civ.org.pl forums > Civ3 - Główne > Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel...
Zmień język na polski. Switch to English.

Print This Topic        Mark Topic as Unread 

civ.org.pl forums > Civilization III > Główne
Poster
Message    
MaPS
Status: Regular

Posts: 137
Registered: Mar 02, 2011
IP: Logged
Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #1]

Witam.

Jestem tu nowy - więc wypadałoby się przedstawić. Lata temu grałem w Civ 1 i 2 a ostatnio przechodząc obok regału z grami zauważyłem Civ 3,4 i 5. Naszła mnie nieodparta ochota na powrót do mojej ulubionej gierki. Zakupiłem trójkę i czwórkę, lecz aby nie psuć sobie zabawy postanowiłem zacząć od trójki.

W poszukiwaniu opinii o gierce natknąłem się na nasze forum. Po tygodniowym jego przeglądaniu stwierdziłem, że się zarejestruję (bo warto!) i oto jestem.

Przechodząc do rzeczy:
zacząłem singla od najniższego poziomu (na 8 kompów), lecz okazało się, że zanim gra się rozkręciła barbarzyńcy zniszczyli konkurencyjne civki na moim kontynencie. Rozpocząłem więc od nowa na Lordzie. Idąc za radami Petera stolica w miarę w centrum kontynentu, linię brzegową obstawiłem swoimi miastami itp. Zniszczyłem jedną cywilizację i jestem szczęśliwym posiadaczem całego kontynentu.

Pojawili się "obcy" (galeony czy coś) więc zaciągnąłem 3 techy na kredyt i zostawiłem puste miasto nabrzeżne. Zapłaciłem tylko jedna ratę i komp wypowiedział mi wojnę, która trwała dosyć krótko po czym zaproponował mi pokój. Zacząłem się rozwijać pokojowo, szkoląc w międzyczasie swoje jednostki na barbarzyńcach i około roku 1800 ad znowu zaciągnąłem parę techów na kredyt (nie miałem wcześniej ochoty na wymianę swoich droższych techów na tańsze od kompów) i znowu zapłaciłem tylko jedną ratę. Majowie (kredytodawca) wypowiedzieli mi wojnę po raz drugi znowu widząc niebronione przybrzeżne miasto na brzegu (tylko jeden wojownik). OK, jakże milo z ich strony. Wybiłem ich jednostki (mam kolej łączącą wszystkie ważne punkty kontynentu). Po 2 turach już wszyscy byli przeciwko mnie. I co ciekawe - przypływają wszyscy oprócz Majów. Co turę przysyłają mi od 5 do 15 jednostek, które zmiękczam najpierw artylerią (ok. 15 szt.) a następnie zeruję zanim zdążą zaatakować. Jest już rok 1854 a kompy z uporem maniaka żądają Stali za pokój ze mną.

Pytanie:
czy tak jest zawsze (mania wyższości kompów) i czy muszę przypuścić szturm na ich państwa, aby zawrzeć pokój na korzystniejszych warunkach?
Zaznaczam, że na razie tylko się bronię i postawiłem Równouprawnienie Kobiet, więc ludziki się nie buntują (Republika), ale zaczyna mnie to już wkurzać.

Czekam na odpowiedzi lub sugestie a w międzyczasie spróbuję zaatakować najmniejszy kontynent, aby empirycznie przekonać się, czy demonstracja siły skłoni kompy do zapłacenia mi za traktat pokojowy.

Opiszę wieczorem swoje spostrzeżenia.

Pozdrawiam i dzięki
MaPS

Mar 02, 2011 at 15:56

Print
Krasny
Status: Administrator

Posts: 10333
Registered: Apr 11, 2004
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #2]

Choćbym nie wiem jak byś był silny - kompy będą Cię atakować z uporem maniaka póki nie pokażesz swojej wyższości. Niekoniecznie i nie zawsze musisz coś zaatakować, czasami wystarczy że podejdziesz pod nich wojskiem.

