ziemią to Japonia była dwa razy bardziej rozwinięta pod każdym względem ode mnie, nie wspominając już o innych cywilizacjach... No ale miałem przynajmniej satysfakcję, że udało mi się powstrzymać Francję od eksterminacji mych braci!

Tylko jedna rzecz mnie strasznie wkurza w Civ. Jak chce się oddać kompowi jakieś miasto, nawet takie które należało do niego a my je odbiliśmy, to komp nawet 1 szt. złota za niego nie da!!! Ma je kompletnie w d***e! Jedyne co można to oddać mu za darmo! Kurna, jaki to straszny jest debilizm, nie Miasto, a szczególnie które należało już do kompa, powinno mieć ogromną wartość w jego oczach, a nie kurde zerową!!!
Aug 11, 2004 at 15:31

Print
Vashpan
Status: Moderator

Posts: 5783
Registered: Sept 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #23]

Dzieki za slowa poparcia, zreszta pewnie takie nadejda nie tylko ode mnie, a co do odsprzedawania miasta rywalowi, to chyba w C3C sie zmienilo, bo jak kiedys, kiedy bylo tylko "czyste" civ3, komp dawal mnostwo kasy za miasta... Nie sprawdzalem tego jeszcze, bo C3C mam od niedawna...

A do tematu: Mysle, ze civ na sile zrobili "gra sieciowa", przeciez dlugo nie bylo nawet mozliwosci grania w sieci, a tworca dodali ja jakby na sile, (chcac dodatkowo jeszcze pieniedzy ). Oni chyba wiedzieli ze gra multi w civ ne ma "glebszego" sensu. Civ w sieci to po prostu "duze szachy", gdzie liczy sie eliminacja i podboj, a nie dbanie o rozwoj i dopieszczanie swojej cywilizacji. Zreszta komu by sie chcialo dbac o takie "pierdoly", kiedy czasu jest malo, a trzeba sadzic lasy na granicach Jak we wczsniejszym poscie napisalem, kiedys chcialem grac w multi w civ, ale teraz, po prostu bym nie umial...

W civ-multiplayer, nie ma "cywilizacji", do ktorych mozna czuc "sympatie" , albo "niechec", nie czujemy emocji grajac z nimi, nie zal nam 20 jednostek, ktore zgina bohatrsko broniac naszego jedynego przyczolku na dalekim kontynencie, mamy przeciez nastepne, ktore juz sie czaja w granicznym lesie o szerokosci 60 pol w 30 miastach , ale co tam, nawet jak one zgina to budujemy, a wlasciwie kupimy sobie nowe, ktore wczesniej byly spearmenami, zrobimy sobie z nich Mech. Infantry... Wszystko to, byle tylko dokopac "zdziskowi" i smiac sie z niego potem w szkole... Nie Rzymowi, ale wlasnie "zdziskowi" Te "strategie" gry w civ, poznalem na tym forum, a na pewno to nie sa wszystkie, nigdy bym ich nie wymyslil, bo ja tak nie gram, i na szczescie nie ja jeden...

Poznalem to na wlasnej skorze, gram czasami na LAN'nie w Command&Conquer: Generals, na poczatku ( gralismy we dwoch, pierwszy raz ) gralismy tak jak w single, ale po paru potyczkach kazdy probowal wymyslec jakies "triki", wykorzystac gre, nawet do tej pory wymyslamy cos nowego, kto w nia gra moze wie o co chodzi.Ludzie maja w genach rywalizacje, i gdy znajduja rownych sobie, za wszelka cene staraja sie ich zniszczyc. Ale civ, nie jest taka gra!, sa inne, wymarzone do multiplayer, wlasnie Generals z RTS'ow, quake, starcraft, diablo I, II, itd... ale nie civ... nie dla mnie...

_________________________________
...:: S.P.Q.R ::...

Aug 11, 2004 at 16:29
Gadu-Gadu: 1966917
Print
Marioramst
Status: King

Posts: 7484
Registered: Jan 25, 2002
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #24]

Quote:
Camillo wrote:
Tak ich kochałem, że jak potężni, okrutni i bezwartościowi Francuzi najechali na mych braci i zajęli im chyba ze 2/3 terytorium to kompletnie zapomniałem o rozwoju własnego państwa i nic tylko wkładałem wszelkie środki w rozwój militarny, po czym nie mając żadnego prywatnego interesu w moich działaniach, odbijałem kolejno wszystkie miasta Japończyków i zaraz oddawałem je pod ich panowanie! I tak przez setki lat walczyłem u boku Japonii nie myśląc wcale o sobie (...) No ale miałem przynajmniej satysfakcję, że udało mi się powstrzymać Francję od eksterminacji mych braci!

