civ.org.pl forums > Civ4 - Ogólne > jaki poziom trudnosci?
Zmień język na polski. Switch to English.

Print This Topic        Mark Topic as Unread 

civ.org.pl forums > Civilization IV > Ogólne
Poster
Message    
metal76
Status: Prince

Posts: 4467
Registered: Feb 17, 2003
IP: Logged
Re: jaki poziom trudnosci? [post #101]

tez chcialem to zakonczyc.

na deity zeby wygrac mialem taki plan: incowie (bo maja fajne cechy plus dobre jednostki juz na starcie) ,kontynenty,dosc spory jak australia i byc samemu,wybudowac great lighthouse a potem rozwijac sie i dyplomatycznie wygrac. niestety,braklo mi juz zapalu zeby dluzej pograc i naturalnie nie udalo mi sie tego osiagnac,moze kiedys jeszcze sprobuje,choc teraz ten dodatek jest to juz nie to samo.

Mar 29, 2007 at 12:10
Gadu-Gadu: 896956
Print
kasztelan_mirmil
Status: Moderator

Posts: 5172
Registered: May 09, 2006
IP: Logged
Re: jaki poziom trudnosci? [post #102]

A ja włąśnie wczoraj po raz pierwszy wygrałem na Monarchu i granie na tym poziomie narazie bawi mnie najbardziej.

_________________________________
Lektura do poduszki:
::: Dzieje Imperium Azuli :::
::: Dzieje Imperium QuartĂłw:::

Mar 31, 2007 at 12:48

Print
sowabezoka
Status: Regular

Posts: 126
Registered: Mar 24, 2007
IP: Logged
Re: jaki poziom trudnosci? [post #103]

dla mnie na wyzszych poziomach najwiekszym problemem jestem ja sam... nie umiem sie powstrzymac, kiedy trace miasto w jakiejs "pechowej" (>75% szans na obrone) walce, zeby zaladowac gre:/ a to jednak mocno wypacza sens gry. ale sie tak wsciekam, ze nie umiem wybaczyc zniewagi

Mar 31, 2007 at 15:47

Print
winetou
Status: Veteran

Posts: 305
Registered: Sept 07, 2006
IP: Logged
Re: jaki poziom trudnosci? [post #104]

ja gram swoją drugą,czy trzecia grę na monarchu i powiem ,ze poziom mi sie podoba .
Wczesniej na szlachcicu i księciu i udało mi się wygrać po dwa razy, wiec wszedlem na wyzszy poziom i chyba zabawie na nim dluzej.

Oczywiscie czekam na BtS

[Edited by winetou on Jul 27, 2007 at 18:46]

Jul 27, 2007 at 18:46

Print
Cayus Dorthus
Status: Hero

Posts: 2588
Registered: Mar 28, 2003
IP: Logged
Re: jaki poziom trudnosci? [post #105]

najsensowniej się chyba gra na monarchu. Niżej jest nudno a wyzej znowu trzeba wyścigi robić i zasadniczo się bankrutuje Ja nie wiem skad kompy biorą kase na armię cztery razy liczniejsza od mojej, zwłaszcza że po zdobyciu jakiegoś dużego ich miasta są tam jedynie koszary i czasem market.