Sporadycznie zdarzało mi się, że po dłuższym okresie wojny (bez atakowania się, stagnacja na froncie panowała) kompy przystawały na pokój. Ale była to zapewne kwestia znużenia wojną. Ale na setki (tysiące?) gier jakie rozegrałem, były to pojedyncze przypadki.

No i witamy na forum!

_________________________________
One man army.

W wolnym czasie lubię testować piwa. Zapraszam na www.piwopijca.pl

Mar 02, 2011 at 16:35

Print
MaPS
Status: Regular

Posts: 137
Registered: Mar 02, 2011
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #3]

Dzięki za info... okazało się, że wystarczyła obrona.

1866 ad
obrona... obrona... <save>

Majowie (prowodyrzy konfliktu) zaproponowali mi pokój znowu w zamian za Stal... Zaproponowałem im swoje warunki. Pokój w zamian za techa pancerniki z ich strony - dla mnie całkowicie bezużyteczny (miasta nie chcieli dać).
Zgodzili się.

W następnej turze w 14 z moich 24 miast zamieszki... a inni wyładowali mi na wybrzeże wojownika i 2 rycerzy

<load>
Nie opłacał się ten pokój.
Przygotowuję armię ofensywną, postaram się żeby dali miasto lub kilka za pokój.

A swoją drogą to po zakończeniu wojny ludziki stały się bardziej nieszczęśliwe? Dlaczego?

MaPS

Mar 02, 2011 at 17:41

Print
PiotrG
Status: Regular

Posts: 198
Registered: Dec 28, 2010
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #4]

Nie mam takiego doświadczenia jak Krasny ale zgadzam się z nim że dopóki komp nie zobaczy bądź doświadczy Twojej przewagi to nawet nie będzie chciał rozmawiać. Generalnie to komp w tych kwestiach jest po prostu głupi i nieprzewidywalny.

Mar 02, 2011 at 18:07

Print
MaPS
Status: Regular

Posts: 137
Registered: Mar 02, 2011
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #5]

No dobra, na razie go niszczę w obronie (oczywiście atakując) i niszczę mu okręty w międzyczasie budując Tamę Hoovera.
Może dzisiaj skończę (jeszcze 5 tur, ale coraz dłuższe są).
Jutro im wykończę mały kontynent (6 miast) i opiszę rezultaty.

Ale dlaczego ludziki po zakończeniu wojny stały się bardziej nieszczęśliwe?

MaPS

[Edited by MaPS on Mar 02, 2011 at 19:01]

Mar 02, 2011 at 18:56

Print
Krasny
Status: Administrator

Posts: 10333
Registered: Apr 11, 2004
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #6]

Jak długo trwała wojna i na jakim ustroju aktualnie grasz?

_________________________________
One man army.

W wolnym czasie lubię testować piwa. Zapraszam na www.piwopijca.pl

Mar 02, 2011 at 19:06

Print
Francis of Aaagh
Status: Veteran

Posts: 470
Registered: Dec 12, 2009
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #7]

Z tego, co czytałem, to za każdą cywilizację, z którą wypowiesz wojnę poziom zadowolenia nieznacznie wzrasta. Po prostu wrócili do "normalnego" stanu Pamiętaj, że póki kompa nie będziesz nacierał tak, by po prostu lecą mu miasta za miastami (no... może ciut mniej ) to będziesz mógł się z nim skontaktować dopiero ok. 10 - 15 tur po rozpoczęciu wojny. Skoro masz już stal i wolisz tymczasowo być pokojowo nastawionym, to w czasie pokoju zawieraj pakty o wzajemnej pomocy, czy jakoś tak (po odkryciu nacjonalizmu). Wtedy Majowie cię nie zaatakują tak szybko

Mar 02, 2011 at 20:16

Print
MaPS
Status: Regular

Posts: 137
Registered: Mar 02, 2011
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #8]

Wojna trwa od 1796 ad. Aktualnie mamy 1874 ad. Republika od 1395.
Od jakichś kilku tur mogę już zawrzeć pokój za darmo lub dają mi bezużyteczną dla mnie technologię Pancerniki (ale nie wszyscy).
Ale teraz już mnie tak wnerwili, że to ja chce coś ekstra za pokój.
Poświęciłem za dużo tarcz na budowę armii...