Bardzo piekne, wzruszyłem sie.

Quote:
Jak chce się oddać kompowi jakieś miasto, nawet takie które należało do niego a my je odbiliśmy, to komp nawet 1 szt. złota za niego nie da!!!

Nie chodzi o to ale czesto, ludzie wykorzystywali naiwność kompa i odsprzedawali mu miasta nic nie warte dla niego z których miął prawie zerowe korzysci. Programisci to wykorzenili.

_________________________________
To nie bogaci ludzie sÂą szczĂŞÂśliwi
To szczĂŞsliwi ludzie sÂą bogaci.
Mamy Mamy Mamy.
Marioramst
Aug 11, 2004 at 16:43
Gadu-Gadu: 3800388
Print
Camillo
Status: Veteran

Posts: 407
Registered: Apr 15, 2004
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #25]

Vashpan - gdzieś Ty się mój drogi wcześniej podziewał!? Więcej tu takich ludzi jak Ty potrzeba, bo tu prawie sami starzy multiplayer'owi wyjadacze na tym forum!

Marioramst - hmmm, dzięki - nie wiedziałem tego... Cóż, jednak co z tego jak i tak komp jest naiwny pod wieloma innymi względami... Poza tym przecież mogliby poprawić AI tak, żeby wiedziało które miasto jest mniej, a które więcej warte. Poza tym myślę, że powinno być tak, że nawet nic nie warte miasto, ale kulturowo należące do danej cywilizacji powinno i tak być dla niej wiele warte, bo to jej rodzime tereny, bo to jej obywatele, itd. Tak jest realistycznie, czyż nie?

Aug 12, 2004 at 10:00

Print
Vashpan
Status: Moderator

Posts: 5783
Registered: Sept 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #26]

camillo - wlasnie nie wiem, ale znalazlem swoje miejsce

Co do multiplayerowcow, ja do niech nic nie mam, po prostu kazdy gra jak lubi, civka chociaz nowych fanow znalazla

_________________________________
...:: S.P.Q.R ::...

Aug 12, 2004 at 11:39
Gadu-Gadu: 1966917
Print
Peter
Status: Guest

Posts: N/A
Registered: N/A
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #27]

CD, Camillo, Vashpan i inni "singlowcy" - czy wy dopuszczacie w ramach "realnosci" ze gracz czlowiek moze byc (w grze) zly, podstepny i bezwzgledny (jak to bywalo z prawdziwymi dyktatorami)

Mysle za nie ma tu co dzielic graczy na tych co graja w singla i multi tylko na tych co staraja sie stworzyc na sile jakas utopie i normalnych graczy ktorzy kozystaja ze wszystkich mozliwosci jakie daje Civ a zwlaszcza mulyiplayer

Aug 13, 2004 at 08:54

Print
Vashpan
Status: Moderator

Posts: 5783
Registered: Sept 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #28]

Quote:
Peter wrote:
CD, Camillo, Vashpan i inni "singlowcy" - czy wy dopuszczacie w ramach "realnosci" ze gracz czlowiek moze byc (w grze) zly, podstepny i bezwzgledny (jak to bywalo z prawdziwymi dyktatorami)


Oczywiscie, nawet mozna by takie cos wprowadzic do civ4 ( raz na jakis czas powstaje dyktatura, takie "imperium zla" )Tyle ze w grach multiplayer on ( czlowiek ) jest zawsze zly, podstepny i bezwzgledny, tu chodzi o zwyciestwo za wszelka cene, a civ jest tylko do tego narzedziem, rownie dobrze mogl bys przeciez wygrywac w quake'a, efekt ten sam i o to samo chodzi - o eliminacje

_________________________________
...:: S.P.Q.R ::...
Aug 13, 2004 at 09:04
Gadu-Gadu: 1966917
Print
Gregorius Silesius
Status: Elite

Posts: 599
Registered: Sept 09, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #29]

Przecież nikt ci nie broni zagrać w multi i być tym "dobrym".

Aug 13, 2004 at 10:04

Print
Peter
Status: Guest

Posts: N/A
Registered: N/A
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #30]

Ja tam w multi przewaznie jestem "dobry" - tylko zaraz mnie atakuja inni gracze (lub przygotowuja sie do ataku na mnie to co mam robic
Jak powiadali rzymianie - "Chcesz miec pokoj, szykuj sie do wojny." I tak robie.