Aktualnie trzeci raz gram na mapie euroazji (mapy generowane sa dla mnie żalośnie beznadziejne) i tzeci raz zostałem skasowany (poziom monarch)
Trochę mnie to denerwuje, bo widac wyraźnie, ze bonusy da AI sa chyba zbyt duże.
Gram Chinami, teren dobry, z dwoch stron oparty o morze, skad nie ma niebezpieczeństwa desantu bo trzebaby opłynąc caly świat... Wydaje się proste.
Tymczasem gdzieś tak w okolicy bronze working praktycznie cały świat rzuca się na mnie jak głupi. Hiszpanie atakują z najodleglejszej części mapy, to samo Rosja, i kraje afrykańskie. Po jakiego grzyba? Schemat jest prosty. co kilkanaście tur udaje im się zorganizowac dosc solidną armię (gdzies tak ze dwadzieścia jednostek w jednym rzucie), potem samo przejście od nich do mnie zajmuje jakies 20 tura gdy już są w pobliżu wypowiadają mi wojne! Zasadniczo jestem w stanie rozbić atak jednego przeciwnika ale już dwóch czy trzech jednoczęśnie absolutnie nie. Mam gdzies tak 10 miast i finansowo ledwo mnie stac na dobra obsadę w garnizonach, które i tak nie sa w stanie oprzec się opisanej nawałnicy ząs na odsiecz nie ma co liczyć bo wolnego wojska nie mam. Katastrofa.
I tu wykonałem pewne zabiegi kosmetyczne aby przekonac się jak to jest z tym kompem. Zniszczyłem Rosji połowę miast, tak że została cieniutko z mozliwościami finansowymi i natychmiast spadła w rankingu na szary koniec i co widzę. Za jakieś dwadzieścia tur od tehgo zdarzenia znowu ciągną nieprzeliczoną armią i to samych najlepszych aktualnie wojów i wypowiadają mi wojne!
Po co? Skoro leją się na miejscu z Vikingami, z Persją i z Niemcami. Po co leźć na koniec świata by jeszcze dodatkowo bić się z Chinami?
Ale najlepszy jest glupi Arab, ktory jest ze mną w stanie wojny pernamentnej. Zawieramy pokój a on już w następnej turze wypowiada mi wojne! Koszmar.
Korea na szarym końcu w rankingu wypowiedziała mi wojne i ruszyła na mnie dwoma szpermanami W odpowiedzi zebrałemn kosmicznych rozmariów armię (14 jednostek (epoka axemanów i rydwanów) i ruszyłem na ich stolicę bo była blisko i słanbo broniona. Słabo tzn przez 3 łuczników. Zanim jednak podszedłem pod mury obrona wzrosła dwukrotnie a bez katapult zdobycie miasta w tej epoce jest niemozliwe jak sie nie ma z 50 jednostek a i yo moze nie wystarczyć. (10 axemanów z niezłymi bonusami) nie zabiło żdnego przeciwnika! uszkadzając jedynie dwóch! Wszyscy polegli na polu chwały Kiedy tylko moja wielka armia legła pod murami Seulu natychmiast wojnę wypowiedzieli mi wszyscy sąsiedzi Skąd wiedzieli że nie będę miał się czym bronić?
Zaczynam po raz czwarty i pierwsze co zrobię to napadnę wszystkim co mam na Rosję, może to odwórci scenariusz klęski

[Edited by Cayus Dorthus on Jul 28, 2007 at 06:11]

Jul 28, 2007 at 05:33
Gadu-Gadu: 1119312
Print
Platon
Status: Moderator

Posts: 2357
Registered: Jan 17, 2003
IP: Logged
Re: jaki poziom trudnosci? [post #106]

Po mojej pierwszej grze na monarchu mogę wysnuć wnioski, że AI jest trochę lepsze, jednak straciło sporo bonusów przez co na tym poziomie zrobili się chłopcami do bicia (tzn. wcześniej też byli, ale czasami potrafili oddać ;] ). Ale muszę najpierw przetestować poziom wyżej i wtedy napiszę porównanie.

EDIT1: CD po zdobyciu miast wiele budynków jest burzonych. Zresztą teraz możesz podejrzeć to dzięki szpiegostwu, zajrzyj do miasta przed i po zdobyciu.

EDIT2: Myślę, że musisz popracować nad taktyką początkową, jeśli AI uzna, że jesteś silny nie będą Ciebie atakować, też staraj się utrzymywać dobre stosunki ze wszystkimi i rozszerzać swoją religię. Mnie rzadko kiedy atakują, a nawet jeśli to civki z drugiego końca świata, a do tego czasu zdążę się przygotować. 10 miast na początku to jest sporo, staraj się zabezpieczyć teren na ekspansje ale stawiaj mniej miast i szybko buduj chatki, nawet jak na początku wygląda to dość nieopłacalnie.

[Edited by Platon on Jul 28, 2007 at 06:26]

_________________________________
Life happens at just the right speed when you're out on your bike.

To be a great champion you must believe you are the best. If you're not, pretend you are.

http://platon.bikestats.pl/

Jul 28, 2007 at 06:20
Gadu-Gadu: 2997284
Print
nalewacz
Status: Novice

Posts: 3
Registered: Feb 23, 2007
IP: Logged
Re: jaki poziom trudnosci? [post #107]

Ja dzisiaj koncze z Noble :] Pobawie sie na Monarchu. Zobaczymy co z tego bedzie :P Gram na Civ4+Warlords - nacja Inkowie :] Ustawienia Pangea; Huge; 8playersów; Szalejace Barby i brak chatek; wygrana - podboj, dominacja, dyplo.