Od 1812 mam mam cały czas złoty wiek po wybudowaniu Teorii Ewolucji.
Z Civilopedii wynika, że powinien skończyć się po 20 turach czyli w 1852.
U mnie on jednak cały czas trwa (przynajmniej tak mi się wydaje). Czy może mieć na to wpływ, że w stolicy trzymam niewykorzystanego lidera?

Chciałem nim przyspieszyć wybudowanie Tamy Hoovera, ale okazało się, że on może tylko stworzyć armię (chyba to przeoczyłem to jak go dostałem).
Sprawdziłem, że dostałem go w 1838 i miał wtedy opcje przyspiesz produkcję.
Czy to możliwe, że tą opcje ma tylko w pierwszej turze ?
W następnej już mu zniknęła (sprawdzałem w sejwie)

Ciekawe były też okoliczności jego pojawienia się. Dostałem go po wygranej bitwie Galeonem elite. I pojawił się nie na statku a w stolicy.

MaPS

[Edited by MaPS on Mar 03, 2011 at 08:32]

Mar 03, 2011 at 08:11

Print
PiotrG
Status: Regular

Posts: 198
Registered: Dec 28, 2010
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #9]

Przyspieszyć budowę może naukowiec, a go dostajesz jak np.wybudujesz jakiś cud , który wpływa znacznie na twój rozwój naukowy, albo jak w złoty wiek np.wchodzisz ( pewnie koledzy lepeij poinformowani dokładnie to opiszą ) Natomiast lidera wojskowego dzięki któremu możesz stworzyć armię dostejesz własnie w sytuacji zwycięskiej walki przez jednostkę ze statusem elite. Jest jakis wspólczynnik określający prawdopodobieństwo przyznania takieg lidera po wygranej walce, ale ja niestety go nie znam

Czemu pojawił się akurt w mieście tego nie wiem, nigdy nie dostełm lidera po wygranej statku.

Mar 03, 2011 at 08:32

Print
MaPS
Status: Regular

Posts: 137
Registered: Mar 02, 2011
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #10]

Piotr

Sprawa w tym, że sprawdzałem w sejwach.
A, że zboczenie zawodowe powoduje, że nazywam je w zależności od tego co się dzieje w gierce (np wojna, pokój, lider, rewolucja, czy republika i przedrostek oznaczający rok) to szybko mogę sprawdzić konkretne zdarzenie z przeszłości.

I tak:
jak go tylko dostałem to miał dwie opcje - buduj armię i przyspiesz budowę,
w następnej turze została mu już tylko opcja buduj armię

MaPS

Mar 03, 2011 at 08:51

Print
Krasny
Status: Administrator

Posts: 10333
Registered: Apr 11, 2004
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #11]

Lider w stolicy nie ma wpływu na nic. Jaką civką grasz? Jest to istotne, bo być może odpaliłeś sobie 2 złoty wiek atakując jednostką specjalną swojej cywilizacji

Do przyspieszania budowy cudów można używać wyłącznie liderów naukowych.

Nie pamiętam ile lat to tura w Twojej epoce, więc ciężko odnieść mi się do znużenia wojną...