Vashpan - czy kazde inne zwyciestwo niz conquest to w twoim rozumieniu tez eliminacja

Pragne poinformowac ze jak sa wyrownani gracze w multi to sie nie da wygrac poprzez conquesta i wtedy decyduje inny rodzaj zwyciestwa - to chyba nie ma za wiele wspolnego z eliminacja i quake'm co

Aug 13, 2004 at 10:36

Print
Krasny
Status: Administrator

Posts: 10334
Registered: Apr 11, 2004
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #31]

No to może mój punkt widzenia. Osobiście nie grałem jeszcze w multi, ale...

Jeżeli chodzi o singla - nie wolno rozpatrywać go przez algorytmy, liczby itp. Jest to gra, której chcemy się oddać, której poświecamy czas, oddajemyu jakieś uczucia... Dzięki której uczymy się, bo nikt nie może powiedzieć, że wie o niej wszystko. Z patrzeniem na nią jako na zbiór układów cyfer, schematów i algorytmów... To tak jakby miłość rozkładać na związki chemiczne - feromony itp. Jej sie nie rozkałada, JĄ SIĘ CZUJE!

Multi natomiast jest dla osób szukacjących wyzwań, osób, które chcą się zmierzyć z przeciwnikiem myslącym. Przeciwnikiem, który myśli, kombinuje, planuje, jest bystry, inteligenty i przebiegły. Z przeciwniekim, po którym nigdy do konca nie wie, czego się może spodziewać. Jakby to powiedzieć, jest to wyższa szkoła jazdy.

Tyle ode mnie.
Pozdrawiam.

_________________________________
One man army.

W wolnym czasie lubię testować piwa. Zapraszam na www.piwopijca.pl

Aug 13, 2004 at 11:02

Print
Camillo
Status: Veteran

Posts: 407
Registered: Apr 15, 2004
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #32]

Amen! No i zaj***ście ująłeś sedno sprawy drogi kolego Karsnoludku! Taka właśnie jest różnica między single a multi i Peter musisz się z tym zgodzić. Myślę, że gracze w Civ dzielą się właśnie na tych co wolą single i tych co wolą multi, a także tych co nie rozróżniają istoty rozgrywki single od rozgrywki multi. Koniec tematu!

Aug 13, 2004 at 11:31

Print
Vashpan
Status: Moderator

Posts: 5783
Registered: Sept 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #33]

Moze i amen, ale ja musze odpowiedziac na pytanie mnie zadane

Gregorius: Nigdy nie mowilem ze chce i jestem "dobrym wujkiem", a nawet jak bym byl w multi "dobry" to wiadomo co by sie stalo - szybki podboj lub brak mozliwosci rozwoju ze wzgledu na zbyt male imperium...

Peter: Tak, bo chodzi o to zeby wygrac, pokonac innych ludzi, obojetnie czy kultura, czy armia, a tak przy okazji, czy w waszych grach multi, wygrywa sie przez kulture , tak z ciekawosci pytam...
Pewnie ze sie nie da wygrac przez conquest w multi, ludzie to nie kompy, zawsze cos wymysla, ale zeby wygrac inaczej, tez trzeba rozszerzac terytorium itd...

_________________________________
...:: S.P.Q.R ::...

Aug 13, 2004 at 12:03
Gadu-Gadu: 1966917
Print
Ponti
Status: Elite

Posts: 1114
Registered: Feb 08, 2004
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #34]

Peter: Tak, bo chodzi o to zeby wygrac, pokonac innych ludzi, obojetnie czy kultura, czy armia, a tak przy okazji, czy w waszych grach multi, wygrywa sie przez kulture , tak z ciekawosci pytam...
Pewnie ze sie nie da wygrac przez conquest w multi, ludzie to nie kompy, zawsze cos wymysla, ale zeby wygrac inaczej, tez trzeba rozszerzac terytorium itd...




Ło kurczę ja gram na singlu ale mimo wszystko przez kulturę nigdy nie wygrałem.Dla mnie rozbudowa kultury i infrastruktury jest konieczna ,żeby mieć za co utrzymać wojo i nie odstawac technologicznie.
Takie zwycięstwa jak Wonder Victory czy Diplomatic,Cultural nie mają dla mnie znaczenia,a jestem graczem singlowym.Co by mi dało na Emperorze rozwój kultury jak moje piękne kulturalne miasta zalałaby fala najeżdzców. Chyba ludzie nie graliście z agresją ustawiona na max .Po prostu trzeba miec armię ,zeby CIę nie wykończyli.I to tyle.

