civ.org.pl forums > Liga: sezon I, grupa II > Krasny vs Vortavor / KRASNY
Zmień język na polski. Switch to English.

Print This Topic        Mark Topic as Unread 

civ.org.pl forums > Civilization V - Archiwum > Liga: sezon I, grupa II
Poster
Message    
Krasny
Status: Administrator

Posts: 10334
Registered: Apr 11, 2004
IP: Logged
Krasny vs Vortavor / KRASNY [post #1]

Termin: 28.06.2011 r.

Obowiązek zgłaszania gotowości od: 24.05.2011 r.


Powodzenia i miłej zabawy!

[Edited by Heniu on May 04, 2011 at 11:15]

_________________________________
One man army.

W wolnym czasie lubię testować piwa. Zapraszam na www.piwopijca.pl

Apr 19, 2011 at 10:51

Print
Vortavor
Status: Administrator

Posts: 2165
Registered: Jan 11, 2008
IP: Logged
Re: Krasny vs Vortavor [post #2]

Rozgrywka zakończona:

Krasny: Rzym [random]
Vortavor: Indie [random]
Zwycięzca: Krasny


Niestety kolejna już porażka w lidze i chyba będzie trzeba bronić się przed spadkiem do niższej klasy rozgrywek
Jak widać losowanie zbyt pomyślne nie było dla mnie.
Indie ogólnie aż tak złe nie są jak to niektórzy piszą, ale potrzebne są odpowiednie tereny do wykorzystania ich.
Wiadomo, że nie poszalejemy z miastami w początkowych etapach rozgrywki , dlatego też postawiłem jedno miasto ( oprócz stolicy )
i na pierwszy etap nie planowałem więcej, tym bardziej, że wstrzeliłem się tym miastem w dwa złoża żelaza.




Niestety finansowo leżałem i kwiczałem.
Przeciwnik postawił miasto w miejscu gdzie zbyt wiele żelaza nie było więc musiał szybko postawić kolejne.
Ja wiedząc o tym postawiłem w odpowiednich miejscach scouta i woja.
Troszkę to trwało, aż do momentu gdy Rzymski set przyszedł z dość sporą obstawą.



Widząc co się dzieje opuściłem swoje pozycje, wracając do swojej głównej armii, która stała na zachodzie.
Po jakimś czasie podjąłem decyzję o umieszczenie dwóch jednostek nieopodal granicy rzymskiej z jasno wyznaczonym celem.



Po jakimś czasie przeciwnik przysłał zwiadowców, którzy mieli sprawdzić teren przed głównym atakiem.
A niedługo potem pod Bombaj nadciągnęła wielka armia rzymska.



Zanim doszło do pokonania wojsk indyjskich walki troszkę trwały.
Grupa specjalna ulokowana nieopodal granicy rzymskiej przystąpiła do akcji i po 2 turach znalazła się przy złożach żelaza.
W kolejnej turze surowiec został odcięty, a wojska obronne Indii przystąpiły do kontrataku uszczuplając częściowo wojska inwazyjne.
Niestety zabrakło jeszcze kilka tur abym uzyskał dwóch kolejnych longów i aby się wybronić.


Gratki Krasny za wygranie tej nocnej partyjki

_________________________________
For as long as single one of us
stands,
We are legion!!!

May 04, 2011 at 10:59
Gadu-Gadu: 3343262
XFire synek24
Print
itkovian
Status: Moderator

Posts: 2275
Registered: Jan 12, 2011
IP: Logged
Re: Krasny vs Vortavor [post #3]

Widzę że góra znaczy admini wzieli się do rozruszani naszej troszkę skostniałej ligi .
Gratuluje obu graczom ciekawej gry a Vortowi dodatkowo opisu (wszystkie cholernie ładnie ci wychodzą nawet jak przegrywasz co jest rzadkością wśród graczy na forum ).

P.S w rankingu chyba niedoceniono jednego z adminów Albo Krasny wyjechał na długi weekend z Maiarem na obóz szkoleniowy w niedostępnych lasach żeby ich nie namierzyć i ostro ćwiczył i teraz wygra lige .

[Edited by itkovian on May 04, 2011 at 11:07]

May 04, 2011 at 11:05

Print
Krasny
Status: Administrator

Posts: 10334
Registered: Apr 11, 2004
IP: Logged
Re: Krasny vs Vortavor / KRASNY [post #4]

Dzięki wielkie za grę Vort

Moim celem jest nadal utrzymanie się w lidze...

Zadecydowała m.in. lokalizacja stolicy. Straciłem na to o jedną turę więcej, ale była przy rzece i między złożem kamieni szlachetnych i kadzideł. Dodatkowo miała dostęp do krówek i jeszcze jednego złoża kamieni szlachetnych (miałem 2x GA, co dało mi mnóstwo kasy). Początek też nie był lekki, bo Vort miał lepsze tereny do rozwoju i mocno mi w popie odskakiwał. Ale kasa na upgrade płynęła, co potem miało ogromne znaczenie. Miałem 7 legionów, wszyscy z upgrade'u. Dodatkowo jeden z nich poszedł na longa.