_________________________________
One man army.

W wolnym czasie lubię testować piwa. Zapraszam na www.piwopijca.pl

Mar 03, 2011 at 08:52

Print
PiotrG
Status: Regular

Posts: 198
Registered: Dec 28, 2010
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #12]

O liderach , ich pojawianiu się i możliwościach możesz przeczytac tutaj

http://www.civ.org.pl/civ3/faq/index.php

Mar 03, 2011 at 09:01

Print
MaPS
Status: Regular

Posts: 137
Registered: Mar 02, 2011
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #13]

Krasny:
Gram Persją. Spodobała mi się ich jednostka specjalna, przydatna zwłaszcza na początku gry. Potwierdzasz?

Trzymam cały czas Perskich i często nimi atakuję zmiękczonego wroga, więc całkiem możliwe z tym złotym wiekiem, ale nie było komunikatu (czytam wszystkie). Nie było też komunikatu o zakończeniu od 32 tur.
Chyba, że zwycięstwo jednostka specjalną przedłuża go...?

Tura trwa 2 lata, znużenia wojna nie ma (może Równouprawnienie kobiet tak działa, no i pewnie wpływ ma to, że to mi wypowiedzieli wojnę a nie ja).
Na rozśmieszanie ludzików przeznaczam tylko 10%.

Piotr:
Czytałem Civilopedię, ale jakoś wyleciało mi to z głowy.


Musze sprostować co do tego lidera. Nie miał opcji przyspiesz budowę.
Pomyliło mi się z poprzednim. Wykorzystam go na armie czołgów.
Czy opłaca się budować Pentagon?

MaPS

Mar 03, 2011 at 09:45

Print
Krasny
Status: Administrator

Posts: 10333
Registered: Apr 11, 2004
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #14]

Złoty wiek za jednostkę jest po pierwszym zwycięskim ataku/obronie, więc na pewno miałbyś złoty wiek daaawno temu. Poza tym właśnie zaczyna mi świtać - czy w civ3 przypadkiem nie można mieć tylko jednego Złotego Wieku?

_________________________________
One man army.

W wolnym czasie lubię testować piwa. Zapraszam na www.piwopijca.pl

Mar 03, 2011 at 09:57

Print
MaPS
Status: Regular

Posts: 137
Registered: Mar 02, 2011
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #15]

Na bank więcej, pierwszy złoty wiek miałem po podbiciu miasta w którym był Kolos Czy to możliwe ?
Całkiem możliwe, że było to za zwycięską bitwę nieśmiertelnego...

MaPS

[Edited by MaPS on Mar 03, 2011 at 14:35]

Mar 03, 2011 at 11:10

Print
Francis of Aaagh
Status: Veteran

Posts: 470
Registered: Dec 12, 2009
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #16]

Ciekawe... w civ 3 można było mieć tylko jeden 20 turowy złoty wiek. Może wziąłeś epokę odkryć, czy jakoś tak po naukowym liderze

Mar 03, 2011 at 20:21

Print
MaPS
Status: Regular

Posts: 137
Registered: Mar 02, 2011
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #17]

Sprawdziłem raz jeszcze. Lidera naukowego wykorzystałem do przyspieszenia budowy Teorii Ewolucji. Po jej wybudowaniu dostałem 2 nowe techy gratis i wszedłem w nową epokę a nie zloty wiek. Pomyliło mi się.

A swoją droga to to teraz jestem już pewny na 100%, że nie tylko lider naukowy ma możliwość przyspieszania budowli. Po zwycięskiej bitwie dostałem lidera z opcją buduj armię i przyspiesz budowę. Co ciekawe, po przetransportowaniu go na swój kontynent stracił opcję przyspiesz budowę!!! W razie pytań dysponuję chyba sejwem.

Wracając do tematu wojny i pokoju... Koło roku 1900 komp zaproponował mi pokój za darmo, a że ja byłem już przygotowany do inwazji na wyspę / kontynent, na którym znajdowało się 5 miast - propozycję odrzuciłem. Stwierdziłem, że rozpoczynając atak wytarguję coś dla siebie. W następnej turze zaczęło się znużenie wojną. 78% nie cierpię przeludnienia, 22% dajcie wreszcie szansę pokojowi czy jakoś tak. Musiałem podnieść luksusy do 20%.