[Edited by Ponti on Aug 13, 2004 at 12:56]
Aug 13, 2004 at 12:24
Gadu-Gadu: 5695601
XFire marchwik
Print
Vashpan
Status: Moderator

Posts: 5783
Registered: Sept 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #35]

Ja wiem, dlatego to byla taka dygresja, ze w multi pewnie nie da sie wygrac kulturalnie

A kultura mozna wygrac, i mozna miec duza armie, i np. sie bronic, ufortyfikowac wszystkie granice i roszerzac kulture... Tak mi sie wydaje, bo ja zawsze albo domination, albo space race, ewentualnie diplomatic

_________________________________
...:: S.P.Q.R ::...

Aug 13, 2004 at 13:16
Gadu-Gadu: 1966917
Print
Ponti
Status: Elite

Posts: 1114
Registered: Feb 08, 2004
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #36]

Ale po co jak mam dużą armię mam czekać jak miasteczko ma mieć 20000 pkt kultury jak moge majac przewagę wykończyć kompa.Armia służy do wyższych celów grając agresywnie robisz sobie przestrzeń życiową nie musisz zdawać się na wątpliwą łaskę kompa bo nie masz jakiegoś surowca czy luksusu.Taka gra byłby nielogiczna i szybko się nudziła.Bo czym mam się zachwycać ,ze wybudowałem taki czy inny cud jak widziałem juz wszystkie wiem co robią jak wyglądają.Wiem o co Wam chodzi z ta miłością dla samej gry ja tez kupując C3C byłem ciekawy jak wyglądają nowe Civki co soba reprezentują jakie są zmiany nawet jak wyglądają nowe cudy i co?
Nowych cudów nawet nie ma w widoku miast.Do bani.Może i bym chciał wygrać kulturowo gdyby to dało mi możliwość zobaczenia czegoś nowego czy np.miasto zmieniłoby swój wygląd,może jakiś filmik?A tu jedynym faktem zwiększenia kultury jest większa powierzchnia państwa.To ja już wolę wykończyć kompa i zdobyc jego miasta na jedno wyjdzie.

[Edited by Ponti on Aug 13, 2004 at 13:44]

Aug 13, 2004 at 13:31
Gadu-Gadu: 5695601
XFire marchwik
Print
Peter
Status: Guest

Posts: N/A
Registered: N/A
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #37]

W grach multi mozna wygrac kulturowo, ale nikt tego chyba jeszcze nie zrobil. Mialem (mam) w kilku grach taka mozliwosc, ale zanim nazbieram odpowiednia ilosc kultury to kilka ladnych miesiecy przedluzylo by gre. I po co mam wygrywac z kims kulturowo jesli mam kilkukrotnie wieksza i nowoczesniejsza armie
Conquest jest szybszy.
Chyba ze nie dam rady militarnie to wtedy, zaczne budowac na wyscigi budowle dajace kulture.

Camillo - to co napisalem ze jak ktos nie gral w multi to nie umie grac w Civ, rozwine nieco teraz.
Otoz jak grasz tylko z kompami to moze i umiesz grac ale poziom jest tak niski ze ociera sie o zenade, gdyz kompy sa w kategoriach ludzkich "glupie" (a od slabszych, glupszych graczy nie da sie zbyt wiele nauczyc. Uczyc sie mozna samemu - przemyslenia, lub od lepszych - podgladanie i adaptowanie rozwiazan). Maja zastapic czlowieka w grze. To tak jakbys gral z glupkami czy przedszkolakami i sie cieszyl ze z nimi wygrywasz, a ze ci dobrze idzie wygrywanie to wprowadzasz jakies zmodyfikowane zasady aby im za szybko nie dokopac. (Jestem swietny w ta gre wiec wykaze sie wspaniolomyslnoscia i nie bede atakowal pierwszy Wow - łaskawca, zagraj tak z czlowiekiem - nie zagrasz bo ludzie to nie "glupki komputerowe" tylko inteligentne istoty (przynajmniej z zalozenia