Na Noble gra sie milutko i juz za latwo :] Keczua wymiataja :P Jak jakis sasiad jest blisko i nie ma jednostki typu Harcownik to robie 3 Keczua i sle mu pod stolice. Jak nie wykopal brazu lub zelaza to po nim. Archerami gucio mi zrobi. Ladnie mozna kompa docisna. A zwykla strategia to miasto a potem Great Wall :]

[Edited by nalewacz on Jul 28, 2007 at 19:45]

Jul 28, 2007 at 19:45

Print
Zeppelin666
Status: Settler

Posts: 27
Registered: Jul 24, 2007
IP: Logged
Re: jaki poziom trudnosci? [post #108]

Ja gralem Inkami na poz prince ale bylo za latwo a na monarchu nie dawalem jeszcze rady. dlatego zmienilem nacje na Rzym (Pretoranie) i zostalem na Prince. A w BtS Wybralem sobie Netherlandy bo sa Fin/Cre i jest tez niezle

Jul 28, 2007 at 22:30

Print
winetou
Status: Veteran

Posts: 305
Registered: Sept 07, 2006
IP: Logged
Re: jaki poziom trudnosci? [post #109]

Quote:
Zeppelin666 wrote:
Ja gralem Inkami na poz prince ale bylo za latwo a na monarchu nie dawalem jeszcze rady. dlatego zmienilem nacje na Rzym (Pretoranie) i zostalem na Prince. A w BtS Wybralem sobie Netherlandy bo sa Fin/Cre i jest tez niezle


W BtS zamierzam potestować (pewnie na poczatku na ksieciu) Holendrów + Portugalie, bo zapowiadaja sie ciekawie i przypuszczalnie cezarem augustem, bo mu zmienili cechy na lepsze,a ma fajna jednostke specjalna i sympatyczny budynek specjalny.

Teraz na Warlords na Monarchu Ramzesem ,duża mapa ,kontynenty, mało wody ,wyłączona opcja statku kosmicznego (zawsze tak gram-byc moze dopiero w drugim dodatku ja wlacze), of course starozytnosc, maraton (polecam ), klimat umiarkowany .
Rok 2003 jestem dopiero drugi w kolejce do sali slawy jakies 200 pkt za Mehmedem ,probowalem wchlonac miasta mojego sasiada -Cyrusa kulturalnie ( jedno 31% jego ziomkow, drugie 27%,trzecie 41% ) ale nic z tego nie wyszlo, wiec szykuje sie do wojny. Moze wygram rzutem na tasme ,choc pewnie bedzie ciezko, bo Cyrus ma pakt z Saladynem.

No i zapomnialem dodac, ze poziom bardzo fajny

[Edited by winetou on Jul 30, 2007 at 19:59]
Jul 30, 2007 at 19:48

Print
sirsik
Status: Moderator

Posts: 8100
Registered: Nov 24, 2004
IP: Logged
Re: jaki poziom trudnosci? [post #110]

no a ja jako doswiadczony gracz pykam civ4 na osadniku wygrywam przez dyplo bo tylko to mi wychodzi

_________________________________
If we dig precious things from the land, we will invite disaster.
Near the Day of Purification, there will be cobwebs spun back and forth in the sky.
A container of ashes might one day be throw from the sky, which could burn the land and boil the ocean

Jul 31, 2007 at 20:32
Gadu-Gadu: 1547681
XFire sirsilis
Print
ramzes46
Status: Administrator

Posts: 5213
Registered: Oct 17, 2006
IP: Logged
Re: jaki poziom trudnosci? [post #111]

Quote:
sirsilis wrote:
no a ja jako doswiadczony gracz pykam civ4 na osadniku wygrywam przez dyplo bo tylko to mi wychodzi


Hero na osadniku Nudzi Ci się

_________________________________
http://zewabud.pl/
Aug 01, 2007 at 17:48

Print
sirsik
Status: Moderator

Posts: 8100
Registered: Nov 24, 2004
IP: Logged
Re: jaki poziom trudnosci? [post #112]

a co ma moj status do na ktorym poziome gram ja tylk staram zrozumiec ta dziwna gra jaka jest civ4 to tyle a zmiana poziomu w grze nic mi nie da

_________________________________
If we dig precious things from the land, we will invite disaster.
Near the Day of Purification, there will be cobwebs spun back and forth in the sky.
A container of ashes might one day be throw from the sky, which could burn the land and boil the ocean

Aug 01, 2007 at 19:53
Gadu-Gadu: 1547681
XFire sirsilis
Print
^ Początek strony ^
Pages: 1 2 [3]



Username: Password: Lost your password?

tForum version b0.94.1.2 (© 2003 tForumDevTeam)

The comments published here represent only the personal opinions of the respective users. civ.org.pl and it's staff is not held responsible for the contents of the posts.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal civ.org.pl ani jego redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


hosted by artserwis.pl - praca, konkursy, portfolia dla twórców.