Jakież było moje zdumienie, gdy po podbiciu kilku z nich znowu nic nie mogłem wytargować! Pokój za pokój i nic więcej z ich strony.
Przewagę liczebną miałem dosyć sporą (po 12 czołgów, artylerii, piechoty) i do tego wsparcie chyba 3 pancerników i 3 krążowników (wrogowie dysponowali tylko galerami).

Podbiłem więc pozostałe miasta na tym mini kontynencie i znowu podjąlem próbę wytargowania czegoś za pokój. I znów odpowiedź była NIE.

Zawarłem więc pokój za darmo.

W tej chwili mam rok 1938 ad i nie widzę innej szansy na wygranie gry, niż wysłanie statku kosmicznego. W wyborach na sekretarza nie mam szans, a jak widzę nazwisko Dym Jaguar to mnie trzepie.

MaPS

[Edited by MaPS on Mar 05, 2011 at 08:10]

Mar 05, 2011 at 08:09

Print
Francis of Aaagh
Status: Veteran

Posts: 470
Registered: Dec 12, 2009
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #18]

Spróbuj podburzyć inne civki przeciwko dymowi jaguarowi. Proponuję także zmianę ustroju na faszyzm, bo do dużego osłabienia dyma będziesz musiał mieć kupę woja. Mógłbyś przesłać save,a lub chociaż mapkę z gry?

Mar 05, 2011 at 19:22

Print
MaPS
Status: Regular

Posts: 137
Registered: Mar 02, 2011
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #19]

A gdzie są sejwy na dysku? Nie mogę ich znaleźć, tak samo jak civilization3.ini (chciałem sobie rozdziałkę zmienić). Mam złotą edycję Cenegi.

MaPS

Mar 06, 2011 at 08:02

Print
Krasny
Status: Administrator

Posts: 10333
Registered: Apr 11, 2004
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #20]

Jaki masz system operacyjny?

_________________________________
One man army.

W wolnym czasie lubię testować piwa. Zapraszam na www.piwopijca.pl

Mar 06, 2011 at 08:15

Print
MaPS
Status: Regular

Posts: 137
Registered: Mar 02, 2011
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #21]

Vista Home Premium SP1

MaPS

Mar 06, 2011 at 08:21

Print
Krasny
Status: Administrator

Posts: 10333
Registered: Apr 11, 2004
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #22]

http://forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=8955

Quote:
yachon wrote:
Dziwna sprawa - pliki .SAV były tam gdzie być powinny, czyli w folderze Conquests\Saves. W jakiś sposób Widows 7 ich nie widział, więc nie miałem możliwości skopiowania. Szybkie szukanie nic nie dało, ale szukanie zaawansowane, ze wskazaniem partycji i dokładnej nazwy z rozszerzeniem (można ją znaleźć w oknie zapisu/ładowania w menu gry) pokazało mi plik, który skrzętnie sobie skopiowałem. No i tyle


Analogicznie odszukasz na Viście.

_________________________________
One man army.

W wolnym czasie lubię testować piwa. Zapraszam na www.piwopijca.pl
Mar 06, 2011 at 08:36

Print
MaPS
Status: Regular

Posts: 137
Registered: Mar 02, 2011
IP: Logged

Attached:
P1940n.zip
367 KB [downloads: 75]
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #23]

W załączniku save. Był w takim dziwnym katalogu, że masakra.

Musiałem spakować, bo wyskakiwał błąd, że rozszerzenie pliku nie odpowiada zawartości.

Mnie się nie udało przekupić innych nacji. Stają murem za Jaguarem.
Próba przekupienia ich przed wyborami kończyła się druzgocącą klęską.