Wyobraz sobie ze ktos "bierze" moja inteligencje (kreatywnosc itd, itp) i daje ja jednemu z komputerowych graczy i spoko, takiej grze na singlu nie mam nic przeciwko. Taki "komputerowy gracz" bez bonusow na starcie nie jednemu by podnosil cisnienie w czasie gry.
Po prostu grasz w singlu na zalosnie niskim poziomie i tez wykorzystujesz "ulomnosc" kompa bo dokladnie wiesz jak sie bedzie zachowywal przez cala gre, kiedy wypowie wojne, co bedzie wymysla, jaki ma ustroj itd Wszystko jest przewidywalne. A jak grasz z czlowiekiem to nie wiesz czy zatakuje, czy tez buduje bibloteki i moze warto go zatakowac, gdzie ma wojsko, jak daleko technologicznie zaszedl.
Okazuje sie ze w grze z czlowiekiem to trzeba miec jeszcze zelazne nerwy dowodcy, ktory musi decydowac ile jakiego wojska na jaki front, co zrobi przeciwnik, czy ten atak to prawdziwy czy pozorowany, nacieraja czy tylko odwracaja uwage itd Takich emocji i mozliwosci nie daje absolutnie singiel gdzie komp co wyprodukuje puszcza na nas w lini prostej i rozbija sie o ufortyfikowane oddzialy ot i radosc...

Aug 13, 2004 at 15:59

XFire marchwik
Print
Vashpan
Status: Moderator

Posts: 5783
Registered: Sept 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #38]

Oczywiscie ze komputery sa przewidywalne, ale ludzie chca zwyciestwa, wy nie traktujecie swoich civek "osobiscie", ty, Peter, z tego co tu do tej pory przeczytalem, grasz zeby wygrac za wszelka cene, my tez chcemy wygrac, ale ze smakiem

Ja grajac w civ, prowadze czasami kroniki, cos jak zyrekt, ale nawet jesli nie, to wczywam sie w moja civke... Przewaznie gram na mapie huge, z 10 - 12 przeciwnikami, a gra w takiej konfiguracji i z kronika trwa miesiacami , serio

_________________________________
...:: S.P.Q.R ::...

Aug 13, 2004 at 16:21
Gadu-Gadu: 1966917
Print
Peter
Status: Guest

Posts: N/A
Registered: N/A
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #39]

Grajac ze mna tez mozesz prowadzic kronike i tez mozesz wygrac ze smakiem. Ja nie musze wygrac za wszelka cene - po prostu bede sobie gral wyluzowany a i tak bede duzo bardziej wymagajacym przeciwnikiem niz wszystkie kompy razem wziete , co wiecej moge sie zobowiazac ze nikogo nie zatakuje a i tak wszyscy w koncu beda mnie atakowac, albo sie poddadza

Aug 13, 2004 at 18:19

Print
Vashpan
Status: Moderator

Posts: 5783
Registered: Sept 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #40]

Jasne , predzej czy pozniej i tak ktos nie wytrzyma i rozpocznie normalna "multiplayerowa" rozwalanka...

_________________________________
...:: S.P.Q.R ::...

Aug 14, 2004 at 10:27
Gadu-Gadu: 1966917
Print
Peter
Status: Guest

Posts: N/A
Registered: N/A
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #41]

A grajac w singla to predzej czy pozniej nie zaczynaja kompy wojny
Tylko ze fajnie sie walczy z kompami, bo zawsze atakuja tak samo, zawsze maja rozproszone armie i zawsze sa "ulomne"

A tak na marginesie to grales Vashpan cos w multi z ludzmi. Czy tak sobie teoretyzujesz o plywaniu na sucho

Aug 14, 2004 at 10:39

Print
Vashpan
Status: Moderator

Posts: 5783
Registered: Sept 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #42]

Teoretyzuje o plywaniu na sucho , a w mutli nie gralem w civ, w inne a i owszem, bo lepiej sie do tego nadaja.

Peter, nie powiesz chyba ze wy jak gracie w mutli to sie wszyscy kochacie i pomagacie, nie stosujecie trikow i chwytow "inteligentnych", nie wykorzystujecie ewidentnych bledow w grze, itd, o czym byla tu mowa...

Owszem kompy nie mysla jak ludzie i jeszcze (bardzo) dlugo tak nie bedzie, ale nie trzeba myslec o obcych cywilizacjach w kateorii kompow, ktos juz tak na forum napisal, ale nie pamietam juz kto Ja sobie wyobrazam, ze to inne cywilizacje sa glupie, a nie moj komp

_________________________________
...:: S.P.Q.R ::...

Aug 14, 2004 at 11:10
Gadu-Gadu: 1966917
Print
Peter
Status: Guest

Posts: N/A
Registered: N/A
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #43]

Vashpan - jesli nie grales w multi to dlaczego sie wypowiadasz o czyms czego nie znasz i nie wiesz co to jest tak do konca

Zagraj pare razy w multi zanim zaczniesz sie wypowiadac o multi.
Ja w single rozegralem wiele gier wiec wiem o czym mowie piszac o roznicach, a okazuje sie ze dyskutuje z kims kto ma pojecie o multi "bo gral w inne gry w multi" i z tad wyciagnal wnioski dotyczace Civ multi.