Do żelaza doszliśmy równocześnie (obaj mieliśmy wówczas po 2 miasta). I w tym momencie odeszła mi ochota na grę - Vort się wstrzelił idealnie, stawiając miasto między złożami żelaza (2) i (6). U mnie żelazo (2) wyskoczyło tuż przy granicy stolicy. A do największych złóż miałem... daleko. W dodatku Vort szybko obstawił mi drogę warem i zwiadem. Ale do seta i wara dorobiłem 2 kolejnych warów i droga stanęła otworem. Tuż za nimi (na screenie Vorta tego nie widać) leciał również robol. Miasto postawiłem między złożami, robol szybko skoczył na złoże (2) i podłączał, w tym samym czasie drugi robol podpiął złoże pod stolicą. Z upgrade'em czekałem na wypadek, gdyby Vort postanowił zrobić mi niespodziankę i podejść pod moją stolicę.

Drugie moje miasto nie przyniosło mi żelaza, ale było przy rzece, przy krówkach i koniach. Rozwijało się ładnie, w dodatku nabijało mi sakiewkę.

Wszelkie moje próby dywersji przy granicach Vorta kończyły się stratą jednostek. Straciłem łącznie ok. 2-3 zwiady i 2 warów.

Wiedziałem że Vort będzie się bunkrował przed legionami i parł na longi. Dlatego wziąłem się za GL i uprzedziłem rywala o ok. 3 tury. W międzyczasie postawiłem biblioteki i zacząłem uciekać w innych techach.

Ostatecznie machnąłem upgrade wszystkich 7 warów na legiony, 1 legion poszedł na longa. Dodatkowo 1 longa zbudowałem w stolicy. Wesoła gromadka ruszyła na Bombaj. Bez żelaza Vort i tak miałby pozamiatane a miałem tam bliżej (główne siły pilnowały żelaza).
Kiedy już zaczęły się pierwsze starcia - dopadł mnie stan przedzawałowy. Po niepilnowanym miastem z buszu wyskoczyli mi zwiad i war. Robolem uciekłem do miasta. Miałem niewiele kasy, więc nie miałem jak dokupić jednostek. Jednak tutaj Vort popełnił bardzo poważny błąd. Zamiast iść warem plądrować żelazo (6), poszedł zwiadem. War poszedł na złoże (2). W tej turze moja ofensywa zebrała porządne manto, jednak random nie był dla mnie bezlitosny i front się nie załamał. Jeden z legionów zabrał się za plądrowanie, sprzedałem pomnik i miałem kasę na... zwiadowcę Jednak wystarczył do pokonania ostrzelanego dwukrotnie już zwiadowcę Vorta. Na złoże wskoczył robol i odnawiał zniszczenia. Po fortyfikacji mojego zwiadu osłabiony strzałem war Vorta nie podołał zadaniu i wyparował z mojego terytorium

Dalej ofensywa nie stanowiła już większego problemu. Było już późno, a gra była bez wątpienia rozstrzygnięta. Więc podziękowaliśmy sobie za grę i każdy poszedł w swoją stronę

Na koniec chciałbym zaznaczyć jedno - nie uważam, aby wygrał lepszy. Random dał mi lepszą nację. Gdybyśmy mieli odwrotnie, nie wiem czy wynik byłby taki sam.

_________________________________
One man army.

W wolnym czasie lubię testować piwa. Zapraszam na www.piwopijca.pl

May 04, 2011 at 12:34

Print
memik
Status: Elite

Posts: 1062
Registered: Sept 10, 2010
IP: Logged
Re: Krasny vs Vortavor / KRASNY [post #5]

Krasny, cicha woda brzegi rwie tak z cichacza wyskoczył i zwycięża, wow teraz to chyba będzie już mowa nie o "beniaminku" tylko następnym faworycie tej ligi.

May 06, 2011 at 16:36

Print
Krasny
Status: Administrator

Posts: 10334
Registered: Apr 11, 2004
IP: Logged
Re: Krasny vs Vortavor / KRASNY [post #6]

A tam faworycie. Jak wygram ze trzy mecze jeszcze, to się utrzymam. I to mój plan minimum

_________________________________
One man army.

W wolnym czasie lubię testować piwa. Zapraszam na www.piwopijca.pl

May 06, 2011 at 22:14

Print
^ Początek strony ^



Username: Password: Lost your password?

tForum version b0.94.1.2 (© 2003 tForumDevTeam)

The comments published here represent only the personal opinions of the respective users. civ.org.pl and it's staff is not held responsible for the contents of the posts.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Portal civ.org.pl ani jego redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.


hosted by artserwis.pl - praca, konkursy, portfolia dla twórców.