MaPS

[Edited by MaPS on Mar 06, 2011 at 09:11]

Mar 06, 2011 at 09:10

Print
Marioramst
Status: King

Posts: 7484
Registered: Jan 25, 2002
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #24]

Fajna rozgrywka

Aby polepszyc z nimi stosunki załóz ambasade u wszystkich i podpisz Ropa i Mutala. Nie beda cie jzu nienawidzic tylko nie lubić. Oddsprzedaj im przy okzaji rozszczepienie uranu za kase luksusy technologię itd... pograłem do najblizszych wyborów ale nadal wszyscy wybieraja jaguara.
mozesz ich tak zmiekczać ale jesli przez cała gre byłes do nich nie fer to nie przzekupisz ich w jedna turę

_________________________________
To nie bogaci ludzie sÂą szczĂŞÂśliwi
To szczĂŞsliwi ludzie sÂą bogaci.
Mamy Mamy Mamy.
Marioramst

Mar 06, 2011 at 11:14
Gadu-Gadu: 3800388
Print
Francis of Aaagh
Status: Veteran

Posts: 470
Registered: Dec 12, 2009
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #25]

Popieram pomysł Mario. Spróbuj uczynić tak, jak wyżej Mario, tyle, że jeszcze spróbuj w miarę tuż przed wyborami nasłać inne civki na dyma-jaguara. To skutkuje Powodzenia!

Mar 06, 2011 at 15:14

Print
MaPS
Status: Regular

Posts: 137
Registered: Mar 02, 2011
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #26]

Problem w tym, że całą grę nikomu nie wypowiedziałem wojny.
A wszyscy lubią jego

Zdemobilizowałem przestarzałe jednostki, przekierowałem wszystkie środki na naukę a budowy na te z nią związane, zautomatyzowałem robotników, bo gra polegała już tylko na usuwaniu zanieczyszczeń.

Wybudowałem statek kosmiczny i zakończyłem, ale ostatnie tury były już nudne jak flaki z olejem.

Zaczynam nową poziom wyżej i jeszcze coś w temacie wojna - pokój napisze.
A tak w ogóle chyba napisze art nt. typowe błędy początkującego

MaPS

Mar 06, 2011 at 15:57

Print
Marioramst
Status: King

Posts: 7484
Registered: Jan 25, 2002
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #27]

Bo jaguar wymieniał sie i handlował przez całą grę zapewne - kompy juz tak mają.
Dzieki temu miał lepsze poparcie - moze także gdybyś nie zjechał tej małej cywilizacji na wyspie miałbys lepsze stosunki. ogólnie trzeba o nie dbac przez cała grę i od czasu do czasu cos komuś ofiarować. Troche złota, tech, mapę i tak np. 20 tur przed zakończeniem obowiązkowo i turę przed wyborami również.

_________________________________
To nie bogaci ludzie sÂą szczĂŞÂśliwi
To szczĂŞsliwi ludzie sÂą bogaci.
Mamy Mamy Mamy.
Marioramst

Mar 06, 2011 at 21:33
Gadu-Gadu: 3800388
Print
MaPS
Status: Regular

Posts: 137
Registered: Mar 02, 2011
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #28]

Civki na wyspie nie zajechałem, tam były chyba 3 miasta Anglików, 1 Irokezów i 1 Jaguara chyba. Akcja na wyspie to był odwet za wojnę najazdową na mnie.

Poza tym chciałem zobaczyć, czy jak na nich najadę to dadzą mi coś w zamian za pokój i okazało się, że poszedł tylko za darmo.

W nowej grze poziom wyżej było na początku trochę lepiej.
Na samym początku (zaraz po odkryciu żelaza) okazało się, że mam miejsce na tylko jakieś 6 czy 7 miast (wg mnie 3 razy za mało). Potwierdzacie ?