Aug 14, 2004 at 13:28

Print
metal76
Status: Prince

Posts: 4467
Registered: Feb 17, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #44]

oczywiscie,mozna sie oszukiwac,ze inne nacje nie sa kompami tylko sa po prostu glupie...
tylko zalosc czasem bierze,jak ktos z gry ktorej bardzo daleko do realnosci probuje na sile wprowadzac wlasnie realnosc,sam gra wedle wlasnych zasad realnosci a zapomina o tym,ze jednak komp to komp i gra po swojemu,a nie wedle "zasad realnej rozgrywki".
owszem,mozna z faceta zrobic kobiete,operacje plastyczne,faszerowanie hormonami itp ale nigdy nie bedzie ona taka,jak kobieta,ktora kobietą sie urodzila.

Aug 14, 2004 at 13:34
Gadu-Gadu: 896956
Print
Vashpan
Status: Moderator

Posts: 5783
Registered: Sept 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #45]

Peter: Ale czy to co ja mowie nie jest prawda Jezeli zle sobie wyobrazam rozgrywke civ-multi to oswiec mnie...

metal76 Ja nie zmieniam zasad, a taka gra naprawde moze sprawic przjemnosc, a tak naprawde, to gra multi, tez po pewnym czasie moze sie znudzic, ludzie tez sa na swoj sposob schematyczni...

_________________________________
...:: S.P.Q.R ::...

Aug 14, 2004 at 14:07
Gadu-Gadu: 1966917
Print
Peter
Status: Guest

Posts: N/A
Registered: N/A
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #46]

A co Cie bede oswiecal, zagraj kilka razy w Civ multi ii zobaczysz jak daleko takiej grze do "nawalanki".

Aug 14, 2004 at 14:53

Print
Vashpan
Status: Moderator

Posts: 5783
Registered: Sept 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #47]

Czemu , przedstaw mi chocby krotkie "sprawozdanie" z jakiejs gry multiplayer, chocby ostatniej jaka grales, moze zmienie nawet zdanie jak bedzie inaczej niz mysle

_________________________________
...:: S.P.Q.R ::...

Aug 14, 2004 at 19:39
Gadu-Gadu: 1966917
Print
Peter
Status: Guest

Posts: N/A
Registered: N/A
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #48]

Ostatnia gra jaka zakonczylem on-line trwala ponad 43 godziny , wiec wybacz ale naprawde za duzo pisania by bylo.
Zreszta wydaje mi sie ze rozmawiamy jak slepy z gluchym o kolorach.
Zagraj cos on-line, to bedziemy kontynuowac ta dyskusje, gdyz inaczej to nie ma sensu.
I jak na razie pozwolisz ze na tym zakacze ta jalowa dyskusje.

Aug 14, 2004 at 21:27

Print
Vashpan
Status: Moderator

Posts: 5783
Registered: Sept 28, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #49]

Zakonczyc mozna, ale tak czy inaczej, ja i tak nie przekonalbym ciebie do swojego zdania, a ty mnie do swojego...

Ale powiedz chociaz, czy gra civ-multi jest taka jak mysle, czy moze sie myle, bo jeszcze tego nie powiedziales

_________________________________
...:: S.P.Q.R ::...

Aug 14, 2004 at 22:01
Gadu-Gadu: 1966917
Print
Gregorius Silesius
Status: Elite

Posts: 599
Registered: Sept 09, 2003
IP: Logged
Re: Zasadnicze różnice między pojedynkiem a gra singlową [post #50]

http://forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=1818&page=2

Aug 15, 2004 at 01:21

Print
^ Początek strony ^
Pages: [1] 2 3



Username: Password: Lost your password?

tForum version b0.94.1.2 (© 2003 tForumDevTeam)

The comments published here represent only the personal opinions of the respective users. civ.org.pl and it's staff is not held responsible for the contents of the posts.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal civ.org.pl ani jego redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


hosted by artserwis.pl - praca, konkursy, portfolia dla twórców.