Wylądowałem swoją jakże by inaczej Persją prawie na kole podbiegunowym. Za to miejsce na stolice eleganckie: na rzece, dużo łąk z kropką, 2 krówki i jedna góra. Aktualnie mam tam produkcję 97 tarcz na turę i populację 21.
Niestety teren na południu okazał się zajęty przez Portugalię. Wybudowałem więc szybko Nieśmiertelnych i ruszyłem na podbój. Zająłem im jedno miasto i zaraz spróbowałem zawrzeć pokój. Dali za niego całe złoto . Wylizałem rany, przegrupowałem siły, ściągnąłem posiłki oraz jednego setllersa. Ruszyłem na drugie miasto, zrównałem je z ziemią (było bez sensu położone) i założyłem swoje tuż obok. Idę dalej, bo miejsce mam na 10, max kilkanaście miast. Spotykam Irokezów. Szybka akcja i zajmuję im niezłe miasto. Następnie próba zawarcia pokoju i dali techa za niego Po zajęciu następnego miasta za pokój dali mi swoje miasto!!!

I cóż się okazało? Po tym podarunku znajduję w nim moich rdzennych mieszkańców. Nie wiedziałem, że tak jest. Zero problemu z ruchem oporu itp. Niezłe. Niestety, aby móc się rozwijać, tak jak to sobie założyłem przed grą musiałem ich wyzerować. Dostałem podczas tej wojenki jeszcze jedno miasto w prezencie, jedno zniszczyłem i założyłem obok swoje bardziej strategicznie położone (tak aby zapewnić sobie dobre ukształtowanie granic) a resztę przejąłem. Swoją drogą w tej rozgrywce wreszcie uwierzyłem, że komp może coś dać za pokój.

Stałem się posiadaczem części kontynentu z dobrymi granicami lądowymi w postaci 3 wąskich przesmyków, na dwóch góry, na trzecim dżungla.
Graniczyłem z Anglią i Francją.

Nastąpił czas na szybszy rozwój cywilizacyjny. Gram sobie gram, wyprzedzam ich w rozwoju i w ogóle, a tu znienacka Anglicy wyskakują mi z tekstem dawaj kość słoniową albo wojna. No to wojna. Przejąłem ze 3 czy 4 miasta i stwierdziłem, że na razie wystarczy, bo gram na despotyźmie a przydałoby się go zmienić na Republikę. Byłem już bodajże w erze przemysłowej. Znowu nastąpiło miłe zaskoczenie. Dali mi za pokój małe miasto i techa (starego i niezbyt przydatnego, ale zawsze to coś). Granica stała się już co prawda bardziej kłopotliwa (przez cały kontynent), ale miałem tam zgrupowane dosyć spore siły, więc zdecydowałem się na rewolucję. Odpowiednio ją przygotowałem i przeszła bezboleśnie. Manipulując wyspecjalizowanymi ludzikami odbyło się bez zamieszek, a i na naukę poszło trochę fiolek.

Gram więc dalej ładując na maksa kasę w technologię i odpowiednie budynki. Pewnego pięknego dnia objawiła mi się Hiszpania wysadzając swojego konika koło mojego miasta na przesmyku, w obrębie którego mam węgiel i żelazo. Rzucam więc tekstem wypad z baru, bo to moje terytorium i w odpowiedzi słyszę, że tak oczywiście. W następnej turze mój niedomyślny doradca poinformował mnie, że cywilizacja Hiszpanów wypowiedziała nam wojnę. Chyba go zdymisjonuję, mógł to przewidzieć, straciłem przez niego 5 minut Za parę tur okazało się, że na tym świecie są jeszcze Amerykanie i moi "ulubieni" Majowie i że to dranie i szubrawcy i podpisali pakt z Hiszpanią, aby nas zniszczyć. Co do Majów to jakoś się nie dziwię. O dziwo Anglicy dołączyli do paktu dopiero dużo później. Ja ich nie próbowałem werbować, bo po pierwsze chyba mnie nie lubią, po drugie tamci chyba są na innym kontynencie i nie było sensu, a po trzecie i najważniejsze szkoda kasy, sam ich rozwalę. Francuzi strasznie zacofani technologicznie dołączyli najpóźniej. Rozwalam więc ich nędzne jednostki i w międzyczasie okrywam sekretną tajemnicę rafinacji. Jakże wielkie okazało się moje zdziwienie, gdy okazało się, że miejsce jej położenia jest jeszcze większą tajemnicą tego świata. Mam około 30 - 40% terytorium świata, prawie cały naprawdę wielki kontynent a nie mam ROPY!!! Złośliwość kompa?

Badania naukowe przestawiam więc na zero (i tak jestem zaawansowany) i całą kasę ładuję na wojsko. W 7 czy 8 tur zdobywam prawie 20 miast i nic! Ropy jak nie było tak nie ma. Zacząłem wątpić, że pojawi się na moim kontynencie. Zdarzyło się Wam tak?

Zacząłem zastanawiać się jak wygrać bez niej, ale na szczęście okazało się, że wreszcie się znalazła w 4 mieście od końca. Na kontynencie zostały już tylko 3 inne miasta, więc przestawiłem kasę na badania naukowe i podbiłem je tą armią, którą aktualnie posiadałem.

Spróbowałem zawrzeć pokój (mam już przecież cały kontynent i znudziła mi się ta wojna). Bez dawania jakiegoś zaawansowanego techa nie da rady! Historia z poprzedniej gry znowu zaczyna się powtarzać, mimo że mam chyba z 50 miast a mój kontynent zajmuje z pół świata. Planuję więc na dzisiaj srogą zemstę na Majach i moim "ulubionym" Jaguarze za poprzednią grę. Ale zapowiada się na dłuuuugo, bo tura trwa już chyba z pół godziny.

Uff, wyszło długie, ale mam nadzieję że skomentujecie, a może i dla niektórych ta historyjka okaże się ciekawa. A może ktoś wyciągnie z niej coś dla siebie...

MaPS

[Edited by MaPS on Mar 09, 2011 at 12:18]

Mar 09, 2011 at 11:34

Print
Francis of Aaagh
Status: Veteran

Posts: 470
Registered: Dec 12, 2009
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #29]

Myślę, że dałoby się z tego ciekawą kronikę napisać Spróbuj przejąć cos na drodze propagandy na innym kontynencie, gdzie zrobisz silne zaplecze kulturalne i poczekać do lotu. Do tegoż miasta przenieś drogą lotniczą jak najwięcej jednostek i zacznij wojnę totalną (np. z Jaguarem )

[Edited by Francis of Aaagh on Mar 09, 2011 at 19:45]

Mar 09, 2011 at 19:44

Print
Cichor
Status: Veteran

Posts: 249
Registered: Jul 16, 2009
IP: Logged
Re: Zakończenie wojny z kompami - gra typu singiel... [post #30]

Raz miałem podobną sytuację, posiadałem prawie 2/3 globu, na które składał się kontynent i dwa archipelagi. Jedyny przypadek w dziejach gdy zainwestowałem w silną flotę, którą wymuszałem posłuszeństwo u innych nacji na drugim kontynencie. Kilka interwencji i miałem kilka miast (w tym jedno założone na środku morza, służące za nieruchome lotnisko i bazę), w których był trzon moich sił zbrojnych. Elitarne jednostki pozostały na macierzystym kontynencie gotowe do interwencji przeciwko potencjalnym agresorom.

Zdobycie miasta przez dyplomację i pełne własnej nacji... Tego nie wiedziałem.

Mar 29, 2011 at 14:05

Print
^ Początek strony ^



Username: Password: Lost your password?

tForum version b0.94.1.2 (© 2003 tForumDevTeam)

The comments published here represent only the personal opinions of the respective users. civ.org.pl and it's staff is not held responsible for the contents of the posts.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal civ.org.pl ani jego redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


hosted by artserwis.pl - praca, konkursy, portfolia dla twórców.